Armia bandytów terroryzuje małą wioskę na pograniczu amerykańsko-meksykańskim. Zrozpaczeni farmerzy zwracają się z prośbą o pomoc do grupy rewolwerowców. Siedmiu najemników postanawia stawić czoło przeważającym siłom przeciwnika, choć wydają się nie mieć szans. Czy najtwardsi rewolwerowcy będą w stanie uwolnić wioskę spod bandyckich rządów? Czy zapewnią mieszkańcom spokój i bezpieczeństwo?
Być może reżyser nie kierował się poprawnością polityczną, jednak zatrudnienie Afroamerykanina w roli głównej jest tak trafione jak obsadzenie kobiety w roli Jamesa Bonda. Już tłumaczę dlaczego. Otóż cała historia dzieje się w czasach typowych dla westernów - czyli XIX wiek, prawdopodobnie okres bliski wojnie...