Omen

The Omen

1976 1 godz. 46 min.
7,5 97 073
oceny
7,5 10 1 97073
16 547
chce zobaczyć
7,2 9
ocen krytyków
{"rate":7.22222,"count":9}
powrót do forum filmu Omen
  • obejrzałam go wczoraj pierwszy raz od dobrych 10 lat i nadal mi się podoba :)
    dlatego śmieszą mnie niektóre komentarze w stylu ,,film jest nudny, słaby itd."
    ludzie na co wy liczyliście, na rozlew krwi i wypruwanie wnętrzności? To były lata 70-te a nie XXI wiek. ta muzyka, atmosfera, niektóre sceny (zwłaszcza ta na cmentarzu) - niesamowite. jak ktoś woli oglądać współczesne badziewia to proszę bardzo ale i tak klasyki zostaną niezapomniane

  • ewela_35 Zgadzam się w 100%

  • Betinka ocenił(a) ten film na: 9

    ewela_35 Mnie również się podoba bardzo. Ma naprawdę świetny klimat, muzykę, atmosferę. Trzyma w napięciu do ostatnich chwil. Szczególnie ciekawe jest jak Robert próbuje się dowiedzieć kim tak naprawdę jest Damien - popieram super scena na cmentarzu i też w klasztorze z tym poparzonym księdzem

  • ewela_35 Pokolenia wychowywane na "kinie" efektów specjalnych (które zastępują scenariusz) na to właśnie liczą - na więcej jatki i komputerowych sztuczek.

  • jan_niezbedny0 Też mi się tak wydaje...

  • ewela_35 Dla mnie to rodzaj filmu/horroru, który bardzo lubię. Wzrastający niepokój, budowane napięcie, muzyka w tym filmie jest fantastyczna. Zdarza się, że chciałabym obejrzeć tego rodzaju film, ale trudno taki znaleźć. Może ktoś coś zarekomenduje? Nie lubię horrorów typu: dużo krwi i wnętrzności, straszenie czymś nagłym, stwory typu: zombie, wampiry, fabuła znacznie przekraczająca granice absurdu - wręcz komiczna...

  • meczys Zależy, czy szukasz filmów starszych, czy nowych.

  • jan_niezbedny0 Każdych. Mam słabość do starych filmów (może dlatego, że nie miały tego, czego dziś jest dużo), ale generalnie nie ma to znaczenia.

  • jan_niezbedny0 Proszę sobie wyobrazić, że po wielu latach nadal (ostatnio oglądałam ok. 6-7 lat temu) najstraszniejszą sceną wywołującą u mnie potężny dreszcz grozy jest scena z "Nosferatu" z 79 roku, gdy Nosferatu wchodzi do pokoju Jonathana, obaj patrzą na siebie, a Nosferatu po prostu stoi przed nim lekko przygarbiony z wyciągniętymi rękami. Ten trwający kilka sekund bezruch jest dla mnie przerażający.

  • meczys Z jeszcze starszych filmów wciąż broni się też Hitchcock, niby czuć to już starością, ale mimo wszystko wiele scen mistrzowskich, no i klimat - dziś na taki nie ma szans.
    Z późniejszych lubiłem też "Autostopowicza" z Hauerem - też dobrze oddana atmosfera zagrożenia na bezludziu i też świetny soundtrack, kilka kapitalnie zmontowanych scen (np. ucieczka z podpalanej przez prześladowcę stacji benzynowej, albo pobudka głównego bohatera w przydrożnym areszcie). Nawet jeśli w drugiej połowie filmu jest trochę typowo amerykańskiego efekciarstwa, to i tak film wygrywa z dzisiejszymi podróbami.

  • jan_niezbedny0 Też lubię filmy Hitchcocka i - jak piszesz - wiele scen jest takich, których się nie zapomina. Co jakiś czas przypominam sobie któryś z jego filmów. Ta "starość" w nich właściwie mi nie przeszkadza, czasem uśmiechnę się pod nosem - ale to są drobiazgi, które na ogólny mój odbiór filmu nie mają wpływu. No i faktycznie jakoś tak jest, że dziś ciężko znaleźć film, który miałby w sobie wszystkie wymieniane atuty... Chyba, że po prostu lepiej już się nie da ;) Pozdrawiam.

  • ewela_35 w latach 70. było sporo brutalnych filmów z krwią i flakami np. Teksańska masakra piłą mechaniczną czy Wzgórza mają oczy.

  • domo18 ocenił(a) ten film na: 10

    ewela_35 to samo teraz przynajmniej wiem dlaczego ten film tak mnie przerazal za dziecka- jest genialnie zagrany szczegolnie duet Peck-Warner wymiata, epizod egzorcysty, scena na cmentarzu - jednym slowem wysmienite kino, prozno szukac podobnego klimatu w owczesnych filmach