Geoffrey Rush 

Geoffrey Roy Rush

8,7
45 843 oceny gry aktorskiej
Geoffrey Rush
Karierę aktorską rozpoczął na deskach teatru. Zanim cały świat poznał go jako wybitnego odtwórcę roli Davida Helfgotta z "Blasku", znany był głównie w swoim rodzinnym kraju, w Australii. Za tę kreację otrzymał w roku 1997 Oscara dla najlepszego aktora, Złoty Glob oraz nagrodę Brytyjskiej Akademii Filmowej. Rok później zagrał w kinowej adaptacji dzieła Hugo, "Nędznicy", u boku Liama Neesona, Claire Danes i Umy Thurman. W tym samym czasie wystąpił też w dramatach kostiumowych "Elizabeth" i "Zakochany Szekspir", z których ten ostatni przyniósł mu nominację do Oscara za najlepszą rolę drugoplanową. Słynie z budowania przemyślanych, misternych wizerunków ekranowych granych przez siebie postaci.
więcej

Dane personalne:

wiek:

data urodzenia: 6 lipca 1951

miejsce urodzenia: Toowoomba, Australia

wzrost: 183 cm

Oscar
Zdobył Oscar, 21 innych nagród oraz 35 nominacji
Sprawdź wszystkie nagrody
żona Jane Menelaus (od 1988), 2 dzieci: córka Angelica (ur. 1992) i syn James (ur. 1995)
Ukończył studia na Uniwersytecie Queensland (Australia).
Uniwersytet Queensland przyznał mu Honorowy Doktorat.
Był brany pod uwagę do roli Sinestro w filmie "Green Lantern", jednak ostatecznie angaż otrzymał Mark Strong.
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

I do tego ta jego wszechstronność w każdym gatunku - czy za młodu, czy po 60 `ce - kurcze, co rola to świetna. Po prostu znakomity aktor

oscar za rolę w filmie "Jak zostać królem " należała się mu jak psu buda.

Geoffrey potrafi zagrać chyba każdą rolę, a dzięki temu, że nie ma wymuskanej gładkiej buźki, może jednym zmarszczeniem brwi, jednym spojrzeniem czy drgnieniem policzka oddać najbardziej złożone emocje swoich postaci.

FENOMENALNY !!!

Barbossa....

użytkownik usunięty

Po pierwszej części uważałem go za ciekawą postać, potem pomyślałem że naprawdę go lubię, a teraz gdy zginął uświadomiłem sobie że naprawdę go kochałem.
Żegnaj największy wilku morski w historii kina :(

PS . A może znów z martwych wstanie....