jestem pewna ze to ona zabila go. wiem ze to filmweb i chodzi tu o grę aktorską ale niech
wszyscy poznają prawdę oglądnijcie wszystkie stronyhttp://www.google.pl/url?
sa=t&source=web&cd=1&ved=0CBYQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.ktozabilkurtacobaina.ne
ostrada.pl%2Fkto.htm&ei=opteTd_KJo2p8QOAkbBa&usg=AFQjCNF2xEmyDiFRu3roE7UEKjYz
dxlsCg
nie jestem niestety dzieckiem :-) chociaz przeciez jestem mojej mamy dzieckiem.chyba ciebie tez ktos urodzil. :-)
Jasne :). Wstrzyknął sobie tyle heroiny, że nie byłby wstanie łyżki podnieść... Dla mnie to ta su.. kogoś wynajęła i tyle.
to jest żałosne, ja rozumiem, można być fanem Nirvany, ba, ja też ich lubię, ale zauważyłam, że neiktorzy wpadają w paranoję. To BYŁO samobójstwo. Wierzę w niewinność Love, jest jaka jest, ale w sumie sympatyczna z niej babka, tylko media kreują ją na złą sucz, która NA PEWNO zabiła Kurta.
miło mi ;) nie rozumiem szykanowania Courtney, ludzie chyba zbyt emocjonalnie podchodzą do Kurta. Swoją drogą zniszczyła sobie dziewczyna życie tym małżeństwem, przez całe życie budzi negatywne emocje, "bo Kurt"
Zaraz wszyscy będą po mnie jeździć, ale zanim zaczniecie, to jest tylko moje zdanie. Ja uważam, że Courtney miała coś związanego ze śmiercią Kurta. Przeczytałam w internecie różne rzeczy o tym i wydaje mi się, że ona się z nim związała tylko dla kasy. Kiedy Kurt umarł, ona powiedziała, że wstała o 4 nad ranem i chciała do niego iść, kiedy weszła do chyba szklarni zobaczyła go martwego na podłodze. Po karetkę zadzwoniła dopiero o 6.30. Dlaczego ? Policja mówiła, że to w pewnym sensie nie możliwe, żeby sam się zastrzelił, bo pistolet był czysty i nie było na nim żadnych odcisków palców, a Kurt jak sobie strzelił pistoletem w usta, to nie mógł później wstać i wyczyścić go. Było jeszcze kilka rzeczy, które też były małoprawdopodobne bez żadnych śladów. Ktoś kto tam był (np. Courtney) miał czas żeby się tym wszystkim zająć, a później zadzwonić po karetkę. Jakiś czas przed śmiercią Kurta, Courtney zleciła jednemu piosenkarzowi, żeby zabił Kurta, a ona da mu za to 50 000 $. Piosenkarz zdecydował się powiedzieć o tym w jednym z wywiadów, a 8 dni później zginął. Czy to nie dziwne ? Nie osądzam od razu Courtney o zabicie Kurta, ale przypuszczam, że miała z tym jakieś związanie. Zależało jej tylko na jego pieniądzach, których po rozwodzie by nie dostała. Gdy umarł, pieniędze przeszły na ich córkę Frances, a Courtney te pieniędze przećpała nie zostawiając dla Frances nic. Są to tylko moje przypuszczenia, więc proszę to zapamiętać zanim zdecyduje się ktoś na skomentowanie tego.
masz prawo do swojego zdania, fajnie, że wyraziłaś je w kulturalny sposób, a nie coś w stylu "ta dz*wka, s*ka, blabla". Też dużo czytałam o tej śmierci, bo jestem zarówno fanką Kurta jak i Courtney, ale dochodzę do wniosku, że skoro jej nic nie udowodniono, to nie ma sensu jej oczerniać, bo to do niczego nie prowadzi, można jej tylko zepsuć życie. Pobłądziła, to fakt, wielu artystów pobłądziło, potem trudniej zejść z tej drogi, a jeszcze trudniej pozbyć się złej opini. Sądzę, że prawdopodobnie nie dane nam będzie dowiedzieć się kto zabił Kurta/czy to było samobójstwo, ten kto ma wiedzieć, ten wie ; )
Tak, jest to tylko moje zdanie. Mogła mieć z tym coś do czynienia, ale czy miała tego nikt nie wie . ; )
Moim zdaniem morderstwo, ale nie wydaje mi się, żeby zabiła go Courtney. Na pewno było pełno osób, którym sukces Nirvany zawadzał
Znudziło mi się powtarzanie wszędzie tego samego, więc napiszę to w skrócie: To BYŁO samobójstwo, kurt był chory psychicznie i nikt mu nie pomógł, zabił się bo... a raczej... zabiły go media i sława. Nie poradził sobie ze sławą.
A Courtney można oskarżać tylko o to, że mu nie pomogła, ale nie o morderstwo! Pomyśleliście kiedykolwiek jak musi się czuć przez to że duży procent ludzi wierzy w to, że to ona zabiła własnego męża? Widzi co wypisują o niej gazety, co piszą o niej w internecie. Jest jaka jest, a ludzie dzielą się głównie na tych co jej nienawidzą i na tych co ją kochają. (należę do tych drugich hahah)
Bardzo prawdopodobne. Tylko zawsze rozkminiałam dwie rzeczy - może mi pomożesz . Jakim cudem na broni nie było odcisków palców, skoro strzelił on sam i no nie było możliwości wytarcia. I 2 autopsja wykazała ogromne stężenie heroiny - podobno nie mógł być w stanie po zaaplikowaniu sobie takiej dawki strzelić w głowę? 2 kwestia jeszcze może być podważona, ale pierwsza ?
Tak dokładnie, nie pomogła, ale w sumie ciężko by było pomóc. On już był prawie nieuleczalnym przypadkiem, a sama Courtney była w złym stanie. Wiecie jakie miała dzieciństwo? Że jej odciec w wieku 4 lat podał jakoś 2-3 razy LSD? Że wtedy się rodzice rozwiedli, a matka w ogóle się nią nie przejmowała? Jaka niby ma być po czymś takim? W końcu znalazła kogoś z kim było jej dobrze, bratnią duszę, a ten ktoś popełnił samobójstwo zostawiając ją z dzieckiem. Jak dla mnie to jest cud, że ona jeszcze żyje, większość z was nie poradziłaby sobie w połowie tak dobrze. Wiele razy nawaliła, ale za każdym razem udało jej się w końcu podnieść i iść dalej. Ale na pewno nikogo nie zabiła. Życzę jej jak najlepiej, by w końcu odnalazła w życiu prawdziwe szczęście...
Wypieram się tego co napisałem na samym końcu w nawiasie, nie kocham jej. hahah
I sobie dajcie na wstrzymanie z tym wszystkim. To ich prywatne życie, nic wam do tego, nawet jeśli jesteście ich fanami/fankami. To są przede wszystkim MUZYCY i powinni być znani ze swojej muzyki, a nie z tego co to oni robią/robili. Po prostu.. enjoy the music
Mogła ale ja osobiście nie chce jej oczerniać poza tym lubię Hole. Tylko, że Kurt miał depresje i wiele razy chciał się zabić a Courtney wiele razy go ratowała! skoro chciała go zabić to poco go ratowała?
Dokladnie, zniszczyla sobie zycie .Jestem fanka Kurta ,ale sadze ,ze zycie z nim nie nalezalo do prostych, musiala naprawde go kochac. Musiala sie nim zajmowac ,jak dzieckiem (smiala sie ,ze nawet jak rodzila ,musiala masowala JEGO bolacy brzuchxd) ,ratowac mu zycie ,kiedy przedawkowal heroine lub probowal popelnic samobojstwo .Kiedy sama probowala walczyc z uzaleznieniem ,on bral przy niej itd. (jesli ktos wie co to znaczy takie uzaleznienie ,to wie ,ze to strasznie ciezko wytrwac jesli nie masz wsparcia i jeszczce w dodatku masz to ciagle pod nosem) .No i oczywiscie nienawisc psychofanow Nirvany :/
Kurt sam się zabił to pewne , ,ale Country jest zwykłą lafiryndą ! ,cały majątek po Kurcie rozjebała na narkotyki !,nawet się dzieckiem nie przejęła !! ,nie wychowała jej !! ,miała Ją gdzieś !!!, ale tak nasrane w łbie jak sama Love nie ma chyba nikt !,palić ,chlać ,ćpać będąc w ciąży ???? .Świat schodzi na psy !
ona nie ćpała podczas ciąży. Jeśli będziesz zwierzyć w to co media o niej piszą to daleko nie zajdziesz..
Nie ćpała? A to ciekawostka! :) Przecież sama się do tego przyznała, a ty twierdzisz, że nie ćpała. Naprawdę interesujące :)
Co za różnica, czy to było morderstwo, czy samobójstwo? i tak prędzej, czy później by przedawkował. Jakby nie patrzeć był już mocno uzależniony.
Czy Ty się dziecko dobrze czujesz? Courtney święta nie jest, zawsze trochę rozrabiała, ale nikogo nie zabiła. Też jestem fanką Nirvany Courtney zresztą też (bo głosu i talentu jej odmówić nie można) i myślę, że ona go naprawdę kochała. Zresztą Kurt napisał w liście pożegnalnym coś w stylu "...Courtney, żyj dalej dla Frances.... kocham Cię, kocham Cie..." to chyba znaczy o uczuciu prawda?
Biedny Cobain już piruety w grobie wykręca przez takie komentarze.
W 0:43 słychać strzały, to był zamach! :) A na poważnie, to naprawdę musisz być jakaś nawiedzona. Kto normalny ocenia film "1920 Bitwa Warszawska" na 10/10? To świadczy o wypaczonym postrzeganiu rzeczywistości koleżanko.
Trafny komentarz :). Zgadzam się. Nie wiemy czy Cobain popełnił samobójstwo, czy zamordowała go Courtney, czy ktoś inny i prawdopodobnie się już tego nie dowiemy. Tym samym ta dyskusja jest bez sensu i tyle.
Ten zespół już jest znany z tego, że ma najbardziej tępe nastoletnie fanki niż z ich świetnej muzyki, którą stworzyli. Przykre.
A nie porwali go kosmici? Jak Presley'a? :D
Nie mam nic do teorii spiskowych, sam mam niejedną. Ale rzucanie otwarcie oskarżeń na ogólnodostępnej stronie, tylko na podstawie 'bo mi się tak wydaje' jest kompletnie bez sensu i pokazuje trochę desperacji i sporą dawkę fanatyzmu.
ps- kiedyś często prosiłem 'wielkie fanki' Nirvany o podanie nazwisk członków grupy pomijając Cobaina. Chyba tylko jedna była wstanie wyliczyć te parę osób ;]
zabił się 20 lat temu, był ćpunem, wielkim, bo wielkim, ale był... Courtney też była ćpunką, ćpali, kochali się, a zarazem nienawidzili. Widziała, że nic z niego nie będzie, więc sobie wyjechała, zdarza się, patrzcie na nich jak na ludzi, a nie jak gwiazdy. Dziecko pocierpiało trafiło do bidula. A Kurt był tak uzależniony, że musiał brać 2 dawki... Zabił się dragami, samotność pociągnęła za spust.... A jak ktoś go zabił to dokonał zbrodni doskonałej. Po kiego to drążyć...
Owszem, nie ma zbrodni doskonałych, tylko nie wszystkie sprawy badał porucznik Columbo :-)
On by rozwiązał tą zagadkę.
Na wstępie zaznaczam, że jestem fanką Nirvany, aczkolwiek Hole także lubię. Przynajmniej jeśli chodzi o muzykę, ponieważ osoby Courtney nie trawię. Ale do rzeczy.
Uważam, że Kurt nie popełnił samobójstwa. Właściwie od niedawna zaczęłam bardziej interesować się tą sprawą i trafiłam na bardzo ciekawą stronkę, gdzie Grant opisuje całe śledztwo, od wynajęcia go przez Love. Jakby ktoś był zainteresowany to podaję link. Dość sporo czytania, ale warto: http://cobaincase.prv.pl/zaryssprawy.php.htm
Dlaczego uważam, że to było morderstwo? Jest naprawdę mnóstwo nieścisłości (jeszcze raz polecam link u góry), na przykład:
- Kurt kupił broń jakiś czas przed śmiercią, z obawy o swoje życie (jak twierdził). Na broni znalezionej przy jego ciele nie było odcisków palców. Jakim cudem? Na pewno musiałby jakieś być.
- Broń załadowana byłą trzema pociskami. Jeśli Kurt miał ją po to żeby się zabić to do czego miały służyć pozostałe dwa pociski? Prosty wniosek, że broń miała służyć do obrony.
To jedne z ,,mocniejszych'' dowodów.
W artykule Grant stara się nas przekonać, że to Love zabiła Cobaina. Czy byłaby do tego zdolna? Tego nie możemy wiedzieć, aczkolwiek osoby z jej otoczenia w większości mają o niej negatywną opinię. Jednak nie popadajmy w paranoję. Sama uważam, że mogła to zrobić, aczkolwiek za rękę jej nie złapałam. Co jeżeli jednak prawda byłaby inna? Jak musiałaby się czuć kobieta, którą uważa się za zabójczynię męża? Wypowiadacie się tak, jakbyście tam byli (co niektórzy). Możemy snuć podejrzenia, ale jak było naprawdę i tak się nie dowiemy.
No nie... ci "fani Nirvany" wszędzie się pojawią. Fakty są takie, że Kurt był ćpunem i miał poważne problemy psychiczne. Courtney nie ma nic wspólnego ze śmiercią tego gościa. Kurta zabiła sława. W jednym z wywiadów powiedział, że nienawidzi piosenki "Smells Like Teen Spirit", bo uczyniła go sławnym.
Radzę przeczytać jego biografię. Kurt na długo przed sławą marzył (choć to głupio zabrzmi) o samobójstwie. Co tu dużo mówić, koleś miał poważne problemy psychiczne, Love i jego przyjaciele wiele razy bali się, że coś sobie zrobi. Mówił ludziom o swoich planach dotyczących śmierci. Chciał odejść, kiedy był uwielbiany. Wydaje mi się, że jednocześnie kochał jak i nienawidził sławy. Możliwe, że długo o niej marzył, a okazało się, że go przerosła. Można o tym poczytać, jednak wybierzcie rozsądnie biografię. "Pod ciężarem nieba" jest chyba jedna z najautentyczniejszych. Dodam też, że Kurt rozważał samobójstwo, jeżeli nie udałoby mu się zostać muzykiem. Nie widział dla siebie innej przyszłości. No cóż, był mało stabilny emocjonalnie, w dodatku trochę się wycierpiał, będąc dzieckiem. Naprawdę nie widzę sensu w tworzeniu rozmaitych teorii spiskowych, nie znając dokładnie sprawy. Uznawanie treści zamieszczonych w internecie za pewnik jest trochę naiwne.