film

Kiedy łzy przeminą

Wong gok ka moon
1988

1h 42m
6,8 1,7 tys. ocen
6,8 10 1 1681
6,7 14 krytyków
Członek triady poznaje piękną kobietę, dla której chce porzucić swoje przestępcze życie. Jednak jego brat wplątuje się w gangsterską aferę. Zobacz pełny opis
Dramat
Kryminał
Kiedy łzy przeminą zobacz zwiastun

reżyseria Kar-Wai Wong

scenariusz Jeffrey Lau, Kar-Wai Wong

produkcja Hongkong

premiera

Listy powiązane z filmem (11) Odkryj inspiracje na kolejny seans
Nowość
Melancholia y2k w ciepłym blasku latarni. Początek listy to definiujące gatunek klasyki - "Nocna trylogia" Lyncha jako obraz mrocznej ezoteryki oraz nocne etiudy Jima Jarmuscha składające się na Noc na ziemi i Mystery Train. Następnie znajdują się samodzielne perełki skąpane w światłach miasta po zmroku: Bill Murray próbuje zapełnić czymś bezsenność w Tokio; budapeszckie metro wypluwa projekcje swoich koszmarów; ktoś w Klubie Exotica próbuje znaleźć odrobinę ciepła w obcych oczach; Petr Zelenka próbuje stworzyć praską Noc na ziemi; Olaf Lubaszenko zapija pustkę wewnętrzną, a Gina McKee szuka swojego miejsca we własnym życiu. Do tego dwa klasyki z pogranicza snu i jawy - Big Lebowski i ostatni film Kubricka. Zaraz potem następuje zmiana scenerii i nocny spleen przenosi się na ulice Tajpej i Hongkongu. Jest to alternatywa dla miast zachodu, wedle której noc, jak czarna dziura, pochłania bohaterów, nie mogących wrócić do jasnego, przejrzystego życia. Na ulice Tokio zabiera widza też Gaspar Noe, otwierając sekcję trzech dreszczowców, ukazujących noc jako czas przemocy, strachu i bezprawia. Kolejne pozycje zajmują filmy nowoczesne, nakręcone w duchu drugiego dziesięciolecia XXI wieku. Jest tu miejsce na dwa bardzo ciepłe melodramaty - Noce z Teodorem i Dobrzy nieznajomi. Znajduje się tu też film bardzo ważny, wielowarstwowy i trudny obraz Larsa von Triera o nocy, która może być tą pierwszą albo ostatnią. Poza tym arcygenialna etiuda Jarmuscha i mumblecorowy Shithouse stanowiący pewnego rodzaju łącznik z kolejną sekcją. Sekcja rave'owa z ważnym polskim akcentem przechodzi w zaskakująco skomponowany zbiór pt. Noc degenerująca, który pokazuje niszczący i odcinający wpływ nocnego życia na człowieka. Dwa filmy z lat 50' i dwa z okolic przełomu milenium pokazują, jak jednakowe, pomimo czasu, pozostają pokusy świata cienia. Następnie Frantic - film niezwykły, nieodgadniony, jedyny w swoim rodzaju. Ostatnia sekcja, rozpoczynająca się od arcydzieła Zurliniego, to nieco sentymentalne spojrzenie na i samotność, która najbardziej doskwiera właśnie nocą. Delon, Cybulski, Mastroiani, Wilhelmi i Łapicki tworzą wspaniały kolaż twarzy zobojętniałych, smutnych i beznadziejnych, szukających w zmroku pocieszenia.
Melancholia y2k w ciepłym blasku latarni. Początek listy to definiujące gatunek klasyki - "Nocna trylogia" Lyncha jako obraz mrocznej ezoteryki oraz nocne etiudy Jima Jarmuscha składające się na Noc na ziemi i Mystery Train. Następnie znajdują się samodzielne perełki skąpane w światłach miasta po zmroku: Bill Murray próbuje zapełnić czymś bezsenność w Tokio; budapeszckie metro wypluwa projekcje swoich koszmarów; ktoś w Klubie Exotica próbuje znaleźć odrobinę ciepła w obcych oczach; Petr Zelenka próbuje stworzyć praską Noc na ziemi; Olaf Lubaszenko zapija pustkę wewnętrzną, a Gina McKee szuka swojego miejsca we własnym życiu. Do tego dwa klasyki z pogranicza snu i jawy - Big Lebowski i ostatni film Kubricka. Zaraz potem następuje zmiana scenerii i nocny spleen przenosi się na ulice Tajpej i Hongkongu. Jest to alternatywa dla miast zachodu, wedle której noc, jak czarna dziura, pochłania bohaterów, nie mogących wrócić do jasnego, przejrzystego życia. Na ulice Tokio zabiera widza też Gaspar Noe, otwierając sekcję trzech dreszczowców, ukazujących noc jako czas przemocy, strachu i bezprawia. Kolejne pozycje zajmują filmy nowoczesne, nakręcone w duchu drugiego dziesięciolecia XXI wieku. Jest tu miejsce na dwa bardzo ciepłe melodramaty - Noce z Teodorem i Dobrzy nieznajomi. Znajduje się tu też film bardzo ważny, wielowarstwowy i trudny obraz Larsa von Triera o nocy, która może być tą pierwszą albo ostatnią. Poza tym arcygenialna etiuda Jarmuscha i mumblecorowy Shithouse stanowiący pewnego rodzaju łącznik z kolejną sekcją. Sekcja rave'owa z ważnym polskim akcentem przechodzi w zaskakująco skomponowany zbiór pt. Noc degenerująca, który pokazuje niszczący i odcinający wpływ nocnego życia na człowieka. Dwa filmy z lat 50' i dwa z okolic przełomu milenium pokazują, jak jednakowe, pomimo czasu, pozostają pokusy świata cienia. Następnie Frantic - film niezwykły, nieodgadniony, jedyny w swoim rodzaju. Ostatnia sekcja, rozpoczynająca się od arcydzieła Zurliniego, to nieco sentymentalne spojrzenie na i samotność, która najbardziej doskwiera właśnie nocą. Delon, Cybulski, Mastroiani, Wilhelmi i Łapicki tworzą wspaniały kolaż twarzy zobojętniałych, smutnych i beznadziejnych, szukających w zmroku pocieszenia.

Ah Wah (Andy Lau) to jeden z członków triady, który ma młodszego brata Flya (Jacky Cheung) wiecznie wplątującego się w kłopoty. Andy wciąż go musi ochraniać przed różnymi "wpadkami". Pewnego dnia spotyka swoją kuzynkę (Maggie Cheung) i zakochuje się w niej. Postanawia porzucić ten styl życia jednak jego młodszy brat znów wplątuje się w mocną aferę. Znowu Andy musi ruszyć na pomoc.

premiera 9 czerwca 1988 (Światowa) , 22 lutego 2008 (Polska premiera kinowa)

studio In-Gear Film Production

tytuł oryg. Wong gok ka moon

inne tytuły As Tears Go By Międzynarodowy
Carmen of the Streets
Mongkok Carmen
więcej

Gdy film był dystrybuowany w Wielkiej Brytanii, wycięto z niego 17 sekund, by zredukować brutalną przemoc pojawiającą się na ekranie.
W 2005 roku film wypuszczono na DVD w niepociętej wersji, ale ze ścieżką dźwiękową w innym dialekcie niż oryginał.
TOP filmy z roku...
  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • Zobacz wszystkie lata
Filmy dostępne na...
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

ocenił(a) film na 9

Kino klasy B??? Szanowny Pan Recenzent chyba się troszeczkę zapędził... Dla mnie "Kiedy łzy przeminą" to prawdziwa magia kina. Jest tam wszystko co najważniejsze w tej najbardziej ludowej (nie zapominajmy o tym!) i popularnej (nie zapominajmy o tym!!!) dziedzinie sztuki. Film "chwyta za gardło" i nie pozwala widzowi...

więcej

całkiem udany cover "take my breath away"
co do samego filmu, to faktycznie przypomina dosyć mocno wczesne produkcje Johna Woo, ale widać tez już zalążki stylu Kar Wai Wonga, który sie później bardzo rozwinął i z którego reżyser jest znany.
niezły klimat i muzyka, jak zawsze u Wonga, scenariusz troche kuleje, ale i...

więcej

gdybym nie wiedziała, w życiu bym nie poznała, że to ona

film bardzo inny od pozostałych wonga, ale mimo to podobał mi się

ocenił(a) film na 9

Debiut Wonga, w którym bardzo wyraźnie widać inspiracje twórczością Johna Woo. Oto przed nami typowo wongowy romans umiejscowiony w światku gangsterskim. Posunę się do stwierdzenia, że ten film wygląda jakby połowę zrobił John Woo, a połowę Wong. Gloryfikacja honoru, lojalności i męskiej przyjaźni, brutalne sceny...

Choć większość narzeka, że to tani melodramat, to jednak czuć swoisty klimat reżysera. Poza tym podnosi temat niezwykle ciekawy: napięcia między wiernością sobie /przyjętym zasadom/ a miłością, która wydawała się jedynym ratunkiem i nadzieją w mrocznym świecie. Ale czasem nie można zdecydować się na miłość...