
"Nagrałem chyba z czterysta wywiadów. Pytali mnie o moje życie, więc każdemu z nich mówiłem co innego, bo ile można pierdolić to samo?"
Maklakiewicz w roli Bonda, a Himilsbach jako Q. Wyobraźcie sobie jego głos objaśniający działanie bondowskich gadżetów. :)
"Hydrozagadka" była już takim wstępem do nabijania się z zachodniej popkultury, więc taki projekt miałby pewnie jakieś szanse. :)