Zagubiona autostrada

Lost Highway
1997
7,6 81 tys. ocen
7,6 10 1 81232
7,8 60 krytyków
Zagubiona autostrada
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Król jest nagi. Kim trzeba być, aby mieć odwagę to powiedzieć?

Zagubiona Autostrada, to kolejny film Lyncha, pod którym na filmwebie pojawiają się setki wpisów typu "nie wiem o co chodziło, ale daję 9/10". Gloria!!!

Niedługo Lynch nakręci bułkę z masłem na tle zachodu słońca. Ktoś potem powie "To idiotyzm. On...

Film zaczyna się w momencie, gdy Renee już nie żyje. Została zabita z powodu rzekomej zdrady.

Historię możemy podzielić na trzy części, które nie mają zaburzonej chronologii:
1) Sen/wyobraźnia (ucieczka przed faktem zabicia żony) Freda – od pierwszej sceny do momentu, gdy zostaje uderzony przez policjanta i...

Nie spodziewałem się takiej miazgi z mózgu... na dzień dzisiejszy 6/10

Lynch nafaszerował się narkotykami na maksa, a potem "stworzył" scenariusz. Jak ogłupiała musi być gawiedź, która bije mu brawo?

P.S. Przypomina się bajka z XIX w. o krawcach i królu.

spotykam się tutaj z opiniami nie tyle co niepochlebnymi, ale takimi, które mówią tylko i wyłącznie o braku sensu w tym filmie, a przeciez jest odwrotnie. właśnie przed chwilą obejrzałam "Zagubioną autostradę" i jestem pewna, że sensu w niej jest dużo.

po pierwsze głowny bohater jest chory. choroba została wywołana...

więcej

i ni huya nie zrozumiałem

"Sam David Lynch, w jednej z wypowiedzi przyznaje, że nie potrzebne jest zrozumienie, bardziej liczą się doznania emocjonalne i artystyczne. Większość widzów chce zrozumieć film, kierując się schematami, uważa, że wszystko musi mieć racjonalne wytłumaczenie. Film jest jakby snem, do tego koszmarnym, a jak to w snach,...

więcej

zna ktos film w podobnym klimacie ??

To jest film do obejrzenia. Nie do rozkmin, w tym filmie o nic nie chodzi. Fajnie ktoś wcześniej napisał, że typ zabił żonę i fantazjuje w celi. Na koniec jedzie autem i mu iskry lecą z głowy. Czyli krzesło elektryczne. Apeluję do każdego czytającego ten post o oglądanie filmów zamiast kombinowania. Świetnie to...

ocenił(a) film na 3

Boję się oglądać filmy Lyncha. Nie dlatego bynajmniej, że są straszne, ale z powodu ich wpływu na obniżanie pod ich wpływem mojej własnej wartości. Wyjątkiem jest chyba tylko „Blue Velvet” ale tu nie o tym. Przed „Zagubioną autostradą” ostrzegali mnie życzliwi mi ludzie, lecz (jako jednostka nie pozbawiona resztek...

ocenił(a) film na 5

wie ktoś gdzie można obejrzeć?

do dziś śni mi się po nocach ten człowiek. scena jego rozmowy z głównym bohaterem była tak niesamowita i tak straszna, że po obejżeniu "Zagubionej Autostrady" nie przespałem pół nocy, tylko myślałem o tym tajemniczym osobniku.

Niby dramat, ale przeraża bardziej niż nie jeden horror. Lynch po mistrzowsku zbudował napięcie i klimat, duszny i ciężki. Fabuła tak pokręcona że minuta nieuwagi i film można sobie podarować. Wstrząsające i ponadczasowe arcydzieło, którym można się rozkoszować tylko wtedy kiedy się MYŚLAŁO PODCZAS SEANSU. Nic...

ocenił(a) film na 10

...jest, to zdecydowanie najlepszy obraz Davida Lyncha, a twarz Roberta Blake`a będzie mi się śnić po nocach - mega przerażający koleś.

W głowie się nie mieści, ilu świetnych wykonawców tutaj zgromadzono> :)

ocenił(a) film na 10

„I like to remember things my own way… not exactly the way it really happened”

To zdanie rozpamiętywałem na długie tygodnie po seansie, oraz to jakim kluczem jest to wszystkich kolejnych wydarzeń… mnie ten film kupuje w
300%

PS: film ma liniową fabułę

Jeżeli jakaś kobieta nie wierzy, że facet potrafi kochać do szaleństwa, musi zobaczyć ten film.Piękny obraz, pokazujący jak mężczyzna fatalnie potrafi kochać kobietę… Patrząc na genialną Alice rozumiem Freda. Film posiada tak wiele wymiarów, że szkoda „papieru” by je opisywać, świetne kino, absolutna klasyka.

ocenił(a) film na 1

Totalnie niezrozumiały, jak dla mnie totalna klapa...

Atmosfera grozy z początku filmu była naprawdę świetna i dawałem się jej ponieść. Jak z dobrego horroru, lub dreszczowca. Niestety po 50 minutach właściwie się skończyła. Rozpierzchła się niemal całkowicie, powracając w paru momentach ale już nie z takim natężeniem. Nie ukrywam że się rozczarowałem, bo liczyłem na jej...

więcej