Ja nielubie filmów Wajdy. Pan Tadeusz czy Zemsta to były straszliwe kaszany. Ten film przeszedł jednak moje najsmielsze oczekiwania. Ta nudnego filmu dawno nie widzialem. Początek jest dla mnie zupełnie niezrozumiały. Te dialogi o niczym i ciągły hałas. To było nie do zniesienia. Potem wcale nie było lepiej. Gra aktorska jednak jest bardzo dobra ale klimat filmu jest beznadziejny.
Przeczytaj napierw Wyspiańskiego, a potem wróć do filmu. Naprawdę warto. Ja też za pierwszym razem nic nie zrozumiałem (bo wtedy jeszcze nie byłem po lekturze).
Nie oglądałem tego filmu, ale jeśli jest wierną adaptacją książki, nie może być w nim czegoś takiego jak "dialogi o niczym". W "Weselu" Wyspiańskiego każdy dialog ma określoną funkcję, ukryte znaczenie. Trzeba tylko zrozumieć o co chodzi, zresztą nie powinieneś mieć z tym problemów, jeśli przerobiłeś książeczkę na polskim.