typowy filmik na tzw. niedzielne popoludnie, duzym plusem jest obsada szczegolnie dla facetow oczywiscie mowa tu o Charlize
kiepski aktorzyna ktory gra kiepskiego aktorzyne. i wyszla z tego jakas karykatura tego co nazywamy komedia. film zwyczajnie nudny. rezyser nawet nie potrafil odtworzyc schematu amerykanskiej komedii. wyszly z tego jakies nedzne popluczyny.