Utrzymana w duchu tych amerykańskich z końca lat 80-tych i początku 90-tych. Wątek miłosny znajduje się tu zdecydowanie na drugim miejscu. Miło zobaczyć Shak Rukh Khana w takiej roli, no i na dokładkę mamy Amrisha Puri w roli lewego bisnesmena, którego wierni fani Indiany Jonesa doskonale pamiętają ;).
Soundtrack...
tylko jak się ogląda, to ma się deja vu... tak ze 2/3 akcji zerżnęli żywcem z filmu "Na żywo" z Deppem, jak sie go dobrze zna, to wiekszość filmu jest dość przewidywalna (a ja go ze 4 razy widziałam)...
poza tym trochę z "Przyjemniaczka" i "Godzin szczytu" Jackie Chana
Niemniej jednak, film super (i muzyka!) ;-)))