
Man-su (gwiazda "Squid Game", Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.
Gdyby wyciąć jakieś 60% scen, fabuła nawet by nie zauważyła. Film jest rozciągnięty, przeciągnięty i naciągnięty do granic przyzwoitości, a tempo rozkręca się niczym lokomotywa u Tuwima — tylko bez wrażenia, że dokądś dojedzie. Oceny? Oczywiście zawyżone — bo zagraniczne, bo koreańskie, a jak wiadomo, w takich...
Pierwsza 1/3 filmu zwiastowała dobre kino, niestety im dalej tym gorzej. Jak już zrozumiesz tą dramatycznie - groteskową konwencję to zaczynasz się nudzić. Bohaterzy są tak odrealnieni, że w żaden sposób z nimi się nie utożsamiłem, ani ich nie polubiłem. Są to postaci wycięte raczej rodem z komiksu. Nie znalazłem tu...
więcej