Najbardziej po tym filmie boli fakt, że to wszystko na nic. Że cywile są zabijani, żołnierze giną i przeżywają dramaty tylko dla zysku gospodarczego pod pretekstem "wprowadzania demokracji". Aby stworzyć zależną od USA kolonię gospodarczą, pozornie "niezależną". Masakra. Żaden film mi tego tak nie uświadomił, jak ten....
więcejPolecam tekst o filmie we wczorajszym Newsweeku. Autor pisze m.in. o tym, że Eastwood przeinaczył fakty z życia bohatera i go wybielił. Z autobiografii wynika bowiem, że z Chrisa był niezły psychol, który miał radochę z zabijania.
Autor cytuje też amerykańskich krytyków. Chris Hedges z New York Timesa pisze np. że...
Niestety każdemu zdarza się spartolić robotę... Nawet Eastwoodowi. Ac, ci wspaniali, bohaterscy Amerykanie! Z bronią w rękach naturalnie. Rozpętują wojny w jedynie słusznych sprawach, produkując przy tym całe rzesze zwichrowanych świrów. Jak fantastycznie doskonali w swoim fachu są ich żołnierze, jak zasługujący na...
więcejWiedząc, że to film biograficzny i robi go Clint Eastwood, miałem obawy. Invictus był słaby, J. Edgara jeszcze nie widziałem, ale oceny ma raczej słabe. Zakładałem więc, że trzecia biografia, kręcona przez jednego z moich ulubionych reżyserów, może się nie udać.
Udała się. American Sniper to dobre kino...
Bardzo dobry film wojenny. Mało jest w nim gadania a dużo akcji w warunkach wojny w Iraku. Dodatkowo na plus przemawia to, że film jest na faktach. Dobra gra aktorów. Ciężko znaleźć coś, do czego można by było się w tym filmie przyczepić. W podsumowaniu należy stwierdzić, że Amerykanie potrafią kręcić filmy o swoich...
więcejWierzę że żołnierze pokazani w filmie wierzą w to co robią. Wierzę też, że gdyby dostali rozkaz do nas strzelali by równie chętnie nazywając nas dzikusami szwargoczącymi w jakimś szeleszczącym, dzikim języku.
Jakoś im do głowy jednak nie przyjdzie, że ludzie których kraj okupują i których mieszkania przetrząsają...
juz dawno nie widzialem w filmie takiej karykatury czlowieka, ktory juz na poczatku filmu zostaje zainfekowany patolemingoza przez swojego wlasnego ojca, a pozniej przez reszte filmu/swojego zycia uwaza sie za jakiegos swietojebliwego czlowieka z zasadami. to nie PTSD tylko zwykly dysonans rzeczywistosci.
Amerykanie zrobili wielką głupotę obalając Saddama i zajmując ten kraj. Irakijczycy po prostu nie dorośli do wolności i demokracji. Islam to religia ludzi tępych i agresywnych. Do puki byli pod butem Saddama przynajmniej był względny spokój.
Skoro jednak Amerykanie narobili bałaganu to mieli psi obowiązek posprzątać...