Film jak dla mnie nie był jakoś wyjątkowo śmieszny jeśli idzie o dialogi czy humor sytuacyjny ale mimo tego uważam ten film za bardzo dobry za atmosferę jaka jest w tym filmie. Nie wiem jak to określić ale film miał specyficzny klimat, który skojarzył mi się z "Napoleonem Wybuchowcem" i jak się okazało jest to film...
więcejFajna, momentami zabawna, ale takie wrazenie mialem ogladajac ja, ze bedzie trwac kilka godzin, zanim sie skonczy (nie chodzi o to, ze 'niech sie skonczy ta beznadzieja wreszcie', tylko, ze tak powoli-nic-na-sile sie to wszystko dzialo...)
Najlepszy moment wg mnie: gdy Nacho chrzcil swego compadre od bicia :)
Włąściwie tych filmów nie da się porównać. Po opbejrzeniu "Napoleona Wybuchowca" i "Gentlemen Broncos", "Nacho libre" bardzo mnie rozczarował. Jeden wielki wygłup, niestety, jak na Hessa, niezbyt inteligentny. Tamte dwa filmy to nie tylko komedie, ale również ciekawe obserwacje społeczno-socjologiczne, w...
Moje ulubione to:
1. Kiedy Jack Black śpiewa na przyjęciu piosnkę dla Ramzesa (mina mnie rozśmiesza za
każdym razem)
2. Na pustyni, gdy Steven przychodzi do pokutującego na pustkowiu Nacho:
- Jak mnie tu znalazłeś?
- Widać cię z wioski.
i ujęcie na wioskę zaraz obok pustyni
3. Spotkanie Stevena z tą grubaską na...
Meksyk, poczatek lat 70tych.
Nacho wychowal sie w przytulku dla sierot prowadzonym przez ksiezy.
Teraz sam jest mnichem i opiekuje sie wychowankami (najczesciej gotujac obiady).
W rzeczywistosci chcialby miec bardziej odpowiedzialne zadania, a jego marzeniem jest wystep na ringu. Udanymi wystepami moglby zarobic na...