Naprawdę miło się ogląda - efekty specjalne także na wyskoim poziomie.
Czy wcześniej omawiany syn Jackiego Chana to ten co pod koniec załorzył bandziorowi kajdanki na nogę???Wydaje mi się on podobny hehe.Trochę za dużo azjatyckiego sentymentu i textów (gość dostaje kulę w klatkę) "Inspektorze nic ci nie jest???"...
Bardzo, ale to bardzo, bardzo podobał mi się ten film. Przed chwilą obejrzałam go po raz drugi, ale pierwszy raz cały do końca. Jestem pod wrażeniem. Aktorzy rewelacyjnie zagrali. Scenariusz i dialogi bardzo dobre, choć te "Nic się panu nie stało?" gdy widać było, że porządnie oberwał, to trochę "śmieszne". Sceny...