Człowiek który go stworzył musiał dostać naprawdę nagłego olśnienia. Ale jest zabójczy i oglądając go miałam niezłą zabawę x] http://youtube.com/watch?v=WIGbAHeBqNM
http://cannonbawl.deviantart.com/art/Like-a-Pirate-chasing-Ships-97268358
Ja też mam wszędzie tan sam nick (prawie wszędzie). Zwykle Antubis, albo ewentualnie jeśli jest już jakiś Antubis, to Antubis0. Jeśli więc jeszcze gdzieś indziej znajdziesz Antubisa to będzie wielkie prawdopodobieństwo że to mogę być ja x] A co do rozszczepionych jaźni i wielu osobowości to ja mam ich w sobie z... 3... 4.
Na początku mojej internetowej kariery to ja byłam Dagonet.
"A wyobrażasz sobie taką samą kartkę z dymkiem: "Ann and Antubis0 wrote to ME!"?" Łiiiiiiiiiiiii!! (kwiczy z zachwytu) oprawiłabym sobie w ramki i powiesiła na honorowym miejscu, a potem schowała w jakieś mocne, twarde okładki by tak przechować dla potomnych x]
Opowiadałam dziś mojej znajomej o tych dymkach i wysyłaniu do niego kartek, a ona mi na to: "To czemu jeszcze tego nie zrobiłyście??" O_o
"niewinnej fascynacji mieć nie wolno?" - Fascynacji wolno ale nie obsesji. Poza tym nie chcę się zmienić w śliniącą się szesnastkę przyklejoną do jego zdjęcia. A i tak jak już o nim opowiadam (nie ważne komu) to pewnie widać w moich oczach migoczące gwiazdki a na twarzy błogi wyraz nieobecności i rozmarzenia.
Też miałabym ochotę obejrzeć Quills, ale nie mam. Raz, przez krótki czas był udostępniony cały na YouTube i wtedy obejrzałam. Teraz go już tam niestety nie ma.
A mi ich nie było szkoda, byłam w tej scenie tak zapatrzona w Rusha i ten jego uśmiech, że potem było mi wszystko jedno co się stało z ta kobieciną.
A z facetami pokroju jej siostrzeńca (bynajmniej nie chodzi mi o gorset a raczej sposób w jaki odnoszą się do innych), zbyt często chyba spotykałam, bo za każdym razem mam chęć trzasnąć go w twarz.
Gdybym jednak była na miejscu Marie de Guise, niestety skończyłabym tak jak ona. Nie oparłabym się. Też jestem stracona.
Pierwsza część faktycznie jest lepsza, ale za to w drugiej części lepsza jest muzyka. Dłuższy czas nie mogłam się bez niej obyć. A z pomocą jednego z utworów próbowałam na dziś napisać opowiadanie na konkurs. Niestety nie wyszło. Nie napisałam go, mimo że bardzo chciałam. No ale cóż, może kiedyś je dokończę, dla samej siebie.
U mnie na wierzy kościoła Garnizonowego też jakiś niby hejnał wygrywają. Ale odkryłam to dopiero w zeszłym roku. Kiedy miałam zajęcia w szkole na przeciwko tego kościoła, pewnego pięknego dnia usłyszałam że o 12 ktoś na trąbce gra, i tak codziennie.
jakoś nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się być w Centrum równo o 12 xD
W Toruniu ostatnio furorę robią zdjęcia na pręgierzu. Jakiś czas temu postawili na przeciw Kopernika osiołka i turyści (a szczególnie dzieci) z ogromną chęcią robią sobie w tyłku drugi przedziałek. Ja nigdy na niego nie siadałam i chyba nie usiądę.
Dobra. Pan R. ma urodziny 6 lipca - właśnie je przegapiłyśmy :( Mamy duuuuużo czasu, żeby obmyślić prezenty i przesłać do Australii. Pytanie, czy mamy na to wystarczająco twarde... psychike, jak mawia mój szef :)
"A i tak jak już o nim opowiadam (nie ważne komu) to pewnie widać w moich oczach migoczące gwiazdki a na twarzy błogi wyraz nieobecności i rozmarzenia" - przy mnie możesz się nie krępować, doskonale rozumiem te gwiazdki. Tzn. nie widzę ich, ale przebijają jakoś z twoich postów ;)
"Quills" - co ty byś beze mnie zrobiła:
http://rapidshare.com/files/62557081/Quills.part1.rar
http://rapidshare.com/files/62583457/Quills.part2.rar
http://rapidshare.com/files/62605653/Quills.part3.rar
http://rapidshare.com/files/62682528/Quills.part4.rar
http://rapidshare.com/files/62705311/Quills.part5.rar
http://rapidshare.com/files/62723273/Quills.part6.rar
http://rapidshare.com/files/62739992/Quills.part7.rar
no pass
Też ściągałam z rapida i chyba nawet z tych samych źródeł. Napisy - na napisy.info, jak zwykle.
Nie pamiętam muzyki, bo za bardzo wkurzał mnie scenariusz, a raczej jego brak. Napisałam nawet na ten temat opinię na forum "Golde Age", ale została skasowana ze względu na użycie niecenzuralnych słów bez gwiazdek. Ogólnie chodziło mi o to, że że z postaci Elizabeth, dojrzałej królowej pogodzonej ze swoją rolą pod koniec pierwszej części (co potwierdza symboliczne nałożenie makijażu) zrobili podstarzałą histeryczkę, która nagle pragnie przeżyć drugą młodość z pierwszym, który rzuci romantycznym tekstem i drze, za przeproszeniem, japę na swoich bogu ducha winnych doradców, a jeśli chodzi o Rusha, to po prostu nie miał nic, ale to absolutnie nic do grania i szkoda tylko było jego talentu na taką tandetę. Nie chce mi się tego tu pisać drugi raz, ogólnie byłam tym bardziej wkurzona, że pierwsza część była naprawdę świetna.
Też miałam opowiadanie do NF napisać na konkurs i tez nic nie wyszło - z braku czasu. Musimy sie wziąć za mordę.
Też bym pod pręgierzem nie zrobiła sobie zdjęcia. Dawniej miejsce hańby, a teraz wielka atrakcja, stanę sobie pod pręgierzem, ale będzie fajnie... gawiedź ma radochę. Pod Mariackim też podobno jest stary pręgierz, ale nie pamiętam w którym miejscu. I jeszcze gdzieś na Rynku spalili na sosie jakąś 80 - letnią starkę jako czarownicę - nie chcieli jej palić, ale ona stanowczo chciała, żeby ją zapamiętali jako czarownicę i koniec. No to co mieli zrobić rajcy? Są takie chwile, kiedy człowiek nie ma wyjścia :)
Ten obrazek to esencja Jacusia. Bugger!
Ja nie przegapiłam. Na blogu miałam tydzień jego zdjęcie podpisane wiadomością o jego urodzinkach x]
Czekać do 6 lipca? Do tego czasu to my możemy zapomnieć że kiedykolwiek ze sobą gadałyśmy. A nie wystarczy po prostu karteczka z "Pozdrowienia z Polski"?
Gwiazdki naprawdę przebijają z moich postów? To aż tak widać? A te wypieki na moich polikach też widać?? xD
Właśnie, co ja bym bez ciebie zrobiła?? Pewnie nic xD
Zapewne każdy film możesz załatwić?
http://www.fotopodroze.art.pl/szwecja/slides/40%20Rabata%20kwiatowa%20w%20Eksjo% 20-%20Flower-bed%20in%20Eksjo.JPG
Kwiatki dla ciebie xD Dziękuję bardzo za film.
Mnie Gloden Age aż tak bardzo nie wzburzył. Jakoś tak obojętnie przyjęłam ten film, może właśnie dlatego że oglądając w kinie, ta czarująca muzyka oplotła mnie ze wszystkich stron i odwróciła uwagę od obrazu.
Najbardziej jednak podobała mi się scena sztormu.
Rush faktycznie niewiele miał do zagrania w tym filmie, poza tym strasznie jego bohater się postarzał, w odróżnieniu do królowej.
Pod pręgierzem sobie robią zdjęcia bo ma ładną formę. Mianowicie wygląda jak naturalnej wielkości, prawdziwy osiołek z taką śliczną mordką. Ja tylko jak koło niego przechodzę to łapie go za ucho. Oba już są mocno wytarte x]
"Nie chcieli jej palić, ale ona stanowczo chciała, żeby ją zapamiętali jako czarownicę i koniec" - dobre xD!!
Ale udało jej się bo historia przetrwała.
Miałam na myśli, że przeszło nam koło nosa wysłanie prezentu urodzinowego. Ale masz rację, możemy wysłać prezent nieurodzinowy :) Oprócz tego "Pozdrowienia z Polski" przydałby sie jeszcze jakiś tekst, który by zapamiętał i który sprowokowałby go do napisania tekstu równie zapamiętywalnego (działanie makiaweliczne :)
Widać i gwiazdki, i rozpalone poliki, i rozmarzony uśmiech, i maślane spojrzenie :D
Każdy każdy film może załatwić, wystarczy, że wpisze w google "nazwa.filmu rapidshare" i już klika po stronkach z linkami.
Dziękuję pięknie za kwiaty. Cóż za praktyczna doniczka!
Ten osiołek to rzeczywiście fajny być musi - taki pręgierz w rodzaju "oślej ławy" w dawnej szkole :)
A tamta starka była ponoć niespełna rozumu.
Full wypas:
http://msp253.photobucket.com/albums/hh57/SPARRW_2008/Barbossa.jpg
Wczoraj się co FilmWeb zaciął i nic napisać nie mogłam...
A san fakt, że pozdrowienia pochodziły by za naszego kraiku nie byłby dla niego wystarczająco intrygujący? Jak myślisz, dostał już kiedyś list, kartkę, pozdrowienia, cokolwiek z Polski??
Widać nawet maślane spojrzenie? To tak samo mi się robi xD
Ja nigdy nie byłam w przyjaźni z komputerami i internetami. Nawet nie wyobrażasz sobie jak często oddaje komputer do naprawy x]
Znalazłam coś co wiąże się bezpośrednio z naszą niedawną dyskusją. Krótkie, ale fajne x] http://www.fanfiction.net/s/4419036/1/Two_Captains_One_Bed
Pręgierz wygląda tak: (to jest od razu po odsłonięciu) http://bp1.blogger.com/_eBD1RO7G400/RxHT1m5Y17I/AAAAAAAAANY/vNQGYKJhrkg/s1600-h/ IMG_3312---Osiol-i-dwie-pan.jpg
A tu już współczesny, "wytarty" wygląd. Ma taka słodką mordkę x] http://glosrydzyka.blox.pl/resource/osiol_400x400.jpg
A to zdjęcie Barbossy, mówi całą prawdę xD
Jaki sodki ten osiołek! Zostać skazanym na taki pręgierz to wręcz przyjemność :)
Prawie spadłam z krzesła przy tym opowiadaniu :D :D :D I to niejasne zakończenie: czy był to rzeczywisty afekt, specyficzny sposób na pozbycie się rywala? Jakkolwiek by nie było, cel został osiągnięty :D
Sama kartka z pozdrowieniami to jednak za mało. Napiszmy lepiej list! Ja zacznę:
"Szanowny panie Rush!
Przykro nam przekazywać Panu złe wiadomości, ale wspólnie z koleżanką postanowiłyśmy podać Pana do sądu. Pański urok, talent, zwierzęcy magnetyzm i seksapil sprawiają, ze obie zamieniamy się w zaślinione szesnastki, które potrafią myśleć tylko o Panu. Cofamy się w rozwoju i jest to tylko i wyłącznie Pańska wina"...
Wypłoszył natręta z łóżka, a przecież o to chodziło ;P
Czy to nie aby trochę zbyt, takie... natrętne?
"Zwierzęcy magnetyzm"? Zaślinione szesnastki"? Ogółem fajny pomysł zwłaszcza to forma pozwu, ale jak na moją przeogromną nieśmiałość i niepewność co do swojej osoby to troszkę za dużo.
Nie chcę żeby to wyszło jakbyśmy faktycznie obie były szesnastkami.
Wiem że facet ma poczucie humoru ale czy nie zażenowałoby go to troszkę? Poza tym kto to po angielski napiszę? Bo nie ja. (wyłazi na wierzch przesadna skromność i brak wiary w siebie).
Może napiszesz list a ja na niego tylko przytaknę?
Oglądałam Quills za które jeszcze raz ci dziękuję, i muszę przyznać, że ta scena z wycinaniem języka na większym ekranie wygląda o wiele potworniej... brrr...
Choć może to tylko moje przywiązanie do postaci i grającego go aktora, bo normalnie taka scenka nie bardzo by mnie wzruszyła.
P.S. Dzisiaj u ciebie zaczęły sie obchody Odsieczy Wiedeńskiej. Chciałabym przyjrzeć się temu z bliska, z aparatem xD
Ach nie, żart to był tylko. Uprzedzałam cię przecież, że cokolwiek zacznę pisać, zamienia się w wygłup ;) Prawdziwy list będzie w innym tonie, z szacunkiem, jak na zdrowo zafascynowane - lecz nie obsesyjne! - fanki przystało. Po prostu wczoraj zadałam sobie pytanie: kto jest winien tym wypiekom, tym rozmarzonym spojrzeniom, tym wzdychaniom? On! No to postraszyć Go sądem :)
Z pytań o moralność... oto dyskusja nad ideą piractwa:
http://forum.myspace.com/index.cfm?fuseaction=messageboard.viewThread&entryID=30 213735&groupID=103785991&adTopicID=23&Mytoken=F5BAB03A-7587-4D0A-91044325CA26B68 A861073
Ale co to tak naprawdę znaczyło być piratem? Albo dokładniej, kapitanem piratów? Ano, po wpłynięciu do portu pozwalać chłopakom w pełni się wyszaleć: rabować, palić, gwałcić i zabijać. Piraci żyli z łupów, które odbierali brutalnie i często z rozlewem krwi. Barbossa w swej przemowie w 3 części (którą później prawie co do słowa powtarza Eli) starannie pomija ten aspekt. W ogóle cały film przedstawia piratów - wszystkich piratów, nie tylko ewenement w postaci Jacusia - jako wielbicieli wolności i przygody, a przecież byli zwykłymi przestępcami. Fanki Jacusia mogą z dumą powiedzieć, że Jack Sparrow nie był typowym piratem, lecz szlachetnym (choć może nie do końca normalnym) człowiekiem, a ja? Jestem zafascynowana skończonym draniem, ot co. No, prawie skończonym, mającym coś takiego jak sumienie, ale swoje własne, dość elastyczne. Czy naprawdę nie jest ważne, czy człowiek jest dobry czy zły, byle by miał klasę?
A tak, odsiecz się zaczęła. Na Rynku już od dwóch tygodni można podziwiać reprodukcję obrazu Matejki "Odsiecz wiedeńska". Dzisiaj akurat zdarzyło mi się być w pobliżu Błoni i widziałam odpustowe stragany i dzietne rodziny z balonikami... ale ludzi nie było aż tak dużo - zimno. Prowadził W. Zborowski podobno.
No widzisz jak to się na głupich żartach nie znam? Może jestem zbyt poważna?
No tak... tak... on jest winien tym wypiekom. Jak najbardziej On!
Gdybym ja miała napisać , to powiem szczerze nie wiem co był naskrobała. Siedziałabym pewnie kilka dniu nad czystą kartą i nic nie stworzyła. Bym się tylko podpisała i pustą kartkę wysłała ;P
Pamiętajmy jednak że film jest produkcji Disnejowskiej, nie opłacałoby mi się robić film od 16 lat. Poza tym to nie ich przedział wiekowy.
A ja bym chętnie zobaczyła animowanych Piratów xD
Ciekawe jak by wyglądali. W animacji wszak można bardziej zaszaleć niż w "żywym" filmie.
Powiem ci, że wczoraj byłam w kinie na "1612" i przez to moja świadomość oraz całe moje jestestwo odpływa powoli znad Karaibów gdzieś do ujścia Dniepru...
Animacja Disney'a czy raczej 3D?
A ja bym chętnie obejrzała piratów z zaznaczeniem "Dozwolone od lat 21" :D
Pusta kartka też miałaby swoją wymowę...
Ujście Dniepru? Brrrr! Z powodu nadchodzących chłodów wolę się trzymać Karaibów :) A był Dymitr Samozwaniec?
Sama też w końcu muszę obejrzeć "Pianistkę" i "Przerwaną lekcję muzyki", od dawna zawalają mi dysk, i na tego "Mrocznego Rycerza" też się chyba skuszę.
Czyli przerwa w czaterii celem nadgonienia braków filmowych, otrząśnięcia się z rushofilii, skomponowania listu i nabrania sił na przyszłość? Hmm?
Raczej tradycyjna animacja, nie 3D.
Ja też chętnie obejrzałabym film z takim ograniczeniem xD to mogłoby być ciekawe.
Ja zawsze miałam jakiś pociąg w tamtą stronę. Jak widać nigdy nie zdołałam się od niego uwolnić. I oznacza to głównie z mojej strony przerwę w pisaniu pirackich fików i miniaturek i ciągłe bujanie w obłokach nad tamtejszymi polami. Z czaterii jak na razie nie mam zamiaru rezygnować. x] Po prostu przez ten film, odezwały się we mnie moje dawne pasje.
No chyba, że ty masz powody do przerwy.
To był tylko taki trik, żeby cię przetestować. Już się zmartwiłam, że na dobre odpływasz z Karaibów do Morza Czarnego ;)
"Ja też chętnie obejrzałabym film z takim ograniczeniem xD to mogłoby być ciekawe." - mogłoby być ekstremalnie ciekawe! Na przykład zastąpienie chociaż jednej głupizny w wykonaniu Jacusia porządną sceną erotyczną (i nie chce słyszeć nic na temat chleba ani myśli :) I bez państwa Turner, jeśli można. Oni już mają swoje bejbi, życie rodzinne na lądzie itp.
Jeśli chodzi o Dzikie Pola, to oczywiście z "Ogniem i mieczem" mi sie kojarzy - średnio mi sie podobało. Pamiętam, jak sobie żartowaliśmy z nazwiska jednej z aktorek: Izabella Scorupco i jedzona przez nią canapca :D
To co z tym Dymitrem? Bo data tylko dymitriadę na myśli mi przywodzi...
Odpływam, odpływam, ale nie na tyle by nie móc pogadać o czymś ciekawym czy nieciekawym, czy o niczym.
(milczy o chlebie) Jeśli w zamian za popisy Jacqueline faktycznie dać porządne sceny erotyczne, to faktycznie ekstremalnie ciekawy film by wyszedł. I kilka naprawdę krwawych bitewek, pojedynków, itp.
Mmmm....
Ogniem i mieczem.... echhh... film też nie bardzo mi się podobał, ale przyznam się, że to była pierwsza książka w moim życiu którą z własnej, nieprzymuszonej woli przeczytałam (i to kilka razy).
Ty się śmiałaś z nazwiska a ja zbierałam zdjęcia z filmu, zwłaszcza plenerowe zdjęcia.
Tak był tam Dymitr. to znaczy wspominali o śmierci jego i jego rodziny. Jego śmierć w zasadzie też była pokazana.
Właśnie Pana Michała oglądam, bo w tv leci. xD
Łał :D
Piracka tradycja jest jednak kultywowana:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pirat_(marynarz)#Piractwo_w__XXI_wieku
Czyżby byli wśród nich nasi bohaterowie, nieśmiertelni dzięki Aqua Vitae?
No cóż jeśli nie potrafi się robić nic innego, to trzeba robić to co robi się najlepiej. No nie?
A to że zmieniają się epoki i poniekąd sposoby walki piracki vs. stróże prawa, to przecież nic takiego. Wystarczy się dostosować. A mając dzisiejszą technologię... i możliwości...
No niby są, ale jakoś to wychodzi... tak po partacku. O żadnym "królowaniu" po morzach mowy być nie może. Bes stylu, smaku, bez klasy i wyczucia. To nie to samo, gdy nie ma żagli. Żaglowce umarły, świat, zgodnie ze słowami naszego kapitana, stał się mały...
BTW to forum też umarło. Miałaś rację co do załogi, wypleniła się. "Pierdolnię*y Łabędź" chyba rozbił się o rafy...
Widzę, że na deviantarcie króluje u ciebie "Quills", choć POTC też ma się dobrze. Jakoś coraz bardziej żal mi naszej Jacqueline, nie wiem czemu. Biedna taka tutaj jest:
http://antubis0.deviantart.com/art/Deserved-96708015
Duet Pintel & Raghetti ładnie wyszedł :)
Jaka tam biedna. Zawsze tak wyglądała i tyle. A Pinttel i Raghetti nie wiem skąd sie tam wzięli. Zleźli z brudnymi buciorami i wyjść nie chcieli...
Rozbił o rafy? To trza łatać i dalej w morze.
Cooking with Geoffrey rush xD
http://www.marthastewart.com/portal/site/mslo/menuitem.79cd0d4bac77d1611e3bf410b 5900aa0/?vgnextoid=3e0b239e71c92110VgnVCM1000003d370a0aRCRD&vgnextchannel=4ef2dc 5bfca40110VgnVCM1000003d370a0aRCRD&rsc=showarchive_tv_show-archive&lnc=4ef2dc5bf ca40110VgnVCM1000003d370a0aRCRD
Zobacz ino "Geoffrey Rush Chat" i "Pavlova" dwie części xD
Żaglowce umarły a Dar Pomorza? Hehehe....
Wyobrażasz sobie? Nasza żeglarska chluba narodowa przejęta przez piratów...
Filmik jak dotąd załadował mi się tylko do klaszczącej widowni :( :( :(
To łącze to jakiś koszmar! Spróbuję pogadać z właścicielką mieszkania o zmianie abonamentu. O YouTube mogę zapomnieć, podobnie jak o wszystkich plikach video. Czuję się jak poza nawiasem społeczeństwa...
Na pocieszenie zostały mi rysunki. Te na przykład są niczego sobie:
http://by-blood-undone.deviantart.com/art/Crappy-POTC-comic-38509924
http://sexytoaster.deviantart.com/art/Crappy-PotC-Comic-2-39855161
A tutaj mała animowanka w stylu Disney'a, o której rozmawiałyśmy odegnaj:
http://kellynoel.deviantart.com/art/PotC-The-Number-1-Rule-49267517
Dar Pomorza to nie to samo co Stare Karaiby (zaczęłam się zapoznawać, a jakże). Pomysł ciekawy, ale Hektor mówiący do pielęgniarki, kobiety bądź co bądź, per "ty krowo"? Nie pasuje to wszak do tego dżentelmena - chyba że tak zdziadział, że mu już wszystko jedno :)
Ja tam jestem za tym, żeby Łabędzia nie łatać :D
A to masz zgagę... szkoda bo fajne to to. W pewnym momencie pokazują siedzące na widowni dwie pociechy Pana R.
Królewna Śnieżka O_o' No cóż... to musiało być niezłe zaskoczenie dla Hectora...
Oj tam, daj spokój. Przez ile wieków można być gentelmenem?! Szczególnie w stosunku do tak irytującej i nachalnej kobiety jakom była ta pielęgniarka? Był zdenerwowany, a ona mu się naprzykrzała. Poza tym zrozum, że kapitan ma już blisko 300 lat i jego życie powoli toczy się ku końcowi więc ma prawo być zdenerwowany, szczególnie że w szpitalu był przetrzymywany na siłę ;P
"Ja tam jestem za tym, żeby Łabędzia nie łatać" Urządzimy sobie własną Zatokę Rozbitków?
Wciąż się ładuje... właśnie wszedł Joey. Może do świtu dociągnąłby do dwóch pociech, ale niedługo muszę udać się na spoczynek celem o siódmej się zerwania, więc nie dotrwam... a pociechy jakie mają nosy? :D
Ależ droga moja, dżentelmenem jest się przez całe życie, nieważne, czy trwa ono 30, 100, czy 300 lat. Akurat ta pielęgniarka starała się być uprzejma, mówiła mu na pan, nie było żadnego: "Niech mi tu nie stroi fochów bo zawołam siostrę oddziałową!", jak to się mniej miłym zdarza :) Choć rozumiem jego nastrój, też nie lubię szpitali.
Własną Zatokę Rozbitków? A czymże ta nasza Zatoka być by miała?
"A pociechy jakie mają nosy?" A wiesz, że nie zwróciłam uwagi... Nie oglądałam tego wciąż wlepiając nos w monitor, więc tylko mignęły mi przez chwilę, to nie zdążyłam się przyjrzeć.
Też nie lubię szpitali. A ona tak zawodowo musiała być miła. Pamiętaj że to nie Polski szpital. Poza tym czasy się zmieniają, a on jeszcze pokaże jakim jest gentelmenem x]
"A czymże ta nasza Zatoka być by miała?" A bo ja wiem? R club?? x]
"on jeszcze pokaże jakim jest gentelmenem x] " - a, chyba że tak :)
R club kojarzy mi się drużyną R z pokemonów (wiem, że jest takie cuś). Może Rushinki? Albo Barbie-girls (przewrotna, zaszyfrowana nazwa ;)? Albo Apple Club? Albo B Club?
Kombinujmy. W końcu spośród setek głupich/moich nazw wybierzemy tę niegłupią/pewnie twoją. I może zaznaczyć, że jest nas aż dwie - 2 Barbapples?
Co za pogoda &%$@#*!!! Normalnie się przeziębiłam. Już czuje jak mi w gardle rośnie kolonia bakteryji. Grrr.... Cały dzień chodzę tylko i kicham...
Drużyna R? A znam, ale mi jakoś się nie skojarzyło... ale jeśli tak, to nie może tak być, o nie...
Hmmm... (drapie się po brodzie) hmmmm..... (drapie się po skroni), oryginalna nazwa... hmmmm.... (drapie się po... xD)
Barbie-girls fajne, hehehe, faktycznie zakamuflowane x]
"Two apples", "BB Club" (jedno "B" na każdą z nas xD)... "Barbruszki"? hehe...
Widziałaś to to?
http://warrioronlydude.deviantart.com/art/Kill-the-Giggler-95646073
http://warrioronlydude.deviantart.com/art/Party-Whistle-90662367
Coś jakby my??
http://dzsora.deviantart.com/art/Fangirl-attack1-better-version-90155501
http://dzsora.deviantart.com/art/Fangirl-attack2-90157154
Hahahahahahahahaha!!!!! To JESTEŚMY my! Ja jestem tą, która woła "Love you Barbie!", ty możesz sobie siedzieć na Davym :) Fajnie spiłyśmy Jacusia :D Fangirl attac! Yeah! To mi się podoba!
BB Club jest niezły, bo każda ma swoje "B". Choć z drugiej strony nie byłoby miejsca dla ewentualnej trzeciej. "Barbruszki" brzmi bardzo fajnie, z rosyjska nieco. "Two apples" - za mało chyba kojarzy się z postacią. No nic, pomyślimy, podrapiemy się tu i ówdzie, to i wymyślimy. Ja dodatkowo będę miała duuuuużo czasu na myślenie, gdyż jutro jadę na Pustynię Bez Internetu :( i będę tam przez 3 dni - więc do niedzieli przerwa w czaterii (beczy).
O pogodzie nawet nie mów... u nas jeszcze nie zaczęli grzać, więc siedzimy owinięci w koce, z moknącymi nosami. Obraz nędzy i rozpaczy.
Ten rysunek z Davym też fajny (jakoś musiał sobie radzić w takich sytuacjach, no nie?), a w tym pierwszym bardzo mi się podoba zakończenie - dobra Eli to martwa Eli.
To jesteśmy my. Rysunek można by do naszych celów zmienić i pominąć Daviego (dać mu uciec).
Huzia na Hectora!! Łiiiii...... hehehehe.....
"Choć z drugiej strony nie byłoby miejsca dla ewentualnej trzeciej". "Club BB + B" hehe... zawsze dałoby się doczepić jakoś to trzecie i może czwarte B. Ciekawe tylko czy kiedyś w ogóle doczekamy sie kolejnego B??
Tak... podrapiemy to wymyślimy.
A gdzie toż jedziesz na te trzy dni?? Pustynia bez Internetu? Jakieś Mazurskie zagłębie? Bieszczadzkie zakamarki? Lasy Puszczańskie?
A po co? A na co? Co tam będziesz robić?
"dobra Eli to martwa Eli" - kolejne Amen!
Mam farbę olejną pod paznokciami (snif), teraz będę ją czyścić przez tydzień...
http://tiger4evr.deviantart.com/art/Barbossa-Oh-Snap-moment-84731334
"Huzia na Hectora!! Łiiiii...... hehehehe..... " - z dwiema nie miałby szans. Mimo przewagi wzrostu, siły i małpki, nie miałby szans :-)
Na razie możemy używać nazw Barbie Girls i BB Club wymiennie.
Kolejne B - chyba raczej nie na tym portalu... chyba że jakiś facet by się dołączył... ale nie, przecież widać, że to czysto dziewczyński temat :D
Nie trafiłaś - Pustynia Bez Internetu to Miasto Świętej Wieży vel Częstochowa, dokąd jadę, by wytarzać się na łonie stęsknionej rodziny (w jakiejś książce napotkałam tę frazę, bardzo zgrabna), zakosztować rozkoszy domowych obiadów, a także zamknąć rachunek w moim złodziejskim banku.
Oh... snap moment... :)
A co ty z tą farbą olejną czyniłaś? Dzieło na płótnie tym razem? Hmmmm?
Ano nie miałby, i dobrze. Przecież im bardziej by się szarpał tym większa krzywda mogłaby mu się stać. Nie żeby coś mu z naszej strony groziło (oprócz wyściskania z łamaniem żeber), no ale... (niewinnie trzepie rzęskami).
Można na zmianę.
A ja bym chciała żeby jakiś facet sie przyłączył, to byłoby naprawdę ciekawe urozmaicenie i sam zainteresowany wniósłby zapewne to tej "dyskusji" jakieś interesujące wątki xD
W takim razie miłego i bezproblemowego (lub bezstresowego) "tarzania się na łonie rodziny".
Dzieło na płótnie? A gdzie tam, aż taka zdolna to ja nie jestem. Nigdy z resztą nie potrafiłam malować, no ale przełamałam się na prośbę. Na desce, malutki obrazeczek dla ciotki na urodziny.
Niestety za późno mi powiedzieli i farba schnąć będzie przez następny tydzień a urodziny są w sobotę hehehehehe....
P.S. Ale mam ostatnio porąbane sny....
Dziś na przykład po tym jak w środku nocy obudził mnie pies i znów usnęłam, wśród moich nocnych majaków zobaczyłam taką ciekawą scenkę rozgrywającą się na rynku mojego małego miasteczka. Mianowicie, była to scenka w której Sparrow senior oddawał swoją latorośl Beckettowi na egzekucję. Tyle że to nie było standardowe powieszenie, a ścięcie na pieńku O_o
A wczoraj na ten przykład, przyśniło mi się dwóch Barbossów. Bracia bliźniacy... Jeden pirat a drugi sądząc po ubraniu i wyglądzie prawy rzemieślnik i obywatel.
Wiem że może to mało interesujące i istotne no ale będziesz miała co poczytać i z czego się pośmiać jak już wrócisz z Internetowej Pustyni.
Ani wróciłam już, i owszem, rozweseliło się me serce :-) Tym bardziej, że w Hucie nie zaczęli jeszcze grzać - jakieś bliżej nieokreślone roboty wykończeniowe. Bracia bliźniacy kojarzą mi się tylko z jednym: jeden ma żonę, drugi kota (ble). Wydaje mi się, że było to podświadome rozdzielenie na złego pirata - Barbossę i porządnego obywatela - Geoffrey'a. Obaj jednakowo kochani, tylko każdy w inny sposób. Ale nie ma co się oszukiwać, Barbossa - nie pirat to nie Barbossa. Chyba że też dalekie echo tego klipu, w którym tata roztacza przed małym Hektorkiem świetlaną przyszłość, jak to zostaje lekarzem albo prawnikiem :D
Tylko wiesz, przed facetem trzeba by się jakoś powstrzymywać przed wypiekami i nadmiernymi zachwytami. Jak się przeleci tematami w dół, to sporo facetów ceni sobie najbardziej Barbossę, bo jest najbardziej "piracki" i "cool". My też tak uważamy, tylko patrzymy na niego bardziej okiem kobiety i ewentualny fan płci męskiej mógłby się poczuć nieswojo :)
Jacqueline stracona na toruńskim rynku? Przez własnego ojca wydana w ręce Becketta? Och, jakże biedna, biedna Jacqueline! Na to chyba jednak nie zasługuje :D :D :D
O wróciłaś!! x]
"Jacqueline stracona na toruńskim rynku? Przez własnego ojca wydana w ręce Becketta? Och, jakże biedna, biedna Jacqueline! Na to chyba jednak nie zasługuje :D :D :D" - ale za to jaka atrakcja dla Toruńskiego runku xD
"Tylko wiesz, przed facetem trzeba by się jakoś powstrzymywać przed wypiekami i nadmiernymi zachwytami." - a może trafiłby nam się jakiś wyrozumiały kolega?
A obrazek dla ciotki nadal schnie....
P.S. Jakby chciał pokazać co myśli o Gibsonie hehehehe.... xD
http://www.zimbio.com/pictures/AedkvFTB2WF/Mel+Gibson+Arrested+Drunk+Driving/3GG 0i-hFewK/Geoffrey+Rush
Wróciłam i od dziś grzeją w Hucie :-)
Wiesz, przestało mi być żal Jacqueline. Przypomniałam sobie, że w tej scenie gdzie wszyscy celują do siebie, potem się śmieją, potem znowu celują (jak w tym rysunku od ciebie, w którym kładą trupem Eli), za cyngiel pociąga tylko jedna osoba - cholerny Sparrow, prosto w twarz Barbossy. A wtedy nie wiedział przecież, że proch przemókł! To pewnie tak w ramach podzięki za wyciągnięcie dupska z luku Jonesa. Nie mam nic przeciwko, niechby Toruń miał radochę :)
Taa, Mello dał wtedy plamę. I jeszcze to zwalanie na alkoholizm - żenada. W South Parku się z tego śmiali: kiedy jedna z bohaterek usprawiedliwiała swoje naganne zachowanie alkoholizmem, Cartman powiedział, że stosuje taktykę Mela Gibsona i że nic jej nie zrobią. I rzeczywiście :)
To będzie prezent poimieninowy?
edit: pourodzinowy
...........................................................................
Tak, ja też zawszę zauważam tą scenę.
Faktycznie w tak poważnej chwili nikt nie myślał o tym że proch jest mokry ale raczej w kogo celować by jak najlepiej wyjść z tego zamieszania.
Jack musiał mieć pełną świadomość tego że chce zabić. A patrząc na to wszystko bez tła filmowego, to była bardzo poważna chwila. Wymierzył z poważnymi zamiarami, celował w twarz no i strzelił. A jeśli proch nie byłby mokry?
Rozumie się samo przez się że scena ta została w tej danej chwili wciśnięta specjalnie, ale nawet równając ją z pierwszą częścią filmu, wygląda zupełnie inaczej.
Na Isla de Muerta, kiedy Barbossa pada, Jack ma taki nieokreślony wyraz twarzy. Trochę satysfakcji? Trochę żalu? Zdziwienie?
A w trzeciej części na Perle? Ten uśmiech sekundę przed tym jak nacisnął na spust.... grrrr.....
Z drugiej strony ta scena ciekawie by wyglądała jakby komuś faktycznie wystrzelił pistolet. Pomijając już głównych bohaterów, na przykład... Willowi w Gobbsa xD
No tak, nasz kasę i sławę to inni cię w dupę całować mogą...
Też widziałam ten odcinek ;P
No niby wiem, że ta scena była dodana dla zgrywu, ale mimo to stawia drogiego Jacusia w nieciekawym świetle. Gdyby komuś pistolet naprawdę wystrzelił (np. w Eli), to by się "Pulp Fiction" zrobiło. Załóżmy, że Jackowi zdarza się położyć trupem Willa:
HECTOR
What the fuck's happening?
JACK
I just accidentally shot Will in the face.
HECTOR
Why the fuck did you do that?
JACK
I didn't mean to do it. I said it was an accident.
HECTOR
I've seen a lot of crazy-ass shit in my time --
JACK
-- chill out, man, it was an accident, okay? We hit a reef (rafa) or
somethin' and the gun went off.
HECTOR
The ship didn't hit no motherfuckin' reef!
JACK
Look! I didn't mean to shoot this son-of-a-bitch, the gun just went
off, don't ask me how!
Oczywiście w filmie Disney'a musieliby mówić ładnie... ale mam scenariusz do PF w Wordzie, więc zamieniłam tylko imiona i 'car' na 'ship'.
"Też widziałam ten odcinek ;P" - hehe, wielka miłość Ike'a :D A więc i grunt southparkowy nas łączy?
Tak, w tej scenie Jack traci, szczególnie u miłośników Barbossy (czyli nas ;P)
Broń zawsze wysala przypadkiem, a dzieci zawsze robią się same...
Zwykle Southpark zdarza mi się obejrzeć wtedy gdy przypadkiem trafię na serial w MtV.
Wczoraj nic nie mogłam napisać ze względu na spowolnienie łącza do minimum. Coś jest nie tak z netem i dzwoniłam dziś do działu technicznego, mają się ze mną kontaktować. Chodzi o to, że po 10 minutach strony przestają się wczytywać :(
Tu coś a propos South Parku:
http://www.youtube.com/watch?v=N3r6MDhpof8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=lpMOs0yqDPs&feature=related
Hahahahahaha (nie może przestać sie śmiać) hehehehehehehe....
Ale Jack to świnia żebyś śpiewać że mamusia Hectora to dziwka >/
Ten pierwszy klip jest boski xD Jest zajebiście skręcony, tylko szkoda że Barbossa robi za nauczyciela, ale klip niezły, naprawdę.
Sao na końcu świetnie wychodzi, i zakończenie piosenki też fajnie zrobili.
Super (ociera łezkę). xD
Moje fenomenalne łącze chwilowo raczy działać...
No to się cieszę, ze ci się podobało :-) Ja to już znałam dawniej, kiedy miałam dostęp do YouTube, tylko nie zapodawałam, bo to mogli pokumać tylko ci, co znają SP, a nie wiedziałam, czy ty znasz.
A ja uważam, że do Jacka całkiem pasuje głos tego rozpieszczonego małego skurwiela Erica. Jeszcze bardziej by pasowało, gdyby Barbossa miał na imię Kyle ;) Mnie rozwaliło właśnie "I'm worning you!" Barbossy tym głosikiem Kyle'a xD
Aha, Sao Feng z tym "Holy shit, dude" był czadowy :D
Nawet jakbym nie znała to i tak zrobiłoby wrażenie i na pewno nie powstrzymałoby mnie przed parsknięciem na monitor xD
Nie, no. Oczywiście że do Jacka pasuje głos grubasa. W końcu obaj byli największymi chamami i świrami, choć Sparrow nie okazywał zapędów wokalnych (i może i dobrze...)
"Holy shit, dude".... hehehehehe....
Trala-lala-li! Przyszły czadowe chłopaki z serwisu i osiedlowa siećka śmiga jak miło! Mam nawet YouTube z powrotem i mogę już obejrzeć lekcję gotowania (łiiiii!) Nowa Huta for ever and ever!
Jeszcze fajny jest Davy Jones jako Kenny :D
No to wreszcie znikają problemy z komunikacją :]
Popatrz tylko... tej osobie z przyjemnością uścisnęłabym dłoń xD http://www.keeptothecode.com/bboard/viewtopic.php?t=14031&highlight=barbossa+rin g
Jeśli ktoś z taką drobiazgowością robi strój to jest kimś godnym podziwu.
http://www.blogthings.com/wouldyoumakeagoodpiratequiz/
Wyszło mi 35%
Też to zauważyłaś że wszędzie wokół coraz częściej gada się o wiarygodności plotek na temat czwartej części?
Zgroza... jak dla mnie, co za dużo to niezdrowo. Choć nie zaprzeczę, żebym nie popatrzyła jeszcze raz na Pana R w stroju Kapitana B xD i( nie chodzi mi bynajmniej o zdjęcie czy poprzednie filmy).
I tak niechęć do kolejnego filmu miesza się we mnie z uwielbieniem do tej szczególnej postaci :/
50%
Ale ten test przekłamuje - pytania o higienę czy o "dobre samopoczucie" z opaską na oku czy marzeniach o sztucznej nodze są głupawe.
No, ta fanka skomponowała świetny strój. Zadbała o każdy detal, świetnie wyglądają zwłaszcza guziki na haftowanej kamizelce, a kapelusz wyszedł prawie jak żywy, :) tylko się pióro różni.
Tak, zauważyłam te 4 posty na ten sam temat. Prawdopodobnie żeby im zrobić miejsce, ktoś usunął to opowiadanie, które pisałyśmy wspólnie z inną zakręconą laską. Mam nadzieję, ze tej czaterii nam nie usuną.
Pisałam już, że chętnie jeszcze na piratów (czytaj Barbossę) popatrzę, pod warunkiem, że nie zrobią z tego kolejnej komedyi z wygłupami Jacusia na pierwszym planie. Więcej realnego pirackiego życia, humor też, ale tam, gdzie pasuje. Żadnej żenady w stylu Eli mdlejąca na plaży podczas pojedynku trzech gości itp. W ogóle Eli i Will niech się schowają i nie pokazują, oni byli tylko w trylogii, dalsze losy piratów powinny być zupełnie z nimi nie powiązane. Więcej Barbossy, więcej czadu i dozwolone od lat 21 :)
No to jesteś lepszym piratem ode mnie x]
Tak, też mi się podobały guziki i pierścień jeszcze. Z lwem xD.
A tam kamizela... mmm.... ma chyba taki sam wzór jak oryginał. Ta część stroju Barbossy zawszę najbardziej mi się podobała. Piękny wzór. kolor i w ogóle....
A też w innych miejscach piszą o tej czwartej części, choć faktycznie na tym forum da się to zauważyć jak najbardziej.
A co do usuwania naszej czaterii dla takich pierdół, niech nawet się nie ważą!!
Niestety na film dozwolony od 21 lat nie ma co liczyć :/ W końcu to Disney :( Ale faktycznie mogłoby być więcej Barbossy, a jeszcze lepiej, jakby zrobili film Tylko o nim xD Co prawda byłby to film dla ograniczonego kręgu widzów, ale za to jaki hit xD.
http://ferntree.deviantart.com/art/Will-and-Gibbs-the-evil-duo-8747286
http://davysgurl.deviantart.com/art/My-Disney-obsession-gone-awry-50659456
http://panzergal.deviantart.com/art/Beckett-and-the-Sword-of-Doom-58869134
http://humon.deviantart.com/art/PotC-Jack-s-Hair-5442931
http://warrioronlydude.deviantart.com/art/Tipsy-Bucket-76142470
http://cherrypie7.deviantart.com/art/POTC-Happy-Father-s-Day-57735945
http://seimon-yumiko.deviantart.com/art/True-Love-60569228
http://jasdog565.deviantart.com/art/Davy-Jones-and-Barbosa-44683862
P.S.
No popatrz tylko, dwie moje ulubione postacie w jednym xD Barbossa i Boromir, i oboje na B xD
http://crykat.deviantart.com/art/LotR-Pirates-3904430
Jeszcze dwa posty i stukną nam dwie setki!
O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde! O kurde!!!
Przepraszam, że nie na temat, ale musiałam to komuś wykrzyczeć.... (od razu mi lepiej...)
melon w armacie - fajne. Jakoś dziwnie lubię rysunki, w których Jacusia spotyka jakieś nieszczęście (hłe hłe hłe)
Davy i lwiątka - Picasso wymięka :D
Miecz Zagłady - kiedyś to już widziałam i podoba mi sie o wiele bardziej niż dupne zakończenie losów demonicznego lorda. Tak, to jest prawdziwy Beckett, nigdy nie przegrywa.
fryzura jacusiowa - hłe hłe hłe X 20
przewrócony Davy - buuuuuu! Biedny Davy!
Dzień Ojca - mocne :) Ta zszokowana mina Jacqueline... ech, ona nigdy nie będzie taka cool jak tatuś.
pocztówka miłosna - ha ha ha! Były kiedyś rzeczywiście pocztówki robione w takim stylu. Słodkie :)
umowa - kreska nie bardzo, ale dialogi - cały Barbs. Uwielbiam jego interpretacje zawieranych umów. Gdyby nie był piratem, mógłby zostać świetnym adwokatem albo szefem dyplomacji ^_^
Nie skojarzyłabym, że to Boromir i Aragorn, dla mnie to po postu piraci w takim trochę mangowym stylu :) Ale dziw, że nie połączyli Willa z Legolasem, to przecież oczywiste, i Lizzie z Gollumem - jeszcze bardziej oczywiste przecież (nie mogłam się powstrzymać)
Ja znalazłam jeszcze takie:
http://panzergal.deviantart.com/art/Beckett-s-Solution-58233259
http://anti-fluffy.deviantart.com/art/Touchy-Subject-62374141
http://killintyme.deviantart.com/art/Jack-Sparrow-85575285
http://stuffeddodo.deviantart.com/art/Barbossa-s-Revenge-75344593
http://neffinesse.deviantart.com/art/Drunk-and-Lovey-Jack-58461111
http://hanime87.deviantart.com/art/PotC-That-matrix-thing-58607540
Coś a propos naszej niedawnej dyskusji:
http://stuffeddodo.deviantart.com/art/Jack-s-Bloopers-01-75149811
O kurde, o kurde, o kurde, o kurde, o kurde, o kurde, rzeczywiście, jak ten czas leci!
Ależ krzycz sobie do woli :) Ja chyba robiłam setny post, więc dwusetny należy do ciebie.
Czyń honory :D
Ta dam, ta dam, ta tara tam tam!!! 200!! xD
Fanfary, kurtyna idzie w górę, aktorzy wychodzą na scenę.
Ja też lubię rysunki na których coś niedobrego, nieoczekiwanego i zaskakującego dzieje się Jackowi >]
Mi ta końcówka z mieczem też bardziej leży niż, to co pokazali w filmie.
"Gdyby nie był piratem, mógłby zostać świetnym adwokatem albo szefem dyplomacji" - Adwokatem. Oj tak. Ale dzięki swojej interpretacji wszystkich umów, oczywiście przy okazji nie łamiąc zasad umowy, zawszę mógł wyjść z kłopotów nie robiąc z siebie przy okazji kretyna i nie wkładając w dotrzymanie umowy zbyt wiele wysiłku.
"Nie skojarzyłabym, że to Boromir i Aragorn" - Wiesz ja zorientowałam się dopiero kiedy przeczytałam autora xD
Mercer jako podnośnik Becketta?! Chciałabym to zobaczyć w filmie hehehehe...
East India Trading Co.TM brand?? O_o hahaha...
Ale fajnie mu ten wróbelek wyszedł.
Click Click Click Click... hehehe. Hector górą.
Oh biedny Barbossa, a Jack to musiał się nieźle urżnąć skoro miejsce na kolanach Hectora wydało mu się tak wygodne xD
O!! Matrix atakuje!! Ale według mnie to powinno być w drugą stronę. "Hellow mr. Sparrow!"
Hehehehehe..... ta opcja też mi się podoba xD
http://omnywrench.deviantart.com/art/Music-Pirates-of-the-Caribbean-38005574
http://gine92.deviantart.com/art/Pirates-of-the-caribbean-63297218
http://humon.deviantart.com/art/PotC-Wig-Fetish-29997137
Jednakże lubię też jak krzywda Willowi się dzieje:
http://dark-persian.deviantart.com/art/Fire-at-Will-2406621
http://zimmay.deviantart.com/art/Jack-s-Mark-36119524
Zawsze podobał mi się ten rysunek:
http://theblackdrac.deviantart.com/art/Three-Pirates-Commission-94427511
Taram taram taram! Inicjuję drugą setkę postów!!! xD