Pierwszą połowę oglądało się znacznie ciekawiej. Film trzymał w napięciu, ta atmosfera zagrożenia była nieźle skonstruowana i poznawaliśmy bohaterów, którzy podejmą się walki z kosmitami. Reżyser wyraźnie sugerował, że inspirował się choćby "Inwazją łowców ciał", "Coś", czy trochę nawet "They Live". I to było fajne -...
więcejKevin Williamson swoim scenariuszem pokazał szkołę taką jaka jest naprawdę , przybliżył w ciekawy sposób poczucie wyobcowania , dezorientacji i strachu . Zmiksował
Greatest Hits slasherów , podsypał zręcznie Sci-Fi , przypomniał nam najlepsze momenty z Inwazji Porywaczy Ciał i Puppet Master . Lata 90-te to wogóle...
Fajnie się ogląda i o - tą znam, tego też, a tamten to jeszcze nie wiedział, że zagra Froda w superprodukcji Jacksona, a tamta w X-manie, a jeszcze tamta w "Przerwana Lekcja Muzyki". Jeden z tych filmów, które jeśliby oglądać na tv 1 lub tv 2 przykułby uwagę i obejrzałoby się do samego końca. Bardzo sympatycznie i...
Jestem świeżo po obejrzeniu i zaprawdę powiadam ze świetny klimat. Film sie broni po ponad 20 latach. Bardzo sprawnie zrealizowany. Efekty na wysokim poziomie co na tamte lata nie bylo normą. Plejada terazniejszych gwiazd w na poczatkach karier. Pierwsza połowa filmu trzyma w napieciu druga tez na bardzo dobra. Balem...
więcejTakie słowa cisnęły mi sie na usta po pięciu minutach filmu jak i na pieć minut przed koniecem. A to dlatego iż oglądałem juz tysiące filmów. Wszystkie filmy Rodrigueza (pomijając "małych agentów"). Aktorów którzy grają pierwszo, druga i trzecioplanowe role moge z czystym sumieniem powiedzieć ze znam prawie wszystkich...
więcejW sumie niezły horror (choć raczej jest to zbyt duże określenie), a w zasadzie pastisz od Robert'a Rodriguez'a. Reżyser po cichu naśmiewa się tutaj z konwencji horroru, do czego nas przyzwyczaił, choć czarnego humoru tutaj brakuje. Znajdziemy tu ciekawe role, w filmie gra m.in. Elijah Wood czy Salma Hayek, a jako...
Tak jak w temacie. Dwie sceny są tam dla mnie żywcem splagiatowane z "The Thing" Carpentera - ta, gdy główni bohaterowie siedzą w domu i jeden sprawdza innych podając im narkotyk. W "The Thing" było prawie że identycznie, tylko lepiej - główny bohater kazał wszystkim usiąść i sprawdzał każdego pobierając mu kroplę...