„A Million Days” to film, który udowadnia, że można mieć kosmos, sztuczną inteligencję i wielkie pytania o przyszłość ludzkości, a mimo to stworzyć coś zaskakująco… sennego. To taki rodzaj science-fiction, w którym największym zagrożeniem nie jest bunt AI, tylko ryzyko, że widz zaśnie szybciej niż bohaterowie dojdą do...
więcejW 61 minucie filmu pada taka kwestia "A co, jeśli AI uznała, że kluczem do przetrwania życia nie jest ludzkość, ale samo życie?" a potem jest ciekawa sentencja o "pojedynczym ziarnie".
To jest bardzo ciekawe podejście. Człowiek myśląc o przetrwaniu życia, najczęściej ma na myśli siebie (co naturalne - trawa czy komar...