Na pewno bardziej mi się podobał od "Poranku" i "Dnia". Ale w sumie to podobny typ filmu (mimo, że nie ma tu zombie). Można ten film również odbierać jako krytykę niezorganizowanego wojska, biurokracji i eksperymentów z bronią bakteriologiczną. Myślę, że dzięki temu "drugiemu dnu", film się nie zestarzał i warto go...
Nie jest to Romero w najwyższej formie. Fakt, film ma niezły zamysł, jak to u tego reżysera, ale jego realizacja nie koniecznie musi się podobać. Jako fanowi horroru, zabrakło mi przede wszystkim ataków tytułowych "szaleńców". Zresztą po obejrzeniu tego filmu człowiek się zastanawia, kim tak w ogóle ci szaleńcy byli,...
więcejGeorge Romero w trakcie realizacji swojej kultowej trylogii o Żywych trupach nakręcił Szaleńców. Tematyka bardzo przypomina jego filmy o zombie- w małym miasteczku dochodzi do katastrofy na skutek której wybucha epidemia zamieniająca ludzi w tytułowych Szaleńców- żądnych krwii wariatów. Dalej to już można się domyślać-...
więcejChoć akcja filmu rozwijała sie czasami we wręcz nieprawdopodomnym tempie i widz (czyli ja) mógł się poczuć troche zagubiony. Ogólnie film jest całkiem nieźle wykonany, cho właśnie przez tempo akcji to jest bardziej sensacja, a horroru tu mało. Właściwie tylko pierwsza scena miała najwięcej z horroru, a reszta to już...
więcejgroźny wirus przemienia mieszkańców małego miasteczka w nieobliczallnych szaleńców, czyli jakby taki zombie movie, tylko bez zombie. no dobra, moze odrobinę przesadzam, ale już samo nazwisko reżysera budzi oczywiste skojarzenia, a owe konotacje przecież też nie są takie wyssane z palca. Romero jak zwykle podczepia pod...
więcej