Polski oddział wykonuje zadania rozjemcze w Bośni, zgodnie z programem ONZ. Dowódca oddziału podejmuje akcję sprzeczną z regulaminem, ma zostać karnie odesłany do kraju. Ale wtedy nadchodzi wezwanie o pomoc od pilota norweskiego śmigłowca, który lądował przymusowo w górach.
Zabrał na misje, wykonywaną zazwyczaj przez odddział wyszkolonych komandosów mających wsparcie z powietrza, zbieraninę żołnierzy, którzy pojechali zarobić i sie przy tym nie narobić.
Zamachowski zaopatrzeniowiec nie mający pojęcia o walce.
Pazura - pacyfista, który się załamuje psychicznie
Zdygany braciszek...