to twarz Dredda z komiksu, powaga i bezlitosny wymiar kary to jego główne cechy tu Stallone trochę się wyluzował, ale i tak efekt jest kozak. Przy efektach specjalnych cyber patoli siedzial Chris Cunningham znany z montażu mega wykręconych teledysków Aphex Twin, więc zwyrolstwa tu nie brakuje. Mocne i solidne kino.
Duet Sly - Assante wspaniale się sprawił, pamiętam przede wszystkim go oraz klimat miasta technicznie-postapokaliptycznego, bardzo w moim guście.
Być może ocena powinna wynosić 7, może nawet i 6, ale biorąc pod uwagę wiek produkcji i spory sentyment do niej wystawiam 8/10.
Produkcja kina sf z drugiej połowy lat 90...
Oglądam ten film już drugi raz i wchodzi jak złoto. Jasne, nie ma porównania z wersją z Urbanem - to są dwa zupełnie różne gatunki filmowe.
Ten z Sylwkiem to beztroski odmóżdżacz hollywoodzki klasy B, ale robiony środkami klasy A. Siadasz z piwkiem i czipsami i oglądasz, ciesząc michę z rozwałki, czerstwych...
Film z 1995r a więc już ponad 30letni a naprawdę wygląda bardzo dobrze jak na te lata, ma swój klimat, dobrą grę aktorską a sama fabuła może nie pozbawiona wad ale też całkiem ciekawa no i Sylvester Stallone świetnie tutaj pasuje jako sędzia Dredd, jako fan kina sci-fi widzę tutaj zdecydowanie więcej plusów niż minusów...
więcejTak się domyślam że ta postac Dredda nie ma za wiele wspólnego z komiksowym
pierwowzorem ( uczy tego też lektura forum nowego filmu Dredd ). Film jest kiczowaty, gra aktorska momentami komiczna, a w dodatku twórcy na siłę umieszczają sceny humorystyczne z drewnianymi mało śmiesznymi dialogami.
Osobiście wolę...
pamiętam jak kumpel pożyczył mi ten film na kasecie jeszcze przed premierą w kinie. Kopia była nagrywana gdzieś w kinie za granicą i tłumaczona chyba z 3 języków w tym ruski tak więc nie było słychać oryg ścieżki. Było widać głowy ludzi i wstających na końcu.Wtedy tak handlowali takimi kopiami na bazarach.
Natomiast dla fana postaci Dredda podejrzewam, że raczej seans będzie męczarnią. Ja nie jestem
wielkim fanem (co po części wynika z tego, że mało tych komiksów czytałem), ale jedno wiem - Dredd w
tym filmie to inna postać niż ta z kart komiksów. Inna znaczy gorsza w tym przypadku. Scenariusz,
reżyser, sam...
Stallone i Assante swietne polaczenie. Film na najwyzszym poziomie. Wiem, ze Sylvester namieszal z koncowym efektem filmu i calosc wyszla inaczej niz zamierzony film, ale ja ten spektakl traktuje jako poczatek Dredda tzw. Rookie Dredd :) Film ma wspaniala muzyke, swietna gre aktorow i wspaniala kinomatografie. Jeden z...
więcej