PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=506756}

Mroczny Rycerz powstaje

The Dark Knight Rises
2012
7,7 319 tys. ocen
7,7 10 1 318856
6,6 84 krytyków
Mroczny Rycerz powstaje
powrót do forum filmu Mroczny Rycerz powstaje

Joker vs Bane

ocenił(a) film na 9

Kto jest lepszy, kto został lepiej odegrany???
Według mnie lepszy jest Bane. Jest straszniejszy i mroczniejszy, inteligentniejszy i
silniejszy, sam wypracował sobie plan, nie pozostawiał wszystkiemu przypadkowi jak Joker.
Jego historia jest ciekawsza ( chłopiec ratuje dziewczynkę i ponosi za to karę ). U Jokera
jest motyw robienia zła bo to lubi. To dla mnie za mało. Jeśli chodzi o aktorstwo to Hardy
dużo lepszy niż Ledger. Doszły mnie informacje że podobno przez ostatnie lata życia Heath
brał narkotyki. Jeśli tak naprawde było to miał tylko prościej w odegraniu roli Jokera. Po za
tym nie wykazywał żadnych emocji oprócz euforii. W cale nie był straszny on tak naprawdę
nic nie zrobił, w szpitalu nikt nie zginął, łodzie nie wybuchły, burmistz przeżył, nie dowiedział
się kto jest Batmanem. Jego bronią w cale nie był plan idealny, nie był nią też chaos. Joker
wiedział że aresztuje go policja, batman go nie zabije więc dlatego włożyl bombe po skóre
więźnia i na czas uwięźnił Rachel i Denta. Tak zachowuje się człowiek bez planu???
Zobaczcie na Bane`a. Gdy Jim Gordon stoi przed nim w kanałach czuje przed nim strach,
gdy mówi o bombie na boisku czuje respekt, gdy pokonuje Batmana widzę w jego oczach
triumf, gdy przegrywa smutek, Gdy Talia wspomina dzieciństwo Bane zaczyna płakać.
Bane dużo lepszy niż Joker. Mistrzostwo.

użytkownik usunięty
speedcube

Jeśli chodzi o zaangażowanie aktora w rolę - Joker
Jeśli chodzi o respekt postaci - Bane

ocenił(a) film na 9

Zaangażowanie... Co takiego zrobił Joker, bo Bane przytył 17 kilogramów specjalnie do tej roli

użytkownik usunięty
speedcube

Hmmm... Co zrobił? Pisali już, że zamknął się i ćwiczył mimikę twarzy, przez tą rolę przestał sypiać, może udawało mu się ze 2 godz. dziennnie, zaczął brać różne leki nasenne przez co w końcu jego organizm nie wytrzymał. Przytycie Hardy'ego, z tym co Ledger przeżywał to nic.

ocenił(a) film na 9

To mnie tylko utwierdza że Heath Ledger miał ułatwienie do zagrania Jokera

użytkownik usunięty
speedcube

No jasne że miał ułatwienie! Przecież ją ćwiczył. O to mu właśnie chodziło, żeby wypaść jak najlepiej w roli Jokera. Poza tym doprowadziło to do jego autodestrukcji, w sumie dla filmu się poświęcił. Co nie zmienia faktu, że jakby taki Bane stanął przede mną to można się bardziej przerazić niż przy Jokerze.

ocenił(a) film na 9

Joker cały czas zachowywał się jak naćpany, w euforii, dlatego Ledger nie musiał udawac tego na planie, wystarczy że po prostu stanął i zaczął mówić

użytkownik usunięty
speedcube

Bo sam się do takiego stanu doprowadził. Jak mówisz, że chodził naćpany po planie (skąd wiesz?), to to był skutek zażywania przez niego tych leków, jak pisałem wcześniej. Poza tym miał jeszcze trudniejsze zadanie, bo grał tą samą rolę, co kiedyś Jack Nicholson, a to nie było łatwe, bo każdy go do niego porównywał i jakby Ledger spartolił to by się fani Batmana na nim wyżywali. A tak to stworzył wspaniałą kreację.

ocenił(a) film na 9

Sugerujesz że specjalnie ćpał i niszczył sobie organizm bo mu brak było talentu wrodzonego???

użytkownik usunięty
speedcube

Nie, że specjalnie ćpał. Brak różne leki nasenne, bo spać nie mógł po nocach. "Brak talentu wrodzonego" - żeś się popisał.

ocenił(a) film na 9

A czemu spać po nocach nie mógł?

użytkownik usunięty
speedcube

No pewnie go sława przytłoczyła. A jak pisałem, przygotowywanie się do roli Jokera mogło go tak jakby "wykoleić", w końcu musiał wczuć się w rolę szaleńca. A w tej sytuacji o problemy ze snem nie trudno... Ty go chyba nie lubisz, co? :P

ocenił(a) film na 9

Skądże, lubie

speedcube

To nie czepiaj się dla samego czepiania :)

ocenił(a) film na 9
Solo1989

Po prostu jeszcze miesiąc temu Heath był dla mnie rewelacyjnym aktorem jako Joker, ale dowiedziałem się że specjalnie się ogłupiał aby dobrze odegrać Jokera...dla mnie to głupota, ale to nie jest tak że go nie lubie i dlatego się czepiam

speedcube

Myślę, że ludzie sięgają po różne środki, żeby dobrze gdzieś wypaść. Nie tylko aktorzy.

ocenił(a) film na 9
Solo1989

A ja myślę że nie, po prostu bronisz go teraz

speedcube

To prawda, że go bronię :) Ogólnie gdybyś się zastanowił to na pewno znalazłbyś przykłady na to co powiedziałem. Ludzie faszerują się chemią, żeby podkręcić swoją wydajność itd.
Nie można winić aktora za to, że brał prochy, aby lepiej zagrać swoją rolę. Poza tym Ledger też dużo ćwiczył do tej roli. Nie można mu zarzucić braku talentu :P

ocenił(a) film na 6
speedcube

Nie ogłupiał się specjalnie, było to efektem ubocznym wielu czynników i nie było celem samym w sobie. Gościu po prostu za bardzo zaangażował się w odegranie Jokera, naszła na to niesamowita presja i ambicja samego aktora, przez co niestety siadła mu psychika. Należy chwalić, że starał poświęcić się dla roli, ambitnie podszedł do wyzwania, bo to u aktorów coraz większa rzadkość. Smutne jest to, że to go przerosło jako człowieka.

speedcube

On nie spał dla tej roli , a organizm jak sie do czegoś przyzwyczai to trudno już go odwzwyczaic.Tom tego nie robił bo Bane tego nie wymagał.Do roli trzeba sie przygotować , wiem poniewarz pobieram lekcje aktorskie.pzdr.

użytkownik usunięty

moim zdaniem najłatwiej jest zagrać szalonego itp najtrudniej taką 'normalną' postać! bez psychozy w oczach tylko z siłą i respektem - takie moje skromne zdanie.

ocenił(a) film na 9

Okej. Zniszczę się i zabiję. Co tam, przynajmniej fajnie zagram i nie będą się na mnie wyżywać fani komiksu.

użytkownik usunięty
martussa92

to już trzeba być psychicznym!

speedcube

W "Parnassus" Jakoś nie wyglądał na nacpanego a czas zdjęć o ile sie nie mylę był w podobnym czasie co "Mroczny Rycerz" więc Heath nie miał ułatwienia.

speedcube

Ta rola tak go pochłoneła że kazał nazywać nawet siebie Jokerem..

użytkownik usunięty

i widzisz jak H.L skończył?!

ocenił(a) film na 9

Aha. Zaangażowanie w rolę, czyli zabicie się? Supcio!

użytkownik usunięty
martussa92

No! Supcio! Tylko, że śmierć Ledgera to był wypadek, a nie świadome samobójstwo, poczytaj sobie trochę o tym, jak nie wiesz jak było to nie pieprz głupot ciemniaku.

ocenił(a) film na 9

No kurde, co ty nie powiesz... Widzę, ze idealnie wylapałeś prześmiewczy ton mojej wypowiedzi. Mmmmm, bystrzak z ciebie. Lubię takich.

ocenił(a) film na 10
speedcube

Bane

ocenił(a) film na 10
speedcube

Samo to, iż powstają tematy z takim zapytaniem świadczy o tym jak świetnie został odegrany Bane, pomimo poprzeczki, która została ustanowiona w poprzednim filmie. Ja z oceną bym się wstrzymał i zobaczył ile będę w stanie zapamiętać z tej postaci po pewnym czasie - z Jokera pamiętam naprawdę dużo a scena z magiczną sztuczką to jedna z moich ulubionych w całej obejrzanej kinematografii. Za to głos Bane to jeden z moicj ulubionych głosów w całej kinematografii... Boże, żeby życie polegało wyłącznie na takich wyborach...

ocenił(a) film na 7
speedcube

Porównujesz Oscarową rolę Heatha Ledgera do Toma Hardy? Błagam...

speedcube

Zdecydowanie Joker. Psychodeliczny wygląd i jego chory geniusz tworzą najbardziej złożonego przeciwnika Batmana ale Bane też ciekawie został zaprezentowany ale w sumie to nie podobał mi się pomysł z tym że Bane był z ligi cieni...

ocenił(a) film na 7
jason86

Ja również stawiam na Jokera . Świr, który wzbudził moją sympatię ;) Bane jak dla mnie to nie jest aż tak zła i podła postać ... On działał z miłości do tej Mirandy- i te jego łzy... eh. A Joker moim zdaniem oprócz tego, że był socjopatycznym mordercą , zabijał dla zabawy i to wskazuję na jego czyste zło. Wykazywał się bardzo wysoką inteligencją- i nie prawdą jest to, że działał bez żadnego planu; był świetnym manipulatorem. A zresztą co tu dużo gadać postać Jokera zagrana była moim zdaniem rewelacyjnie- Baneya- mięśnie, siła i słabość do kobiety... a aktor się zbytnio sam nie napracował grą aktorską ;)ale to jest moje zdanie. ciekawe kto w następnej części Nowego Batmana będzie kolejnym czarnym charakterem , z którym będzie walczył -Batman i Robin :)

ocenił(a) film na 9
anielka0000

A jest oficjalnie potwierdzone powstanie Batman i Robin?

speedcube

przecież już jest ;P

użytkownik usunięty
jason86

już napisałeś?

z paaare lat temu

anielka0000

myślę z historia batmana została zakończona i ewentualnie powstanie osobny film o Robinie

speedcube

Filmu jeszcze nie widziałem, więc nie jestem w stanie oceniać gry Hardy'ego, ani porównywać go z Ledgerem, tym niemniej poprzednią część batmana widziałem i z czystym sumieniem, zdecydowanie stwierdzam: to, jak Ledger tam zagrał to było absolutne mistrzostwo :).

ocenił(a) film na 9
speedcube

moim zdaniem aktorstwo było lepsze u ledgera, ale plan jokera przy planie bane'a to zabawa dziecka w piaskownicy przy prawdziwym placu budowy

ocenił(a) film na 8
speedcube

Wybaczcie jeśli się powtórzę ale nie chciało mi się tego wszystkiego czytać. Hardy miał mega trudne zadanie ponieważ grał tylko gestykulacją i oczami, całą twarz miał przecież zasłoniętą maską. Po zmarszczkach na czole i jego oczach, widz mógł zauwazyc niemal wszystkie emocje. Gość jest niesamowity !

ocenił(a) film na 10
speedcube

Ja nie jestem w stanie wybrać. Ledger stworzył genialną postać i nie zgodzę się z Twoimi zarzutami (narkotyki, brak spójności w postaci). Brawurowo zagrał szaleńca. Ale do Bane miałam słabość jeszcze zanim zobaczyłam film. Generalnie charakteryzacja tej postaci, jej postura, ubiór, gesty sprawiały, że wiedziałam iż to będzie bardzo dobry film. Oczywiście nie wszystko jest zasługą Hardy'ego, ale myślę, że spisał się na 101% - podołał wyzwaniu, że mógł grać tylko oczami, ciałem no i tym paraliżującym głosem:) Generalnie Batmany Nolana są zajeb****!

ocenił(a) film na 7
speedcube

Wg mnie nie ma co porównywać Jokera do Bane'a, to dwa różne charaktery

ocenił(a) film na 4
speedcube

Ta, BANE MROCZNIEJSZY, błagam Cię. Żeby mu chociaż intonację głosu zmienili to może można by się go było bardziej bać . Joker był postacią psychopatyczną i nieobliczalną. PO ZA TYM moi drodzy BANE to jest postać zdalnie sterowana przez sami wiecie kogo żeby spoilerów nie robić - a głównym motorem napędowym jest miłość tak więc BANE do JOKERA ma się nijak. Generalnie film mi się na maksa nie podobał - idiotyczne gadki (laska wjezdza na motorze, zabija bane'a i oczywiście zanim zejdzie to musi rzucić idiotyczne hasło, które nawet nie jest śmieszne -_- ), Wayne, który z "jerozolimy" dociera do gotham Bóg wie jak (z buta na pewno) i jeszcze ma czas się po drodze ogolić - to chyba biegł jak w reklamie VISA i paypassem za wszystko zaplacił. Moment w ktorym ma wywieźć bombę z miasta - oczywiście 1,5 minuty do detonacji ale miał czas wymienić kilka słów z laską i jeszcze z gordonem - swoją drogą predkość "nietoperza" to nie było 6 mil na minutę (taki zasieg miała bomba) tylko kurna 100 na godzinę co najwyzej więc dosyć szybko się znalazł po za zasiegiem jak na czas ktory pozostał. Sztucznie budowana atmosfera do samego końca, która była po prostu żenująca. Druga część trylogii moim zdaniem jest NAJLEPSZA - trzecia zrobiona na siłę i bez polotu. Bane to żaden czarny charakter tylko napakowany idiota (który się fall in love więc rozpieprzmy gotham city), który ma armię przygłupów do wszystkiego strzelających. Ten film to porażka i odwrotność moich oczekiwań - to jest koniec trylogii god damn it więc dlaczego tak to zwalili???!! WHY!?

vortex1984

" PO ZA TYM moi drodzy BANE to jest postać zdalnie sterowana przez sami wiecie kogo" Haha przecież Bane współpracował z Talią, !! To w takim razie Jokerem też pomiatali bo miafia chciała się pozbyć batmana , a joker się zgodził.

ocenił(a) film na 4
marvolo_1998

Nie rozumiem Twojej wypowiedzi. On nie WSPÓŁPRACOWAŁ z TALIĄ tylko pracował DLA NIEJ - bo co? - bo był w niej zabujany po uszy i gotów do największego poświęcenia jakim jest oddanie życia (moment w ktorym Talia mówi mu papa i zostawia z batmanem) - a po chwili wpada laska na motorze, zabija dryblasa i rzuca idiotyczny i nie śmieszny tekst. W dechę.

vortex1984

No i dobrze ,że zabili tak Bane'a , gdyby batman jeszcze raz miałby się z nim wtedy bić, było by to głupie, bo bomba mogła zaraz wybuchnąć.

ocenił(a) film na 4
marvolo_1998

Hahaha :D zgadzam się z Tobą - jak by się mieli bić jeszcze raz to by to było jeszcze bardziej idiotyczne :D

vortex1984

Pisze o bombie która mogła zaraz wybuchnąć gdyby się jeszcze bili , czytanie ze zrozumieniem się kłania.

ocenił(a) film na 4
marvolo_1998

Wiem o czym piszesz. Potwierdziłem, że faktycznie było by to głupie i idiotyczne - chyba, że sam nie zrozumiałeś co napisałeś i potrzebowałeś coś dopowiedzieć w ramach samouświadomienia się panie "czytaniezezrozumieniem"