Russell Hatch (w tej roli Jean-Claude Van Damme), agent Interpolu, wciela się w rolę ojca Jaydena, syna informatora zabitego podczas rutynowego nalotu. Wiele lat później Hatch staje się obrońcą Jaydena i jego dziadka przed grupą bezlitosnych gangów w totalnej wojnie o terytorium, nie zatrzymując się przed niczym, by chronić Jaydena i walczyć z każdym, kto stanie mu na drodze.
Powiem tak. Wychowałem się na Van Dammie i wiem, że w wieku 64 lat nie można się spodziewać kopnięć z lat 90 tych. I tutaj tego nie uraczymy. Van Damme gra tak zajechanego człowieka, że czasami odnosi się wrażenie, że gra na siłę i nie chce tam być. Najsłabszy film z nim na mojej liście.
..ale oglądać i tak nie warto, bowiem lepszych akcji można się spodziewać jadąc w nocy pustym autokarem z Zamościa do Biłgoraja lub siedząc na stypie u łysej Haliny z Bożej Wólki.
Nie wiem, czy JCVD gra tak zmęczoną postać czy sam jest już tak zmęczony. Mnie zmęczyła powolna akcja tego filmu i nienatchnione rozwiązania fabularne. Fajnie, że trochę znanych mi twarzy pojawiło się w filmie choć na krótko, ale nie uratowało to tego zakalca. Liczyłem na film pokroju "Foreigner" z wiekowym już Jackie...
więcej