Walk the Line

2 godz. 16 min.
7,6 62 761
ocen
7,6 10 62761
41 369
chce zobaczyć
6,9 12
ocen krytyków
{"rate":6.9166665,"count":12}
{"type":"film","id":119046,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Walk+the+Line-2005-119046/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Spacer po linie
  • Jarek Bachanek ocenił(a) ten film na: 8

    Generalnie biografie mają to do siebie, że czasem się udają czasem nie. W tym wypadku
    wyszło genialnie. Joaquin Phoenix zagrał genialnie jak zwykle a partnerująca mu Reese
    Whiterspoon po raz kolejny pokazała, że jest nie tylko nieziemsko piekna ale też bardzo
    utalentowana. Świetnie wyszły im wokale w utworach no i duety. Rzadko się zdarza by aktorzy
    takze występowali muzycznie w filmie.

    Joaquinowi i Reese udało się połączyć gre aktorską, ze świetnymi wykonaniami muzycznymi i
    do tego była miedzy nimi niezła chemia. Takie coś naprawdę rzadko się zdarza. Film
    zdecydowanie warty obejrzenia. Pomimi długosci w ogole nie jest nużący.

    8/10

  • Graceland ocenił(a) ten film na: 8

    JarekBachanek Fakt, film wyszedł bardzo dobrze, momentami przypomina mi o "Rayu", ale muszę stwierdzić, że "Spacer po linie" wypadł nieco gorzej. Może to dlatego, że druga połowa filmu zaczyna minimalnie nużyć... Ale i tak jestem pod wrażeniem zdolności duetu Phoenix & Witherspoon, zarówno aktorskich, jak i wokalnych.
    Natomiast jako fanka Elvisa jestem zaskoczona, że przedstawiono go jako zboczucha (:D), biorącego jakieś "cudowne" tablety - z tego co wiem, z takimi środkami zetknął się nieco później.
    A i zdarzały się sceny, w których można było parsknąć śmiechem ;)
    Nie znam na tyle Casha, by stwierdzić na ile zachowano poprawność merytoryczną, dlatego nic nie staje na przeszkodzie, by ocenić ten film na 8 gwiazdek.

  • ppp84 ocenił(a) ten film na: 7

    Graceland Dokładnie o tym samym pomyślałem oglądając Spacer po linie, o Rayu, który w moim mniemaniu okazał się o wiele lepszym filmem. Być może po prostu biografia Raya Charles była barwniejsza niż Johnego. Nie wiem nie mnie oceniać.
    Oczywiście gra Phoenixa to majstersztyk, lubię w ogóle gościa. Lecz po bardzo dobrym początku filmu gdzieś od połowy zrobiło się dość spokojnie...do końca czekałem na coś co miało mnie zwalić z nóg, jakiś zwrot akcji, cokolwiek (tak to jest jak się jest laikiem:)...niestety nie doczekałem się. Dlatego choć Spacer po linie jest dobrym kawałkiem kina z bardzo dobrą grą aktorska to jednak wymieniony przeze mnie na początku wypowiedzi film w moim rankingu jest nadal bezkonkurencyjny.

  • kasiak1983 ocenił(a) ten film na: 6

    Graceland Jakos nie moge sie z wami zgodzic.
    -
    Mnie sie wlasnie bardziej podobala druga polowa filmu. W pierwszej, glowny bohater bardzo mnie irytowal, nie budzil we mnie zadnych pozytywnych emocji. Moze to przez aktora wcielajacego sie w glownego bohatera..? Momentami, jego gra wydawal mi sie dosyc patetyczna. Mam na mysli jego pozy, wzrok, te okulary i papieros... Trudno mi to nawet wyjasnic. Niby trudno sie przyczepic, ale czuje jakis niedosyt w jego grze.
    -
    Podobala mi sie gra Reese, jest to bardzo wiarygodna aktorka. Dobrze pociagnieto watek starszego brata. Jego historia wracala przez caly film i dobrze pokazano wplyw, jaki wywarla na muzyku. Moznaby jedynie posunac sie dalej i pokazac jakas scene rozliczenia z przeszloscia. Na kolacji w domu Casha, po rozmowie z ojcem atmosfera miedzy nimi sie nie poprawila i zastanawiam sie, co sie stalo, ze w koncowej scenie filmu stosunki miedzy nimi sa jakby rozluznione.
    -
    Na koniec musze sie przyczepic charakteryzacji. Naprawde, mozna bylo "postarzyc" troche rodzicow Casha! Szczegolnie matke, ktora wygladala jak jego rowiesnica! Szczerze, jestem zawiedziona tym filmem. Na pewno nie nazwalabym go "genialna biografia".

  • marqes997 ocenił(a) ten film na: 10

    JarekBachanek Czekam na film biografię Rogera Millera (11 nagród grammy).

  • wendy_time ocenił(a) ten film na: 9

    JarekBachanek Bardzo dobrze ujęte. Właśnie takie komentarze na forum warto czytać. Zależało mi na usłyszeniu prawdziwych głosów aktorów i za to co wyszło, za tą chemię, za idealne brzmienie solo i w duetach film wiele zyskuje. Time's a wastin' i Wildwood flower z cudownie brzmiącą Reese to mistrzostwo.