Bardzo mi się ten film spodobał - nie ma to jak klasyka czarnych komedii. Moją ulubioną
sceną jest jednak, ta na początku filmu, gdy Wednesday i Pugsley czekają w szpitalu na
urodzenie Puberta i słuchają opowieści małej słodkiej blond dziewczynki: "I wtedy mama
pocałowała tatusia, anioły powiedziały bocianowi a...