FilmTitle(title=Odyseja, country=PL, lang=pl, attributes=0)
$poster.alt
$poster.alt

Premiery 2026

Lista rankingowa

73 tytuły
Jbc na liście są tylko filmy, które miały kinową (lub streamingową) w Polsce w 2026 roku
WOKEDYSEJA??? Chciałbym, żeby wszystkie prawicowo konserwatywne płatki śniegu przeprosiły matki. Anyway film - po ocenie wiadomo, że mi się podobał, więc najpierw co mi się nie podobało.

Montaż, zwłaszcza na początku był bardzo chaotyczny - szczególnie widać to w rozmowach gdzie ujęcia skaczą kilka razy między postaciami w ciągu jednego zdania, ocb z tym?? No i styl wizualny Nolana, urealistyczniony do bólu plus jakieś takie nijakie kostiumy - film miejscami jest po prostu brzydki, no ale się zdarza temu Panu (mimo świetnych efektów).

Odyseja jest niesiona na barkach Matta Damona, na ten moment chyba mój wybór na Oscara. Naprawdę wybrzmiewa na tle i tak świetnej obsady, która jest najlepszym elementem filmu. Tylko może Benny Safdie był dla mnie out of place, ale pewnie się czepiam jak zwykle.

Nolan nie jest moim ulubionym reżyserem, ale mało który reżyser potrafi zrobić obecnie film, który jest prawdziwym widowiskiem.

Kino experience - kiedy imax w Lublinie więcej
Najbardziej Resident Evil film ze wszystkich Resident Evil filmów, niesamowite że przez tyle lat filmów Paula WS Andresona żaden nawet nie zbliżył się do klimatu gier na tyle co ten film. Film ma parę fajnych straszaków, jest zajebiście zabawny, bawi się kliszami i w ogóle robi loda fanom serii (chodzi o tych fanów co faktycznie grało w gry, a nie oglądało lore breakdowny na youtube...).

Cregger i Abrams to Raimi i Campbell naszego pokolenia. Najmocniejszy film Creggera dotychczas, poprzednie też mi się bardzo podobały, ale jednak zawsze brakowało mi tego czegoś. Tutaj jest od początku do końca ciągła jazda do przodu z naprawdę sporą liczbą zaskoczeń. Nie mogę się doczekać aż Panowie zrobią razem kolejny film.

#PREGGERSFORCREGGERS

Kino experience - mamy nowe słupki pod blokiem. więcej
3
Digger
2026
Najbardziej mi się podobało jak tłumaczyłem Dagutce po filmie, że główna role w filmie nie grał ‚jakiś dziadzio’ tylko Tom Cruise, a potem zacząłem kontemplować jak filmy odbierają ludzie, którzy nie siedzą w tematyce kinowej??

Anyway zabawa była przednia, jest dużo pretensji i autoironii, ale film jest na tyle bombastyczny i over the top, że byłem w stanie to zignorować i po prostu chłonąć seans na całego. Może to mój problem, że bawi mnie tak dupy Johna Goodmana, prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Wniosek jest prosty - jak bardzo przerysowana satyra by nie była, Amerykanie to najgorszy z narodów.

Kino experience - dzisiaj double feature Diggerity, Tom Cruise przebrany za starego kapitalucha oraz Dakota Johnson przebrana za Dakote Johnson. więcej
Josh lepiej poradził sobie niż Benny bez dwóch zdań, ale wciąż ich połączone style to jest coś czego nie odtworzą w pojedynkę…

Niemniej kawał dobrego kina, Timmy niesie wszystko dzielnie na swoich barkach, ale cała obsada jest w sumie ideolo. Scenariusz jest sprytny, ale można by skrócić parę scen, ten film nie musiał trwać 2.5 godziny…

Morał z tej bajki natomiast jest prosty - jebać amerykanów.

Kino experience - pierwszy seans w 2026, oby wszystkie były tak dobre jak ten (jutro idziemy na dwa kolejne i już wiem, że będą okropne). więcej
5
Lalka
2026
Nie czytałem książki w szkole, przebrnąłem przez liceum bez czytania lektur. Miałem tyle pojęcia o Lalce co przeciętny Polak, że jest Wokulski i Łęcka i coś tam tego. Odnośnie filmu miałem oczekiwania zerowe, uwielbiam Dorocińskiego, ale raczej nie jestem fanem kostiumowych dramatów, a co dopiero takich trzygodzinnych…

A tu proszę niespodzianka - jeden z lepszych filmów roku do tej pory chyba. Jest dojebany vibe, film wygląda świetnie zwłaszcza w aspekcie oświetlenia. Dorociński gotuje na każdej scenie, ale cała obsada wypada naprawdę dobrze. Muzyka też jest mega klimatyczna i nie pozwala wybić się z rytmu. Film mimo prawie trzech godzin minął mi szybciutko i nie nudziłem się ani na moment.

Cieszę się, że na końcu Wokulski upozorował swoją śmierć, żeby żyć z Wąsowską na wsi, mieli dużo chemii i szczerze kibicuje im szczęśliwego życia…

Kino experience - jak Wokulski i Rzecki się przytulali to zarówno ja jak i Paweł mieliśmy łzy w oczach że wzruszenia, bo też tak mamy jak oni więcej
Rozumiem wszystkie uwagi, że za wolny i za mało się dzieje bla bla bla, ale dla mnie vibe i klimat internetowego horroru liminal spaces oddany jest idealnie. Jak bohaterowie przemierzają backroomsy to cały czas jest napięcie, bo nigdy nie wiadomo co czai się za rogiem.

Postacie może faktycznie są proste, ale aktorzy dają z siebie wszystko, przez co nawet ta nieskomplikowana fabuła jest przyjemna do śledzenia. Może trochę poza finałem, w którym zabrakło mi może jakiejś bardziej satysfakcjonującej konkluzji, ale trochę się już czepiam.

Ogólnie to polecam pójść do kina i wpierdalac bardzo głośno popkorn jak chłop za mną.

Kino experience - nie jedźcie kurwa popkornu na scenach napięcia gdzie nie ma dźwięku proszę was więcej
Mega dużo śmiechu, ale nie tylko śmiechu, bo też innych emocji, ale moja ulubiona to śmianko. Seth Rogen jest najlepszy, ale cała obsada daje radę. Niemniej nie zapominajmy, że Olivia Wilde jest okropną osobą...

Nie mam weny na rozpisywanie dzisiaj, zabierzcie starych do kina.

Kino experience - uga buga. więcej
Damn brother, horror roku?? Dawno nie byłem tak spięty na żadnym filmie. Sceny w sypialni w nocy legitnie wzbudziły we mnie strach jaki czułem ostatnio nie wiem kiedy!!

Barker wjeżdża w horrory tak dobrze jak w śmieszne filmiki z homoseksualnymi podtekstami, które można wysyłać sobie z kolegami na instagramie z dopiskiem 'us'. Nie samym reżyserem jednak stoi film, bo aktorzy robią tutaj taką robotę Łodefak!!! Niki tak naprawdę wciąga dupą wszystkich i wszystko, co za postać!!!

Jak macie pójść na jeden film do kina w tym roku to niech to będzie Obsesja.

Kino experience - jakiś kurwa kutas przez pierwsze 3 minuty filmu próbował kurwa chyba napisać Tweeta i świecił telefonem, oby chociaż był zabawny biorąc pod uwagę ile razy go edytowałeś bracie w Chrystusie więcej
Rose Byrne moja nominacja do ̶m̶a̶t̶k̶i̶ ̶r̶o̶k̶u̶ Oscara za najlepszą aktorkę. Also Conan za rolę drugoplanową mejbi?? Raczej nie, ale nominacja by mnie bardzo uradowala!!

Oguem super film, teraz już rozumiem czemu mama Pawla jest jaka jest...

Kino experience - byliśmy w kinie w piątek, ale zapomnialem ocenić, jestem zapominalski przepraszam nie pamiętam co się dzialo na sali śmiesznego... więcej
Dawno nie bylem w kinie na bajce, bylo mega zabawnie!!! Serdecznie pozdrawiam cinema city za puszczanie bajki dla dzieci z oryginalnym dubbingiem i napisami w piątek o 20 na największej sali dla sześciu osób <3

Śmieszne są zwierzątka no i tyle co tu gadać idę grać w residenta (to klamstwo, idę się myć i do wyrka).

Kino experience - nie powiem, żeby Pawel się nie dowiedzial. więcej
11
Tony
2026
Anthony Bourdain zaraził mnie pasją do gotowania i jedzenia (zaraz po wujku Kubie) i bardzo chciałem być taki jak on, ale rodzina była przeciwko gonienia marzeń więc teraz pracuje w japońskiej firmie hazardowej.

Film bardzo mi się podobał, tak się powinno robić biopiki, sto razy bardziej interesujące jest skupienie się na 'origin story' Bourdaine'a niż mielenie jego całego jakże kolorowego żywota. Sessa w roli głównej jest goated, ale to można było się spodziewać. Banderas jest zawsze zajebisty to tam nawet nie ma co dopowiadać.

Bardzo trafił do mnie humor tego filmu i był w stylu Bourdaine'a, ja lubię się uśmiechnąć oraz pośmiać wręcz i w ogóle jestem radosnym kolesiem.

Polecam pójść na ten film do kina, chyba że chcecie iść na Marsupilami to też możecie.

Kino experience - dwa dni temu to było i już nie pamiętam, ale chyba piłem cream pepsi?? Jest pyszne. więcej
12
Hamnet
2025
Mega poruszający film, literalnie cała sala szlochała!! Reżyserka zrobiła kawał dobrej roboty, ciężko uwierzyć że wcześniej zrobiła raczej kiepski film MCU… Buckley i Mescal są super, jak pozgarniaja Oscary to się nie obrażę w sumie. Kidziole też zadziwiająco dobrze grali, ten kidziolek grający Hamneta był mega przekonujący, nie mogłem wyjść z podziwu!!!

Bardzo fajny film ogólnie polecam pójść i trochę kulturki liznąć, pozdrawiam.

Kino experience - po filmie pojechaliśmy na urodziny znajomej i się najebalem masakra nie pijcie alkoholu bo was zmiecie z planszy więcej
Tbh spodziewałem się czegoś więcej, normalnie dałbym 7, ale dam gwiazdkę więcej za Ryana Goslinga. Może byłem za bardzo nahajpowany, bo film wypadł bardzo fajnie, ale raczej niczym specjalnym się na wyróżnił. Chyba po prostu w dzisiejszym Hollywood gdzie poprzeczka dla blockbusterów leży na ziemi film, który jest spoko zostaje okrzyknięty jakimś fenomenem...

Żeby nie było, że tylko hejtuje to imo naprawdę miło i przyjemnie się to ogląda, Gosling jest elektryzujący i charyzmatyczny. Rocky jest słodziutki i w ogóle to ja i Paweł jesteśmy. Lord i Miller umieją robić angażujące filmy i mimo długiego runtime'u to aż tak go tutaj nie czuć (mimo paru drobnych dłużyzn w środkowej części filmu). Obrazki są bardzo ładne, kosmos jest rewelacyjny i w ogóle.

Kino experience - za mocno związałem buty i jak wróciłem do domu to myślałem, że stopy mi odpadną. więcej
Widzę mocno mieszane opinie i se myślę chuuuujwtoooo, dziadzia Spielberg is back and puts kino back on the menu. Od początku wsiadamy do rozpędzonego samochodu i nie zatrzymujemy się aż po sam finał, który został nakręcony w taki sposób, że czułem się jakbym literalnie był na miejscu i to co działo się na ekranie działo się naprawdę.

Emily Blunt jest świetna w tym filmie, definitywnie najjaśniejsza gwiazda obsady, ale Josh O’Connor też daje radę, chociaż mam wrażenie, że nie miał za dużo pola do popisu. Prosta fabuła z prostym przesłaniem, ale jak ważna w dzisiejszych czasach - bądźmy empatyczni i nie zabijajmy się nawzajem plz.

Najbardziej mi się podobało jak myślałem, że Wyatt Russell miał koszulkę fajnego zespołu Freak Kitchen, ale okazało się że to był napis Freak King i jednak się zawiodłem…

Kino experience - jakiś chuj jebany bosy się kręcił kurwa cały film, wpierdalal syry na oparcia i patrzył w telefon i myślałem, że mu zajebie, ale się bałem, bo wydawał się niezrównoważony. więcej
Waham się między 7, a 8 - na razie daje 7 i najwyżej zrewiduje ocenę jak zrewatchuje wszystkie inne części, bo trochę mnie ten film do tego zmotywował.

Realizacyjnie film wydaje mi się stać wyżej niż poprzednia część - akcja, efekty i lejąca się krew są zajebiste. Niemniej fabularnie czy aktorsko mam wrażenie, że trochę kulał (może z wyjątkiem głównej bohaterki). Niezbyt też podszedł mi finałowy antagonista, który był trochę underwhelming imo. Rozumiem co twórcy chcieli osiągnąć, ale może jakby rozbudowali go lepiej na początku filmu to finał uderzałby mocniej? Nie wiem nie znam się.

Największy problem z nowymi Martwymi Złami to brak postaci w stylu Asha. Nie mówię, żeby kazali znowu Cambellowi biegać z piłą, ale mogliby postarać się o zbudowanie filmu wokół bardziej charyzmatycznych postaci. Am I cooking or am I retarded???

Kino experience - Dagmara se lodem czekoladowym zasrala biała bluzkę, niezły wstyd… więcej
Chyba lepiej bym się bawił jakbym był dobrze zaznajomiony z sytuacją socjoekonomiczną Brazylii u schyłku jak 70tych, ale mimo to i tak było całkiem nieźle. Jest kolorowo, brudno, potliwie, słonecznie - prawdziwie, w każdym razie takie odniosłem wrażenie.

Wagner Moura robi większość roboty, ale i postacie drugoplanowe dają radę i są dosyć rzeczywiste. Może po kota z dwoma twarzami, o co z tym chodziło??? Albo z tą nogą biegającą i kopiąca ludzi po jajach?? Chyba coś mi umknęło…

Jak na tak długi film zleciał mi bardzo szybko, ale też miałem spory niedosyt po seansie. Historia została ucięta w najciekawszym momencie i rozumiem zabieg, ale chyba wciąż wolałbym standardowe dokończenie zamiast tego co dostaliśmy.

Finalnie to fajnie było pójść do pustego kina w wielką sobotę polecam.

Kino experience - popo 50/50 słodkie czili z kolorowym to jest game changer jeśli chodzi o snack game. więcej
Lekkie zawiedzionko, ale może temu że byłem nahajpowany na jakiś film roku czy coś… Pattinson oczywiście forma mutant, nie można od niego oderwać wzroku, ale scenariusz trochę chyba nie dowiózł. Cały seans czekałem na jakieś mocne pierdolnięcie, a gdy w końcu nadszedł finał to był trochę underwhelming…

Ładnie wyglądał, muzyczka była klimatyczna, miło spędziłem czas w kinie, ale chyba można było tutaj dostarczyć więcej emocji.

Anyway dajcie mi już Batmana 2, a najlepiej to cameo Battinsona w Clayface i chuuuuu (let a man dream…)

Kino experience - film o 19:30, robotę skończyliśmy o 16:30 i zdążyliśmy zjeść obiad, posprzątać mieszkanie i zrobić zakupy, to całkiem niezły czas. więcej
18
Pomocy
2026
Sam Raimi is back babyyyyy!!! Liczyłem na więcej, niemniej zabawa i tak była przednia, pozwalając przymknąć oko na głupotki scenariuszowe. Rachel McAdams jest fenomenalna, ten kolega obok też jest spoko.

Jak oglądałem ten film to mi się przypomniało jak w podstawówce dostałem od jakiejś dalekiej ciotki sims bezludna wyspa i nigdy wcześniej nie grałem w żadne simsy i mi się skojarzyło to z tym filmem. I tam w tej grze w ogóle kurwa była małpa niezłe jaja.

Kino experience - puchy na sali żyć nie umierać można se było żelki zjeść nawet troszkę a po filmie pojechać do oskp i zrobić przegląd i zapłacić za niego 149 złotych i potem pojechać do domu i nie znaleźć awizo w skrzynce na listy mimo że kurier dzwonił że ma paczkę i zostawi awizo chuj wie ocb więcej
Widzę Brendana Frasera i banan na mordzie, zwłaszcza jak jest na konwencie dla furasów. Wiadomo, że film jest dosyć błachy i bagatelizujący niektóre tematy, ale w gruncie rzeczy chuj z tym?? Fraser jest niesamowicie charyzmatycznym gościem i o wiele bardziej mi się podobała ta rola niż w The Whale, w końcu tam nie mówił po japońsku. Uważam, że scenariusz i tak jest o wiele sprawniej napisany niż w większości tego typu feel-good filmach, są jakieś zaskoczenia i niekonwencjonalne rozwiązania, dlatego szanuje.

Brenaissance lives on.

Kino experience - kurwa nie pozwalajcie Pawłowi otwierać puszki z napojem gazowanym w kinie worst mistake of my life. więcej
Dopóki Ralph Fiennes nie zaczął tańczyć do Iron Maiden to myślałem, że poprzednia część była lepsza... No i w sumie nadal uważam, że była, ale ta scena i całe wystąpienie Fiennesa zostanie w pamięci. To trochę inny film niż poprzedni, więcej w nim melancholii i spokoju, ale też grozy (chociaż nie takiej typowej jak w typowym kinie o zombie) w odpowiednich momentach.

Ogólnie fajne, ale jednak coś mnie powstrzymuje, żeby dać mu soczystą ósemkę jak poprzedniej części, może to szatan??? Wydaje mi się, że po prostu poprzednia część miała w sobie więcej ładunku emocjonalnego, którego tutaj po prostu trochę zabrakło idk...

Kino experience - byliśmy sami na sali z jakąś panią i zjadłem kilka żelków sobie nawet po cichutku, bo kto mi zabroni. więcej
Nie oglądałem nigdy Minionków, ale Twitter mi polecał ten film więc poszliśmy z Adamem i Pawłem i mieliśmy mega frajdę, bo Minionki są literalnie nami. Banana fak ju śmieszne, jestem małe bobo.

Kino experience - Adam knur musiał wpierdolić sam popkorn z czitosami kurwa mimo że dopiero jedliśmy śniadanie. więcej
Powiedziałbym, że takie 7.5... Bardzo subtelny w swoim przekazie, czasami może aż za bardzo i zostawia sporo niedopowiedzeń. Aktorzy naprawdę super sobie radzą z tym co mają, jakby Stellan zgarnął Oscara to bym się nie obraził (w głowie bym miał że to Oscar za rolę w Andorze), ale overall chyba zabrakło więcej mięska w scenariuszu? Nie wiem ja oglądam zwykle filmy gdzie się biją i przeklinają i w ogóle.

Kino experience - przed kinem pojechaliśmy do babci po bigos, potem umyliśmy samochód i w galerii zjedliśmy lody, a po kinie zawieźliśmy mojej cioci trochę bigosu, bo babcia wcześniej poprosiła. więcej
Feel goodowy oscar bait autorstwa Coopera, gdzie bez dwojga głównych aktorów nie zostałoby wiele. Will Arnett jest świetnym aktorem i cieszę się widząc go na wielkim ekranie. Laura Dern to już znak jakości sam w sobie. Mają między sobą dużo chemii imo, ale ja się nie znam na relacjach ludzkich!!

Nie podoba mi się trochę styl Coopera jako reżysera, za dużo zbliżeń i przeciągania scen i ujęć z ręki, ekran się cały czas trzęsie brachu to nie jest tramwaj tylko kino???? Może jestem zbyt złośliwy dla niego idk chujwto

Ogólnie to spoko film, pewnie bawiłem się lepiej niż powinienem, ale czy to istotne?? Rozstrzelajcie mnie.

Kino experience - przed kinem kupiliśmy kurczaka, a po kinie zrobiłem sałatkę gyros i wyszła nieźle. więcej
Definitywnie najlepszy z dotychczasowych filmów (muszę zrewidować poprzednie oceny…) i ma w sobie najwięcej duszy z nich wszystkich. Nawet jakoś nie przeszkadza najebanie stu różnych innych postaci nie do końca związanych ze Spider-Manem, bo to wciąż jest film stricte o nim.

Czuć też mocno zmianę reżysera, zwłaszcza za kamerą w scenach swingowania na sieciach pomiędzy wieżowcami. Punisher śmieszny, chociaż na maksa przerysowany, nie wiem czy był taki wcześniej, bo nie oglądałem… Postać grana przez Sadie Sink jakoś mi szczególnie nie pasowała do historii o Spider-Manie, ale nawet zgrabnie połączyli wątki, chociaż jak zwykle po Marvelowemu cały scenariusz momentami jest lepiony na ślinę.

Ogólnie fajna zabawa i jest miło i sympatycznie, idę zaktualizować oceny filmów MCU…

Kino experience - laska obok mnie nie ogląda chyba nigdy Spidermana i jej chłop musiał tłumaczyć, mega niezręczne… więcej
25
Drama
2026
Fajne zabawne pośmiałem się przyznaje, imo lekki overhype, ale to dokładnie ten typ filmu, któremu Adam daje 9 (jest okej i nic ponadto). Podobał mi się Pattinson, ma zajebisty timing komediowy. Poza tym czemu Zendaja nie ma nazwiska to tak jakbyśmy na Adama mówili Adam po prostu??

Kino experience - przez pierwsze 10 minut projekcja była źle wykadrowana i ucinało napisy, ale film się zatrzymał i czekaliśmy kolejne 10 minut, żeby puścili go od nowa już poprawnie. Mega frajda, bo mogłem pograć w Block Blast dłużej. więcej
26
Dużo lepiej oglądało się niż 'I saw the TV glow', ale wciąż to nie do końca mój klimat. Ogólnie film mi się podobał - był zabawny, świetnie nakręcony, a jeszcze lepiej zagrany. Niemniej mam takie poczucie, że wychodząc z sali kinowej zastanawiałem się kuuuurde co było metaforą czego?? Niemniej po 10 minutach drogi do domu zapomniałem, że tenże film oglądałem.

Jakbym miał podjąć próbę interpretacji to nie wiem, chodzi o to że można się masturbować do Piątku 13stego, bo tam są cycuchy i ktoś odkrył swoją seksualność dzięki temu, ale film nie miał takiego zamiaru, bo to tylko głupi slasher był?? O co chodzi jestem za głupi może mi ktoś wyjaśnić… niemniej sceny między dwoma głównymi bohaterkami majstersztyk!!!

Trochę nie działa jednak jako horror, nie było nic strasznego, bardziej jakaś czarna komedia nie wiem.

Chuuuuujwtooooooo jutro do roboty przejebane

Kino experience - nikt nie rzygal dzisiaj więcej
Akcyjniak w starym stylu - fajni aktorzy grają nijakie postacie robiące dużo akcji i nie potrafiący prowadzić prawdziwej konwersacji, na którym bawisz się naprawdę dobrze, ale zapominasz o wszystkim 5 minut po wyjściu z kina.

Byłby fajny Adam i Karol film, gdyby Adam nie stał się tfu sojowym w*rszawiakiem, teraz można z nim pójść co najwyżej na Barbie albo na nic, bo się z nim nawet nie da pójść do kina.

Kino experience - jutro jedziemy do Gdańska na Mystic, tydzień bez kina incoming... więcej
Patrząc na zachwyty krytyków i koszmarnie niskie oceny przeciętnych filmwebowiczów ja jestem bardziej na poziomie - wyluzujcie kurwa to tylko film!!! Całkiem dobry moim zdaniem, ale może jestem gupiutki. Jest bardzo ładnie nakręcony i dobrze wyreżyserowany. Dialogi brzmią naturalnie, a aktorzy świetnie odnajdują się w granych rolach.

Fabularnie wydaje mi się, że może trochę zabrakło głębi, ale jakby wydłużać runtime to film mógłby stracić na swojej lekkości i finezji z jaką opowiada historie. Więc chyba wszystko jest git!!! Nie porwał mnie jakoś giga wyjątkowo, ale z zaciekawieniem śledziłem losy bohaterów i czułem satysfakcje, gdy doszliśmy do konkluzji, a to chyba najważniejsze??

Also Benek jest w chuj w Paweł coded.

Kino experience - skończyłem wczoraj czytać 'Wolę Wielu' Jamesa Islingtona, zrobiłem 25k kroków i się zaręczyłem jbc więcej
Konkuter zły to byłoby dobre przesłanie, szkoda że się z niego wycofali na koniec filmu... Z sequelami do Toy Story jest tak, że żaden z nich nie jest potrzebny, ale jak już się je ogląda to nawet jest okej i miło. Fajnie, że tutaj na pierwszym planie jest ktoś inny niż Chudy i Buzz, ale przez to, że film w 80% to Jessie to pozostałe postacie wydają się niepotrzebne.

W ogóle dużo rzeczy niepotrzebnych jest w tym filmie, np. powrót Chudego czy dziwny subplot z oddziałem Buzzów?? To tylko bajka dla dzieci I guess, nie można się czepiać...

Najbardziej podobał mi się Conan jako maszynka do uczenia dzieci robienia kupy, mega bangier rola.

Kino experience - kocham cinemacity za puszczanie bajek z oryginalnym dubbingiem na największej sali dla pięciu osób. więcej
Całkiem fajna przygodówka, aczkolwiek fabuły za bardzo nie byłem w stanie followowac… Sceny bijatyk natomiast dojebane dopierdolone!!!

Kino experience - słuchajcie tego kurwa jakiś typ se siedzi kilka rzędów przed nami wpierdala popkorn piję pepsi i jakoś w połowie filmu zaczyna jakiś dziwny odgłos wydawać, patrzę na niego i wygląda jakby rzygal do kubka z popkornem??? No ale odłożył ten kubek i se siedzi dalej, to se myślę nie no przywidziało mi się. Niemniej chłop zaczyna machać kurwa łapami resztę filmu na prawo i lewo to se myślę aaaa dobra pewnie ma tureta czy coś nie ważne nie oceniam. No ale film się skończył, gość spierdolil, przechodzimy obok jego miejsca a tam kurwa wielka kupa gęsto wyrzyganego popkornu na ziemi po prostu jak sraka dinozaura to wyglądało, więc wniosek jest taki że chłop po prostu był naćpany… Dlatego drogie dzieci chodzimy do kina Lublin Felicity a nie Lublin Plaza…. więcej
Bardzo fajnie nakręcone i wyreżyserowane, kamera dynamicznie się kręci i jest naprawdę sympatycznie! Akcja jest wartka, krew się leje, żyć nie umierać. Zabrakło mi tu tylko może jakiegoś ciekawszego scenariusza? Zwłaszcza jeśli chodzi o postacie, które są bardzo nijakie idk. Obsada też trochę każdy na jedno kopyto i płasko... Ale może pierdole nie wiem nie znam się na kinie przecież tak naprawdę.

Kino experience - najgorzej jak się jest przeziębionym i katar jest w kinie i trzeba się wysmarkać więcej
Dużo bardziej mi się podobał niż pierwsza część. Może magia wielkiego ekranu, ale wydaje mi się, że ten film miał lepiej napisany scenariusz, co wystarczyło, żeby cały film lepiej wybrzmiał. Aktorzy nadal są super, ale chyba teraz ich kwestie jakieś takie bardziej błyskotliwe i zabawne się wydawały?? Nie wiem, może jestem niespełna rozumu (pewnie tak).

Kino experience - wczoraj byliśmy w kinie i był czillax po filmie poszedłem se pobiegać i w ogóle. więcej
Nazywanie tego filmu arcydziełem to chyba trochę przesada, bo to jest po prostu dobry film, aczkolwiek pewnie jutro o nim zapomnę.

Gwiazdka w górę za scenę z bardzo głośną muzyką, najlepszy element całego filmu.

Kino experience - obejrzałem dzisiaj dwa filmy w kinie i chyba mogłem pograć… więcej
Fajna laurka dla Maidenów (na którą zasłużyli), ale nie jest to jakiś game changing dokument. Nie dowiedziałem się za bardzo nic czego bym wcześniej nie wiedział, więc dla fanów to troche taka przypominająca lekcja historii. Są momenty, na których łezka w oku może się zakręcić np. jak grają Blood Brothers...

Najbardziej mnie oburzyło, że Katona W. De Pena nie podpisali jako frontmana Hirax tylko jako zwykłego fana!!! No i dziwny był brak jakiegoś pożegnania Paula Di'Anno po jego śmierci w 2024, chyba że po prostu akurat mrugnąłem i nie zauważyłem...

Kino experience - jebało w kinie potem jak na metaluchów spocuchów przystało, a po kinie pojechaliśmy włączyć mojej babci piekarnik. więcej
Mało mumii w tej mumii, jest trochę za długo, ale overall to chyba jest frajda!!! Nie rozumiem narzekania, że ten film to jest Evil Dead?? To prawda vibe jest podobny, ale chyba Evil Dead jest zajebiste więc w czym problem?? Jest wystarczająco egipsko jak dla mnie, a uczynienie mumią zaginioną dziewczynkę to fajny twist, którego jeszcze w kinie grozy nie było.. Wiadomo może lekko oklepana sprawa z nawiedzoną dziewczynką, ale czy wspominałem już, że jest egipsko????

ANYWAY dla mnie spoko, ale za mało Brendana Frasera.

Kino experience - piłem sprite zero miętowo limonkowy i bardzo smaczny był dla mnie lubię ten sprite. więcej
Nie był tak zły jak wszyscy mnie straszyli! Powiedziałbym nawet, że był okej! Jeremy Allen White był spoko, aczkolwiek większość jego roli, które widziałem są bardzo podobne idk. Mikey Madison nie była tak irytująca jak spodziewałem się, że będzie. Jeremy Strong w kreskówkowej wersji Zucka trochę zbyt over the top. Bill Burr jest fajny i zawsze lubię go zobaczyć.

Scenariuszowo ani reżysersko nie ma fajerwerków, można było chociaż jeden fajerwerk gdzieś wsadzić chociażby w finale, bo bardzo blado wyszła końcówka… Prolog chyba był najlepszym elementem filmu w sumie xD

Anyway było okej i wakacje.

Kino experience - udało się dzisiaj odebrać Absolute Supermana, dzięki za nic Empik więcej
Fajne urocze głupiutkie, nic szczególnego. Wizualnie wygląda bardzo dobrze - scenografia, kostiumy czy efekty są zrobione mega dobrze (nie bez powodu film kosztował 200mln usd I guess...), ale szkoda że nie idzie z tym żaden ciekawy scenariusz. Historia jest okej, bohaterowie przechodzą jakąś drogę, ale raczej jest to tło dla półśmiesznych tekstów i scen akcji.

Podobało mi się cameo Lundgrena, było słodziutkie. Podobał mi się ten główny koleś jako He-Man, był najzabawniejszy ze wszystkich. Veronika z Riverdale też była nawet okej, chyba pierwszy raz ją widziałem w czymś innym?? Idris Elba trochę na autopilocie, ale za to pozytywnym zaskoczeniem był tfu Jared Leto jako Skeletor?? Wystarczy tylko zakryć mu morde i zmienić głos tak, żeby nie dało się go rozpoznać i nagle jest fajny aktorem, kto by pomyślał.

Kino experience - wypiłem pepsi truskawkowe. więcej
Wczoraj po seansie miałem w chuj przemyśleń, ale nie napisałem od razu recenzji i już większość zapomniałem, więc to o czymś chyba świadczy…

Kino experience - byliśmy w kinie tak potwierdzam więcej
Film z kategorii poop from the butt, ale zabawa przednia, bo się dużo biją i przeklinają, czyli to co chłopaki lubią najbardziej (poza jaraniem).

W chuj dziwnie tylko słuchać Karla Urbana z amerykańskim akcentem...

Kino experience - po kinie umyliśmy samochód. więcej
42
Normal
2025
Widzę komediowego akcyjniaka z Bobem Odenkirkiem to idę do kina w ciemno chyba wiadomo??? Fajny i niewymagający, ale dobrze zrealizowany - przyjemne kino rozrywkowe (lubię rozrywkę).

Kino experience - trochę chory jestem znowu i chodzę do kina i trudno możecie mnie pozwać. więcej
43
Runner
2026
Mam trochę mieszane odczucia, ale raczej całość filmu oceniam pozytywnie. Wygląda fenomenalnie, Hugh Jackman jest świetny, naprawdę wiele ty gra. Mam jednak trochę problem z samą historią i refleksjami jakich film dokonuje.

Rozumiem nawet, że to jest dark & gritty rekonstrukcja mitu o Robin Hoodzie, ale mam też odczucie, że w erze późnego kapitalizmu robienie z historii o wesołym rozbójniku okradającym bogatych i dającym biednym, jakiegoś seryjnego mordercę maszynę do zabijania, może brzmieć cynicznie.

Niemniej same refleksje nad cyklami przemocy, zadośćuczynieniem czy odpowiedzialnością są przeprowadzone całkiem sprawnie i napawają film pewnego rodzaju melancholią.

Also film zmienia format po jakichś 30 minutach i przez ten początek pierwotny format wybijał mnie z rytmu, bo myślałem że to może błąd projekcji, ale wygooglowalem i się uspokoiłem…

Kino exeperience - bananowy popkorn jest za słodki i za mało bananowy, nie dajcie się nabrać. więcej
Taka słodziutka popierdułka, miłe dla oka aczkolwiek nie zapadnie raczej w pamięć na dłużej. Animacja była okej, ale poziom Ghibli to nie jest niestety. Humor był całkiem niezły, śmieszne jak kicia pierdzi albo przegrywa wypłatę w kasynie.

Overall miła odmiana od zwyczajowych filmów, spokojny i odprężający seans, nawet polecam się wybrać na czilerce i luzaczku.

Kino experience - dostaliśmy naklejki z kicią, bardzo fajnie, lubię dostawać fanty. więcej
Podobało mi się pewnie bardziej niż powinno, ale lubię Glenna Powella i nic na to nie poradzę... Scenariuszowo jest średnio, nie ma za bardzo zaskoczeń, ale fabuła posuwa się na tyle sprawnie, że człowiek się nie zdąży zacząć zastanawiać. Jak parę razy zaczynałem to spoglądałem na uśmiechającego się Powella i mi się przypominał ten mem o kapibarze, która zamieniła się w człowieka i chyba śmieszne idk???

Also niespodziankowy Zach Woods na dużym ekranie to jest zawsze łapka w górę, bo jest najzabawniejszym gościem.

Kino experience - kurwaaaa jakaś typiara siedziała jeden rząd i jedno miejsce w lewo za mną (siedziałem przy alejce, a ona w ostatnim rzędzie na małej sali) i przez cały seans kurwa huśtała nogą i ta jebana syra mi co chwila wpadała w kąt pola widzenia i mnie to wkurwiało, ale przecież jej nie powiem, żeby przestała bo mnie nie kopała ani nic, po prostu mnie wkurwiała swoją obecnością, jestem nieprzystosowany do życia w społeczeństwie. więcej
Jest okej - bez fajerwerków, ale negatywne opinie grubo przesadzone. Nie czytałem Woman of Tomorrow, może przez to nie miałem oczekiwań, ale jest to po prostu spoko popkorniak na dwie godzinki i do spania.

Milly jako Kara jest najlepszym elementem filmu i chyba tyle jeśli chodzi o obsadę. Jak na tyle hajpowania to Lobo w wykonaniu Jasona Momoa nie różni się niczym od jego innych ról, kto by się spodziewał??

Pierwsza połowa filmu jest dużo lepsza niż druga, zwłaszcza jeśli chodzi o efekty praktyczne i wygląd kosmitów, top tier robota naprawdę. Na koniec mamy lekki CGI slop fest, it is what it is. Na tle okropnego needle dropa w finale nawet średnie CGI wyglada dobrze.

Nie do końca podobała mi się też interpretacja originu Kary, wolę ten oryginalny, bo jest trochę głupawy i dziurawy imo. Also super że Krypto to bezpański piesek podjadający zwłoki na cmentarzu…

Kino experience - mam katur bo klima na wielkiej sali i zero ludzi, rip dla box office… więcej
Ogólnie jest to okej film, daleko mu do najgorszych części serii, ale do najlepszych jeszcze dalej. Poprzednik mi się bardziej podobał ze względu na obsadę, tutaj zdecydowanie zabrakło charyzmy.

Straszaki są lepsze i gorsze, charakteryzacja duchów stoi na niezłym poziomie, ale są też gorsze momenty jeśli chodzi o efekty, zwłaszcza komicznie wyglądały fundamenty domu na koniec filmu… Ale scena z mordą gościa szczekająca zamiast psa wyglądała mega świeżo i zabawnie i w ogóle!!!

Scenariusz jest jak to w takich filmach wyjęty z dupy, nie rozumiem czemu policjant love interest nie aresztował tych troje akolitów za włamanie czy kurwa idk morderstwo??? Anyway…

Ten film miał bardziej vibe filmu superhero niż horroru, miszmasz gatunkowy, który chyba nie mógł się zdecydować czy chce być straszny czy przystępny dla białych rodzin z dziećmi. Nawet Dagudżi się nie bała to o czymś świadczy!!

Kino experience - strasznie śmieszny prezent kupiłem Pawłowi na urodziny, nie mówcie mu!!! więcej
50
Òpi
2026
Nie jestem przekonany do końca… Film z innej ery, wyróżnia się może lekko na tle dzisiejszych blockbusterów, ale jest objęty tymi samymi problemami. Przez większość czasu byłem znudzony, żadne wątki nie były dla mnie wystarczająco wciągające ani rozwinięte.

Aktorzy niby okej, ale jakoś takie to wszystko nijakie. Najfajniejszy moment filmu, gdzie byłem szczerze zaskoczony to jak dinozaur kurwa zjadł Kenobiego, szkoda że wycofali się z tego na koniec. Te sceny z dinozaurami zabijającymi ludzi były w sumie najfajniejszym elementem filmu, ale wszystko dookoła mnie usypiało niestety.

Ogólnie to nienawidzę dinozaurów są strasznie nudne.

Kino experience - Paweł siedział obok i jak na ekranie był dinozaur to się mnie pytał za każdym razem czy to jest prawdziwe zwierzę. więcej
Eric Andre jest śmieszny, John Cena jest śmieszny, Netflix robi kiepskie filmy. Zakładam, że najzabawniejsze momenty to efekt improwizacji, bo cały scenariusz jest tak sztampowy jakby napisał go ChatGPT. Poza tym miałem dopiero co udar słoneczny to nie wiem co się dzieje...

Kino experience - imagine przyjechać do Pragi i leżeć w apartamencie oglądać filmy, bo dwa dni wcześniej nie założyłeś czapki podczas 8 godzinnej wyprawy w górach i wylądowałeś na sorze... roadtrip amright fellas.. więcej
Honey wake up, new Stathamslop just dropped :3

Fabuła to jakaś zagmatwana brednia, powinni po prostu wrzucić Stathama na łódź i on się nie powinien odzywać i powinien zacząć zabijać kolesi bez wytłumaczenia to by lepiej było. Akcja jest fajnie nakręcona, kilka scen było takich, że mi się banan na mordzie pojawił, ale scenariusz leży i kwiczy (wielka niespodzianka).

Anyway jak ktoś lubi Stathama to jest to film z nim, definitywnie.

Kino experience - spoko było sympatycznie wypiłem se pepsi wyszedłem z kina i zapomniałem o czym był film. więcej
54
Coś trochę innego niż standardowy Statham, ale chyba ja wolę wydanie over the top kiczowatego Pszczelarza niż dark and gritty Samotnika… Może z lepszym scenariuszem byłoby lepiej, bo tu było dużo pomysłów, ale połowa nie pasowała do siebie. Trochę zawiedzionko, ale we’ll get em next time Jason mate 🇬🇧

Kino experience - chyba mogliśmy zostać w domu i grać w Mewgenics.. więcej
Taki film co to wychodziły 20 lat temu, dzisiaj rzadko się takie spotyka w kinach... Ogólnie spoko, nic nadzwyczajnego. Trochę za długi, a paradoksalnie czuć wyraźnie, że zabrakło czasu na rozwinięcie wszystkich postaci. Chris Hemsworth jest drewniany dosyć idk?? Lepiej se pograć w nowe Resident Evil jbc, tam też są pościgi tylko na motocyklach w postapo Racoon City.

Kino experience - nie pamiętam, bo to było w sobotę... więcej
Whitegirl movie of the year. Do pewnego momentu nawet mi się podobało, ale jak wannabe Batman zaczął ruchać Sydney Sweeney to trochę się posypało wszystko idk. Fabularnie nic odkrywczego ani zaskakującego się nie wydarzyło, ale aktorzy się dobrze bawili chyba??

Amanda Seyfried jest zdecydowanie najmocniejszym elementem tego filmu, ale wannabe Batman też daje radę (ale oby nie był Batmanem w DCU). White pride cycolina kurwa zawsze z kamienną mordą robi to samo w każdym filmie już się jej oglądać nie da... No i był tam ten gość z '365 dni' chuj wie po co i na co, nie widziałem nigdy fizycznego pracownika, który kurwa wygląda jak model. Jest jeszcze mama Batmana, która ma literalnie mordę jak Sexmasterka gdyby była stara w tym filmie?????

Poza tym to jakbym w tym filmie był ja Adam i Paweł to nigdy by się tak nie potoczyło.

Kino experience - jak baba pyta czy macie ochotę zjeść na mieście to oznacza 'ja chce zjeść na mieście ale wstydzę się powiedzieć'. więcej
Był trochę lepszy niż się spodziewałem, że będzie, ale to wciąż trochę vibe skecza SNL. Nie grałem w oryginał, a remake mi się znudził w połowie apartamentów Wood Side, ale teraz trochę jestem ciekawy jak ta historia toczy się w oryginale więc chyba sobie wrócę w najbliższym czasie why not??

Also sztuczna broda Jamesa w najbardziej emocjonalnej scenie filmu w chuj dobry wybór ekipa charakteryzacyjna.

Kino experience - siedział za nami jakiś koleś na oko 40 lat i jak był jeden jump scare w filmie to powiedział bardzo głośno KURWA! więcej
Powinno być dużo lepiej, niestety powolne tempo i kiepski scenariusz trochę kładą ten film. Liczyłem na dużo śmiechu, a było tyle co kot napłakał... Liam Neeson przez pół filmu leżał na ziemi???

Kino experience - jakiś ziomek na sali miał tureta i ciągle machał rękami?? więcej
Tbh to myślałem, że będzie gorzej xD Trochę nie wiem co napisać, bo dwie godziny po seansie prawie nic nie pamiętam co się działo, ale może to i lepiej. Film dla smuciarek, ale chyba ich zawiedzie ten film, bo chyba jest milion bardziej erotycznych filmów, nie wspominając o bardziej romantycznych.

Oguem to nie polecam, lepiej pograć w Mewgenics sobie na pewno.

Kino experience - sala zajebana babami, które nie potrafiły dwie godziny bez patrzenia w telefon wytrzymać kurwwwaa więcej
Tiktokifikacja animacji dla dzieci postępuje - postacie nie mają kwestii dłuższych niż dwa zdania, a sceny nie trwają dłużej niż pół minuty… mimo to film był na tyle nieangażujący, że Dagutka w dwóch trzecich zaczęła pochrapywać i musiałem ją obudzić..

Chris Pratt jest wciąż okropnym Mario… Benny Safdie nawet brzmi jakby był synem Jacka Blacka?? Glenn Powell jako Starfox top. Niemniej pod kątem voice actingu w tym filmie nic nie było!!!

W ogóle jakby zaadaptować ten scenariusz z oryginalnymi postaciami nie-Mario to by wyszła taka sraka, jedyny punkt przyciągania tutaj to właśnie referencje do gier (najlepiej wyglądają sceny pokazujące platformowy element gier).

Nie sądziłem, że w filmie o Super Mario najbardziej będzie brakować mi Donkey Konga…

Kino experience - angielski dubbing super dzięki CC!! Na największej sali se siedzimy sami i nagle jakieś dwóch typów przychodzi i siada centralnie za nami, a potem wpierdala kurwa czipsy, niezłe zjeby więcej
64
Jak na film trwający półtorej godziny to dłuży się niezmiernie. Koncept jest ciekawy, ma parę fajnych momentów, ale chyba zabrakło dobrego scenariusza i jakiejś charyzmy? Idk aktorzy są poprawni, ale jakoś tak wieje niczym od tych postaci, flaki z olejem.

Also czym oni się w ogóle zajmują? Pół filmu się zastanawiałem za co oni w ogóle żyją?? Nienawidzę mieć mózgu w kinie…

Kino experience - 30 minut czekania na grandera to jest przesada więcej
Najbardziej rozbawiło mnie, gdy w scenie parodiującej weapons dziecko krzyknęło six seven i nie wiem czy to gorzej świadczy o filmie czy o mnie.

Kino experience - kupiłem garnitur na wesele przed filmem i lego i pluszowego tediurse i chuj mi zrobicie. więcej
Jak wyobrażam sobie scenariusz napisany przez białą nastolatkę zajaraną podcastami true crime po lampce wina to tak właśnie wygląda.

Uwielbiam Dakote Johnson grającą Dakote Johnson, Hartnett robi co może, a Anki to prawie tu nie ma poza dubbingowaniem drętwego tekstu. Dialogi były okropne i historia była okropna i plot twist był okropny i cały film był trochę jak siku i kopa.

Może jakby Dakota miała make-up jak Cruise w Diggerze to film wypadłby lepiej.

Kino experience - przed Diggerem chciałem kupić komiks w którym empiku, ale przez stronę był 30 PLN tańszy więc zamówiłem, ale Pani powiedziała, że nie możemy go odebrać (mimo, że leżał na półce) i w apce ma być dopiero za 2 dni, jebać ten Empik kurwa!!!!! więcej
Najbardziej mi się podobał ten teledyskowy moment jak tańczyli na balu, gorzej z resztą filmu, która przyprawiała o ciary żenady… Definitywnie nie jest to moja adaptacja, o ile czyjakolwiek??

Super jaja by były jakby w tym roku Jessie Buckley dostała Oscara za Hamneta i Złotą Malinę za ten tutaj kwiatuszek.

Mam też nadzieję, że następny film z Chriatianem Balem będzie dobrze napisany…

Troche Adam i Paweł film jakbym miał wybrać.

Kino experience - piłem fantę tuti fruti, a Zara idziemy na kolejny film pzdr więcej
68
Po pierwsze to jebać zbrodnicze p*ństwo izrael, a po drugie to nienawidzę, gdy siódmy film w serii staje się autoparodią i to akurat w momencie, gdy dwie poprzednie odsłony odbijają w relatywnie nowym kierunku…

Najbardziej mi się podobał udział bliźniaków z dwóch poprzednich filmów, reszta do wysrania i wyrzygania. Córka Sydney jest okropna, podobnie jak reszta nowej obsady. Sidney jest męcząca jak skurwesyn, Gale podobnie, stare baby do wora.

Najgorsze jednak jest granie postaciami, które są już martwe i próba wytłumaczenia tego w meta sposób, że uuu to jest meta i w ogóle na topie, ale jest tylko chujowym nostalgia bajtem i najtańszym fanserwisem, który niestety nie poruszył we mnie ani jednej emocji. Jak Dewey umierał w piątce to literalnie płakałem, na tym etapie nie mogłem się nawet zmusić żeby się zaangażować.

Kino experience - moja mama ma jutro urodziny więc kupiliśmy jej prezenty przed seansem, nie zapomnijcie złożyć jej życzeń. więcej
Muzyka rewelacyjna i w sumie tyle. Pierwszy w historii Hollywood film całkowicie wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Nie wierzę, że można było zrobić gorszy film niż Epizod 9!!!! Mam nadzieję, że ktoś zmieni Filoniego razem z Grogu w maszynce do mięsa…

A tak na serio to miałem zerowe oczekiwania, a i tak wyszedłem zawiedziony. Film o niczym, dla nikogo. Okej, Grogu fajny uroczy, ale mam dosyć Pedro Pascala kurwaaaa. Scenariusz jest na poziomie kiepskiego komiksu i to w sumie jest największy ból tej sklejki odcinków serialu udającej film.

Można stwierdzić, że nie umiem się bawić i cieszyć z głupiej rozrywki, ale można też stwierdzić, że oczekiwałem minimum kompetencji, a dostałem chuja do dupy.

Niech Favreau lepiej nakręci Chef 2 & Grogu, a do Gwiezdnych Wojen niech wpuszczą świeże głowy.

Kino experience - jakichś dwóch typów gadało na reklamach tak głośno, że każdy na sali słyszał ich konwersacje, nienawidzę ludzi. więcej
Kolejny filmy z kategorii mogłem zostać w domu i grać w Mewgenics… poza fajnie zrealizowanymi śmierciami to za bardzo nie ma nic do zaoferowania, no ale trzeba było odbębnić generyczny horror miesiąca w kinie, bo jeszcze bym umarl??

Kino experience - chuj z tym, słuchajcie taką dzisiaj mialem dobrą passę w Mewgenics ja pierdoleeee więcej
Nie grałem w Iron Lung i nigdy nie oglądałem Markipliera, przyszedłem zobaczyć Indie horror i dostałem co dostałem… Najlepszą częścią tego filmu są efekty i to chyba na tyle?

Film jest o wiele za długi, nie ma w nim tyle treści, żeby uzasadnić dwie godziny trwania. Markiplier nie jest aktorem i to czuć, lepiej chyba sobie poradził za kamerą, chociaż też nie wiem czy adaptacja gry to był dobry wybór na debiut reżyserki. Scenariusz był bardzo kiepsko napisany, bo nie czaiłem w ogóle o czym jest film, który oglądam w żadnym momencie.

Mimo wszystko oby jak najwięcej takich eksperymentów powstawało i trafiało do kin, może kolejne będą lepsze!

Kino experience - mieliśmy miejsca z dupy, bo ktoś nie wziął biletu na czas i musiałem zmienić moje dojebane miejsce… siedział obok mnie jakiś upośledzony ziomek i bardzo komentował film, chyba był fanem więc nie miałem serca zwracać mu uwagi i traumatyzowac mu wyjścia do kina, niech czuje się mile widziany na przyszłość :) więcej
Dawno się tak nie wynudziłem w kinie, aczkolwiek filmy z kategorii 'koleś i zwierzę' są dla mnie odrzucające na wejściu. Dawno jednak nie byliśmy w kinie więc poszliśmy i to było trochę zmarnowane dwie godziny. Najfajniejszy na seansie był zwiastun Street Fightera przed filmem.

Brad Pitt kiepsko znosi rozwód, a David Ayer chyba się już poddał jako reżyser, bo w tym filmie nie było nic z jego rozpoznawalnych chwytów. W ogóle w tym filmie nic nie było, nawet pies mnie nie ruszał, bo wiem, że został wsadzony do tego filmu tylko po to, żeby widzom było głupio być złym na ten kiepski film, bo przecież jest piesek w obsadzie...

Mega oburzająca produkcja, lepiej iść na Marsupilami.

Kino experience - otworzyłem cream pepsi i nawet połowy nie wypiłem, jakoś nie chciało mi się pić. więcej