Adwokat Sam Bowden (Gregory Peck) doprowadza na rozprawie sądowej do skazania odrażającego przestępcy seksualnego (Robert Mitchum). Po latach spędzonych w więzieniu morderca wychodzi na wolność z jedną tylko myślą: chce zniszczyć życie swego wroga i jego rodziny. Początkowo uwolniony przestępca prowokuje Bowdena, wywołując u niego wyrzuty... czytaj dalej
jakoś tak nie mogę zgodzić się z poniższymi kometarzami. uważam, że owszem film jest ciekawy dla (że się tak wyrażę) współczesnego widza, ale nie uznałabym go za jakiś bardzo fajny.
jest tylko jeden moment, w którym poczułam jakieś tam napięcie i w wypadku tego typu filmu nie jest to bynajmniej plus. poza tym z peck i...
Dawno temu ogladałam wersję Scorsese, na której bardzo się zawiodłam, bo zalatywała kiczem rodem z tanich thrillerów z lat osiemdziesiątych, ale pomyślałam, że tę też jednak obejrzę. I nie żałuję! Nie ma porównania, oryginał jest sto razy lepszy. Trzyma w napięciu i choć został nakręcony trzydzieści lat wcześniej, bije...
więcejdo tego znakomity aktorski pojedynek Peck-Mitchum, a propos który lepszy waszym zdaniem?
Jak dla mnie Peck - wprost urodzony do ról szlachetnych, pozytywnych bohaterów, zagrał koncertowo, Mitchum - dzielnie mu wtóruje, ma bardzo ekspresyjną rolę, ale jeśli mam wybierać - Peck!
Jeszcze jedna sprawa - niepowtarzalny...