Jak aktorka jej pokroju może zajmować tak wysokie miejsce w tym rankingu?? Nie wiem co jest grane z ludźmi głosującymi na nią ale chyba nie jesteście w pełni władz umysłowych. Dajcie się jej wykazać jako aktorce ( trzymam kciuki choć jak na razie to na tym się kończy) ocenie nie może podlegać tylko ładna buzia, ale przede wszyatkim zdolności aktorskie których u niej nie zauważyłam..
wyrazilbym tu swoją opinię ale zbytnio bym sie narazil ... ogólnie pacino owszem the besciak, alba i reeves na drugim ekstremum, the kiepsciak
Po 1 już sie narażasz pisząc coś takiego "pacino owszem the besciak, alba i reeves na drugim ekstremum, the kiepsciak"
Po 2 jeżeli wiesz o Albie tyle co o Reevesie(czyli nic) to proponuje powstrzymać się też od takich właśnie komentów.
A to pytanie trzeba zadać jemu samemu, gra drewnianie i wybiera w sumie mało ciekawe scenariusze z paroma wyjątkami i dodam jeszcze IMO żeby mnie potem kolega Szajba razem ze swoją ekipą nie zlinczował. Pozdro :)
Problem polega na tym, ze kolega "kangur" nie ma o nim żadnego pojęcia o Keanu Reevesie. Walną komenta, że jest pedałem, a nie wiedział o jego sytuacji z dziewczyną i dzieckiem. Następnie powiedział, ze nie dostaje ról w dramatach, podałem mu 11 filmów dramatycznych z jego udziałem, a mogłem jeszcze nie jeden tytuł podać. Powiedział, że w Matrixie, Keanu był zastąpiony kaskaderem podczas walk i różnych tego typu wyczynów, a nie słyszał o nagrodzie specjalnej dla Reevesa za wyczyny kaskaderskie w Matrixie. Nie wykonywał wszystkiego sam, to fak, najlepiej potwierdza to dodatkowy materiał na płycie DVD przy zakupie oryginalnego Matrixa 2 i 3, ale wykonał znaczną większość. Ale czy dla kogoś uprzedzonego do tego aktora ma to znaczenie?? Wątpie :/ Ale trudno. Mało jaki aktor ma tak wielki potencjał do swojej pracy jak Reeves. Joern, jak mówiłem, obejrzyj sobie filmy jak: Mały Budda, Szalona wyprawa Billa i Teda 1 i 2 i jeszcze dodam, że na Ale Kino w piątek leci film kostiumowy z Keanu Reevesem „Niebezpieczne Związki” Na razie tyle… Jak gra w Małym Buddzie nie zrobi na tobie wrażenia, to naprawdę mi przykro i oznaczy to jedno, „Niechęć”. Heh i nie mam zamiaru Cię też, linczować za naszą różność zdań na temat aktora, bo już to przerabialiśmy. Moja nie miła gadka na tym forum, była wynikiem tego, że jako argument mówiący o tym, że Alba to dobra\średnia\słaba aktorka, podałaś to, że(tak to odebrałem) moje zdanie o Albie czyli „Bardzo dobra aktorka” potwierdza to, że jest słaba czy jaka tam uważasz aktorka, gdyż się nie znam bo Keanu wg mnie to wybitny aktor. Dla mnie jest on wybitny i może nawet coś więcej.
Pozdrawiam.
O God nic z tego Szajba źle mnie zrozumiałeś nie oceniam źle Alby dlatego że Ty mówisz że jest dobrą aktorką, nie mam 2 latek żeby słuchać opinii innych, ale sama potrafię wyrobić sobie własną. W "Niebezpiecznych związkach" widziałam go i powiem szczerze że to była jego najlepsza rola ( jak dotąd i IMO). pozdrawiam :)
"O God nic z tego Szajba źle mnie zrozumiałeś nie oceniam źle Alby dlatego że Ty mówisz że jest dobrą aktorką, nie mam 2 latek żeby słuchać opinii innych, ale sama potrafię wyrobić sobie własną. W "Niebezpiecznych związkach" widziałam go i powiem szczerze że to była jego najlepsza rola ( jak dotąd i IMO). pozdrawiam :)"
To wyjaśnij mi w takim razie atak na Keanu. I zobacz Małego Budde w takim razie skoro niebezpieczne związki Ci się podobały
Albo jeszcze inaczej. Wyjaśnij mi co miało znaczyć "Ale czego można się spodziewać po kimś kto uważa Keanu. R za wybitnego aktora..".
Pozdrawiam.
Jeżeli myślisz że szukam Cię na każdym forum żeby zaprzeczyć temu co mówisz to niestety grubo się mylisz...Bo Keanu nie jest wybitnym aktorem, przeciętnym, nie wyróżniającym się z tłumu. Zacząłeś pisać że Alba jest dobrą aktorką, ok ten tytuł może i pasować w tej sytuacji dla Keanu (choć też trochę to naciagane), ale Alba dobra?? Ona jest karykaturalna, jak dla mnie. nie wykazała się jeszcze a już ktoś mówi że jest dobra. Keanu przynajmniej zagrał w większej liczbie filmów, niektórych bardzo dobrych więc zasłużył żeby go tak nazwać, Alba natomiast nie. To by było chyba na tyle. Pozdro :)
"Jeżeli myślisz że szukam Cię na każdym forum żeby zaprzeczyć temu co mówisz to niestety grubo się mylisz..."
A czy ja mówię, że ty mnie szukasz?? Jeżeli tak to grubo się mylisz. Przecież to ja odpisałem do Ciebie a nie ty do mnie.
"Bo Keanu nie jest wybitnym aktorem, przeciętnym, nie wyróżniającym się z tłumu"
Keanu jest znakomitym aktorem, wyróżniającym się z tłumu i uważam go za wybitnego. Ale nadal nie rozumiem czemu zaczęłaś temat wyssany z palca na forum Alby, gdy Reeves nie ma nic wspólnego z tym całym tematem.
"Zacząłeś pisać że Alba jest dobrą aktorką, ok ten tytuł może i pasować w tej sytuacji dla Keanu(choć też trochę to naciagane)”
Bosh. Chcesz o nim ze mną pogadać?? To wbij do mnie na bloga a nie w byle jakim temacie wytykasz mi to, że uważam go za wybitnego. Przyznaje się do tego. UWAŻAM KEANU REEVESA ZA WYBITNEGO AKTORA. Oscar dla niego to tylko kwestia czasu.
, ale Alba dobra?? Ona jest karykaturalna, jak dla mnie. nie wykazała się jeszcze a już ktoś mówi że jest dobra”.
Nie dobra. Ona jest bardzo dobra(8\10). Ona bez wątpienia wyróżnia się z tłumu i może pochwalić się naprawdę wysokim poziomem aktorskim, niż jej „konkurencja” w podobnym wieku. Jest jedną z najlepszych aktorek w swoim przedziale wiekowym. Uważam też, że(jak to mawiają) „uroda przyćmiła jej talent”
„Keanu przynajmniej zagrał w większej liczbie filmów, niektórych bardzo dobrych więc zasłużył żeby go tak nazwać, Alba natomiast nie."
A ślimak ma rogi. A Harrisom Ford jest najbogatszym aktorem na świecie.
Jeżeli uważasz, że aktor dobry +, musi mieć bardzo dobre filmy, to znaczy, że mamy różny styl oceniania i donikąd nie dojdziemy. Powiedziałaś kiedyś tu, że Reeves wybiera średnie scenariusze. Nie uwierzysz teraz… Zgadzam się z tobą, choć nie w 100%. Chciałbym, żeby grał w wielu rolach kostiumowych, z całkiem nową charakteryzacją. Z innym kolorem włosów, z zarostem. A nie bez przerwy w podobnych rolach. Tutaj plus dla Ciebie.
Ale nadal nie rozumiem czemu ten momencik „czego można się spodziewać po kimś kto uważa Reevesa za wybitnego aktora” został napisany. Dodam, że skoro mam uzasadnienie na ten temat to myślę, że osoba pisząca takie bzdety jak ty palnęłąś chociaż zaglądnąć i przeczytać je i ewentualnie nawiązać do niego.
Pozdrawiam.
Nie wiem o co Ci chodzi, pisz poprawną Polszczyzną, z przecinkami i kropkami to może jakoś się dogadamy..
Lol. Widać musimy zakończyć skoro nie rozumiesz co pisze, bo nie będę się powtarzał.
(Zacytowałem twoje zdania i na nie odpowiedziałem)
O matko jedyna, ja Alby w sumie za bardzo nie znam, wiec nie bede sie wypowiadala na jej temat, ale kazdy zna moje zdanie. A jezeli chodzi o Keanu to on jest suuuuuuuuuuper :P Gral w swietnych filmach, plakac sie chcialo na slodkim listopadzie. Musze koniecznie obejrzec malego Budde, bo slyszalam ze jest dobry.
pozdarwiam
i ja dorzucę swoje dwa grosze na temat tego beztalencia...po pierwsze, wypłynęła niedawno więc mowy nie ma o jakimś bagażu aktorskich doświadczeń, po drugie..owszem Cin City był fascynującym filmem z obsadą o jakiej marzy pewnie wielu wybitnych reżyserów, ale alba była tam zaledwie marionetką z taniego baru..nic nie pokazała, nic nie zagrała...bardzo powszechny, banalny typ urody prezentuje ta mierna osoba pretendująca do miana aktoreczki...ja określam takie mało rasowe kobity produktami czekoladowopodobnymi ( wśród takich produktów wymieniam tez Hewitt, Holmes, Whiterspoon, Cuthbert...czyli niedające się bliżej określić tandety made in usa)...jeżeli ktoś wygląda pzreciętnie i kiepsko gra to summa summarum nie sposób nie irytowac się jakimkolwiek miejscem zajmowanym przez takiego delikwenta w rankingu...ta pustawa landrynka o głupawym, trochę dobrotliwym uśmieszku musi długo, długo pracowac na pozycję średniaczka...jak spozcnie na laurach nie pozostanie jej nic innego jak do końca swej filmowej pseudokariery strugac głupią, naiwną i raczej małomówną panienkę ...a czy to będą filmy klasy A, B, C, D..czy nawet Z...to już chyba nie ma większego znaczenia....liczy się szufladka, w której niektórych zamyka się na kluczyk
p.S. ( zastanawiam się muszkieterko, czy to nie kwalifikuje się na temat do czerwonej pomadki na niebieskim krawacie ,-)))???? )
ok.. może nie jest aktorką pokroju Glenn Close czy innych wielkich gwiazd hollywood, ale moim zdaniem ma zadatki na przyszlośc i za to dostała u mnie wysoką notę i za to ja lubię... i jej filmy nie ograniczają się do durnych komedii dla nastolatek jak to robią niektóre gwiazdy w jej wieku... moim zdaniem daje radę.. a to że niektórzy oceniają ją za wygląd... no cóż... zdarza się w wypadku każdego aktora.
Ja was ludzie nie rozumiem!!!Wy myślicie że Jessica to tylka ładna laska jest!!!Ale to nieprawda,jest zdolną aktorką i wcale nie gra sztucznie.Wy ją pewnie znacie od nie dawna jak zagrała w Sin City i Cień Anioła.No i dla was jest marna aktorką.A wcale tak nie jest ja śledzę jej kariere od początku i naprawde jest bardzo obiecująca.Za kilka lat będzie na szczycie tak jak teraz.Pozdrawiam
eh, ludzie lubia patrzec na Jessice Albe. Jak narazie dziewczyna nie gra tylko wystepuje w filmach, ale przyjemnie sie na nia patrzy. wykazala sie tylko rola w Sin City, teraz trzeba poczekac co przyniesie przyszlosc...
a widziałaś Honey??? Da??? bo wydaje mi się,że duzo osób ją ocenia a widziało zaledwie 1 góra dwa filmy z nią....
widzialam ten pelnometrazony teledysk. I z wyjatkiem zdolnosci tanecznych niczym sie nie wykazala. Widzialam jeszcze "Fantastyczna 4", "Blekitna glebie" no i "Cien aniola".
No to proponuje obejrzec cały film,bo teledysk to juz inna sprawa.... a film typu Into the Blue....Aktorzy tracą przez niego duzo,bo jako film,ogólnie scenariusz jest bardzo kiepski,dlatego też takie role....
bosh, ogladalam caly film i to chyba ze dwa razy bo mojemu bratu strasznie sie spodobal. Ale nie wykazala sie tam zdolnosciami aktorskimi, tylko ladna buzka i niezla kondycja...
jest ładna. nie mozna powiedziec ze nie. ale ja wiem czy taka z niej zdolna aktorka/?? mi sie srednio podoba jej gra
i ja dorzucę swoje dwa grosze na temat tego beztalencia...po pierwsze, wypłynęła niedawno więc mowy nie ma o jakimś bagażu aktorskich doświadczeń, po drugie..owszem Cin City był fascynującym filmem z obsadą o jakiej marzy pewnie wielu wybitnych reżyserów, ale alba była tam zaledwie marionetką z taniego baru..nic nie pokazała, nic nie zagrała...bardzo powszechny, banalny typ urody prezentuje ta mierna osoba pretendująca do miana aktoreczki...ja określam takie mało rasowe kobity produktami czekoladowopodobnymi ( wśród takich produktów wymieniam tez Hewitt, Holmes, Whiterspoon, Cuthbert...czyli niedające się bliżej określić tandety made in usa)...jeżeli ktoś wygląda pzreciętnie i kiepsko gra to summa summarum nie sposób nie irytowac się jakimkolwiek miejscem zajmowanym przez takiego delikwenta w rankingu...ta pustawa landrynka o głupawym, trochę dobrotliwym uśmieszku musi długo, długo pracowac na pozycję średniaczka...jak spozcnie na laurach nie pozostanie jej nic innego jak do końca swej filmowej pseudokariery strugac głupią, naiwną i raczej małomówną panienkę ...a czy to będą filmy klasy A, B, C, D..czy nawet Z...to już chyba nie ma większego znaczenia....liczy się szufladka, w której niektórych zamyka się na kluczyk
p.S. ( zastanawiam się muszkieterko, czy to nie kwalifikuje się na temat do czerwonej pomadki na niebieskim krawacie ,-)))???? )
to ja jeszcze doprawie - kiedy uroda Jess przeminie nikt nie bedzie o niej pamietal. Alba jest typem glupiej i naiwnej kokietki ktora moze zdzialac wszystko usmieszkiem. Zgadzam sie w 90 % co do wypowiedzi Lollii. Alba jest nie tyle ladna, ile atrakcyjna i seksowna. Nie ma klasy, elegancji i nawet nie jest piekna.
moze i za kilka lat pokaze czy zasluguje na miano "aktorki", bo jak narazie to ona nawet nie gra w filmach, tylko wystepuje...
to ja jeszcze doprawie - kiedy uroda Jess przeminie nikt nie bedzie o niej pamietal. Alba jest typem glupiej i naiwnej kokietki ktora moze zdzialac wszystko usmieszkiem. Zgadzam sie w 90 % co do wypowiedzi Lollii. Alba jest nie tyle ladna, ile atrakcyjna i seksowna. Nie ma klasy, elegancji i nawet nie jest piekna.
moze i za kilka lat pokaze czy zasluguje na miano "aktorki", bo jak narazie to ona nawet nie gra w filmach, tylko wystepuje...
ps. oczywiscie wojowniczko ;-). Trzeba poruszyc ten temat :)
Po pierwsze ona nie jest głupia,ani naiwna...ani czekoladopodobna :/....Nawet nie ma w rodzinie murzynów...jeśli jej nie znasz to sie nie wypowiadaj,a nie łgasz byle by ją skompromitować... Po pierwsze to Jessica dostała taką role w Sin City i raczej nie można mieć pretensji do Alby o jej kiepska grę tylko do kogoś kto pisać scenariusz...Nawet jeśli występowała w wielu filmach to i tak udało jej się wybić i być znaną z posród wielu gwiazd...Poza tym śmiać mi się chce jak piszesz tu ,że Alby uroda przeniknie,każdy się zestażeje,ale ona będzie w Hollywood więc raczej o niej nie zapomną...Jest bardzo inteligentna i elegancka...Wie dobrze co robi...Poza tym bardzo piękna,inne gwiazdeczki w Hollywood są zrobione ich uroda jest sztuczna,(operacje plastyczne jak ta cała Jolie).... Nikt jej sie nie dał wykazać talentem,poza tym ona jest młoda i cały czas się uczy...Gdyby dostawała lepsze role byłaby bardziej doceniana....
Cóż za wypowiedzi… „ta pustawa landrynka o głupawym, trochę dobrotliwym uśmieszku”, „pseudokariery strugac głupią, naiwną i raczej małomówną panienkę”
„kiedy uroda Jess przeminie nikt nie bedzie o niej pamietal. Alba jest typem glupiej i naiwnej kokietki ktora moze zdzialac wszystko uśmieszkiem”
Toć to żal do potęgi dziesiątej… Ja Jessicy nigdy nie zapomnę. Zazdrość jest grzechem panienki. Te wasze wypowiedzi znaczą jednoznacznie o tym, że zazdrościcie jej urody i tego co osiągnęła. Takiej lollii marzy się zapewne być ma miejscu Jessicy Alby. Dam sobie rękę obciąć, że chciała by osiągnąć taką „pseudokariere” jak Jessica Alba. Oczywiście zaprzeczy, ale te jej wypowiedzi całkowicie negatywnie nastawione na Albe potwierdzają to co mówię.
Nie rozumiem, też jednego… Przecież każdy wie, że Jessica Alba zdobyła sławę dopiero po roli Nancy w „Cin City” Przedtem grała w filmach mniej znanych, które nie trafiały do dużej ilości widzów. Jak już wspomniałem Alba stała się sławna po roli w Sin City. Ta rola przyniosła jej światową sławę. I otworzyła jej drzwi do dalszej kariery. Ten film był przecież został nakręcony rok temu. I Alba od niedawna jest sławna… A wy już od niej żądacie ról w dramatach… I 20 by wam nie pasowało… Swoje role odgrywa tak jak należy raz średnio(f4) raz rewelacyjnie(słownik snów). Już podpisała kontrakt na film dramatyczny. Za jakieś 5 lat będzie miała pełno tego typu filmów i jestem pewien, że nie będzie strugała „głupiej, naiwnej, małomównej panienki”
Pozdro
z tego co wiem, to Lollii nie chodzilo o to, ze ma w rodzinie murzynow tylko ze jest slaba aktorka... Myslenie nie boli...
Wiem ze kazdy sie zestarzeje! Ale o Jess beda pamietac tylko, jak bedzie ladna bo niczym innym nie moze sie pochwalic. No i nie jest juz taka mloda, 25 latek...
Sugerujesz, ze Jolie jest gwiazdeczka, a Alba gwiazda? Tutaj mnie rozwalilas normalnie! Tak Alba jest wielka gwiazda! A laureatka oscara jest mala i nic nie warta gwiazdeczka, dokladnie! (to byla ironia jak nie pojelas) Jesli chodzi o role w Sin City, to nawet w jej najlepszym filmie duzo wieksze wrazenie na mnie zrobila Brittany Murphy. "Dobry aktor nawet z bylejakiej roli moze zrobic perle".
A co do innych filmow Alby... "Dobrze gra, bo gra siebie". W kazdym filmie tak samo, niczym Keanu Reeves...
pewnie, nie mam nic innego do roboty tylko zazdroscic wszystkim "slicnym aktoleczka". A moze pomysl o tym, ze nie kazdy chce byc slawny? Za sa ludzi skromni, ktorzy nie marza o Hollywood? Milo jest czasami sobie cos wyobrazic, ale ja nie jestem zawistna! Jest roznica miedzy zazdroscia a zawiscia! Zawisc mowi "nie chce zeby ona tego miala, ja powinnam to miec" a zazdrosc mowi "szkoda ze ja tego nie mam, ale mowi sie trudno".
Zaczne od Keanu. Ślepa jesteś. Czy ty naprawdę uważasz, ze on zagrał tak samo w Małym Buddzie i Matrixie?? W Speedzie i Billu I Tedzie?? W Constantinie i Adwokacie diabła?? \ Mógłbył tak do końca jego filmografii. Jego role to role to zazwyczaj role normalnych ludzi z wyjątkiem Matrixa, Constantina i Małego Buddy, Przez Ciemne zwierciadło. Nie żadnych psychicznie chorych, żadnych hrabiów itp. Jest tak samo ucharakteryzowany i wg Ciebie już gra tak samo?? Żałosne... Ale cóż… nie ma co się dziwić komuś, kto wstawia Marlonowi Brando, Al Pacino, Phonexowi i paru innym ocenę „1” Powiedz, że przez pomyłkę to walne ze śmiechu.
I skoro nie jesteś zazdrosna, nie chcesz być sławna. To czego ty tu szukasz?? W miejscu gdzie się wypowiada na temat znanych osób?? Co Cie oni obchodzą??
moim zdaniem Reeves poprostu nie umie wrazac emocji. I powtorze - w kazdym filmie gra tak samo. Taka sama charakteryzacja nie ma nic do rzeczy, chodzi mi raczej o jego zachowanie i wyrazanie emocji (czego nie potrafi).
A jak to sie stalo, ze Pacino ma u mnie 1 to nie wiem, bo jest jednym z moich najbardziej szanowanych aktorow. Nie jednym z ulubionych, ale jednym z najbardziej szanowanych. I zreszta nie przypominam sobie, zebym wogole wchodzila na jego strone. Musze o tym porozmawiac z moim bratem, bo przez jakis czas korzystal z mojego konta (to jest najprawdziwsza prawda).
Co mnie obchodza slawne osoby... POMYSLMY... Czy ktos kto interesuje sie filmem i aktorstwem musi chciec byc gwiazda Hollywood? Bo tutaj masz zywy przyklad, ze nie. Marzy mi sie inna karieria.
Taaa. Już coś takiego przerabiałem z kimś... "brad mi to zrobił..."
Może zadam pytanie inaczej. Czy widziałaś filmy które wymieniłem?? I charakteryzacja ma tutaj przeogromne znaczenie. Gdyby grał w kostiumowych rolach jak Depp(przykład) inaczej by wyglądało jego okazywanie uczuć, szczególnie dla takich znawców, którzy dostrzegają dopiero różnice gdy ktoś gra w filmach kostiumowych. A role kostiumowe dałyby mu szanse, na wykazanie się w bardzo zróżnicowanych rolach. Czy widziałaś tylko te, w których zagrał faktycznie słabiej z 2000-2001 z powodu śmierci dziecka i dziewczyny?? Niektórzy powinni się powstrzymać opiniami na temat Reevesa jak się o nim faktycznie nie ma pojęcia i widzieli naparstek filmów z jego udziałem.
I twoja obecność na tym forum nie musi oznaczać, że chcesz być gwiazdą hollywood, ale twój ton wypowiedzi wobec Alby. A właściwie to głównie mi chodziło o lollie czy jak jej tam. I czemu ja nie mam problemów z odczytaniem emocji Reevesa?? POMYŚLMY. Już wiem. On po prostu umie je okazywać.
ogladalam nastepujace filmy z Reevesem :
Adwokat diabla
Johnny Mnemonic
Reakcja Lancuchowa
Maly Budda
Speed - Niebezpieczna szybkosc (chyba tutaj zagral najlepiej)
Wszystkie czesci Matrixa
Constantine
Slodki Listopad
A co do tego ze brat mi to zrobil, to nie wiem czy to byl on, poprostu nie przypominam sobie zebym stawiala Alowi taka slaba ocene bo bardzo go lubie jako aktora, to wszystko.
Rozumiem, ze ty lubisz Keanu i dla ciebie jest dobrym aktorem. Dla mnie jest obojetny. Jednak stwierdzam, na podstawie filmow ktore z nim widzialam, ze nie jest zbyt dobrym aktorem. To wszystko.
Hej no ale jak ktoś normalny może powiedziec, że gra tak samo jak sie widzi go w Małym Buddzie i np. Speedzie. Czy wg Ciebie to ta sama gra?? Słodki Listopad i Adwokat Diabła. Czy zagrał tak samo?? No raczej nie... Pomijam fakt, że dla mnie jego najgorsza rola to właśnie w Słodkim Listopadzie. Speed i Reakcja Łańcuchowa?? Niemożliwe, jak możesz twierdziić, że wypadł identycznie!!!... Constantine to ekranizacja komiksu. Pewnie nie znasz komiksu i nie wiesz w ogóle jaki charakter miał Keanu opanować do roli tej postaci. To Ci powiem. Miał zagrać, kogoś, kto zdaje sobie sprawe z tego, że zostało mu nie wiele, życia i ma tyle czasu, żeby "wykupić" sobie bilet do nieba. Niemiłego faceta, którego nic poza swoim priorytetem zbytnio nie interesuje. Taki jest właśnie John Constantine.
Pozostaje mi tylko polecić tobie obejrzenie więcej filmów z jego udziałem. Zacznij moze od filmu ktory go stworzył czyli "Bill & Ted" 1 i 2 część.
Pozdrawiam.
no widzisz, jak dla mnie conajmniej polowie tych filmow zagral tak samo. Zagral w nich dobrze, ale tak samo. "Dobrze gra, bo gra siebie". Obejrze "Bill & Ted" z wielka checia. Ale tak wogole to to jest temat o Jessice Albie a nie o Reevesie.
Dla ciebie jest dobrym aktorem, dla mnie niezbyt. I jednak bede sie trzymac swojego zdania.
Z powazaniem
Siebie to gra zawsze George Cloney... Szkoda, że nie da sie Ciebie przekonać, ale pisanie, że gra zawsze tak samo jak sie widziało takie filmy jak wymieniłaś jest dla mnie niedorzeczne jak powiedzenie, że cytryna jest słodka.
Pozdrawiam.
wybacz, ogladalam z nim 9 filmow (bo zapomnialam dodac pietna minessoty) i jeszcze za malo? mam obejrzec wszystkie filmy z jego udzialem?
Ty chyba nie rozumiesz co mowie... Chodzi mi o to, że niedorzeczne jest by twierdzic, że Reeves gra zawsze tak samo jak się widzialo takie filmy jakie wymieniłaś. Toć to chore... szczególnie Małego Budde(śmiem twierdziić, że wała walnęłaś w tym momencie), jest to śmieszne i żałosne. To, że prawie w każdym z nich ma tą samą fryzure, czarny garnitur, nie znaczy, że wykreował identyczna postać jak zawsze to robi np. Cloney czy chociażby Cruise.
Ogladalam Malego Budde, wiec nic mi tu nie wciskaj. To, ze zagral inna role nic jego pozostale to nie znaczy ze zagral inaczej, bo dokladnie tak samo jak w pozostalych filmach. I jak dla mnie juz Cruise jest lepszym aktorem, chociaz tez jest dosc kiepski.
Widzę, że nie ma sensu z tobą rozmawiać. Nikt normalny na tym świecie nie powie, że zagrał tak samo w Małym Buddzie jak np. Speedzie. Zupełnie inny styl poruszania, charakter, dykcja, mimika. Ale zagrał ja zwykle… Zapewne powiesz, ze Billu i Tedzie(jak zobaczysz, choć wątpię) też zagrał tak samo jak zawsze. HAHA. Dobra cya. Bo Padam z żalu...
P.S To ty zaczęłaś wjeżdżać na Keanu, wiec nie płacz, że gadam na jego temat w byle jakim temacie. Na przyszłość jak chcesz uniknąć podobnej gadki ze mną to wyrażaj swoje zdanie na jego temat, tam gdzie nie zaglądam bo w przeciwnym razie będzie tak samo...
Pozdrawiam.
No własnie chodziło,bo raczej zaliczyła ją do czekoladopodobnych..... No własnie myślenie nie boli... Czy ja mówiłam ,ze Jolie to kiepska aktoreczka i jest gwiazdeczką a Alba gwiazdą.... sama sobie to dopisałaś...więc jak chcesz dyskutować to nie zmyślać.... Po 1 pisałam o urodzie Jess,a nie porównywałam ich talenty.... A co do Brittany Murphy to ona miała taka role...boshe ludzie wy nie możecie pojąć,że gra aktorów zalezy od scenariusza..."Dobry aktor nawet z bylejakiej roli moze zrobic perle".... o czym ty mówisz w ogóle... nie pojmujesz nic... Taka była rola Nancy i mogę się założyć,ze gdyby ją ktoś zastąpił,nie byłby tak dobry...
Większość z was to laleczki,które zazdroszczą jej i tyle...Dla mnie to śmieszne wypowiadać się o kimś kogo się widziało w zaledwie paru filmach...Poza tym większość z was od razu ją przekreśla... Ona tak jak napisał ktoś wyżej znana jest tak naprawdę od Sin City... No to raczej wiadomo,że nie będzie super aktorką od tak,bo wiele się musi nauczyć....I nikt tu nie pisze,że jest naj i w ogóle... Z resztą jak widać,umie się ustawić mimo tego,że dopiero zaczyna już jest tak znana i ma tysiące fanów...
Aby być dobrym aktorem wystarczy kilkanaście lat pracy....Nikt od razu nie zostaje super aktorem....Każda gwiazda zaczynała tak jak Alba....
No właśnie chodziło,bo raczej zaliczyła ją do czekoladopodobnych..... dokładnie myślenie nie boli :]... Czy ja mówiłam ,ze Jolie to kiepska aktoreczka i jest gwiazdeczką a Alba gwiazdą????.... sama sobie to dopisałaś...więc jak chcesz dyskutować to nie zmyślać.... Po 1 pisałam o urodzie Jess,a nie porównywałam ich talenty.... A co do Brittany Murphy to ona miała taka role...boshe ludzie wy nie możecie pojąć,że gra aktorów zalezy od scenariusza..."Dobry aktor nawet z bylejakiej roli moze zrobic perle".... o czym ty mówisz w ogóle... nie pojmujesz nic... Taka była rola Nancy i mogę się założyć,ze gdyby ją ktoś zastąpił,nie byłby tak dobry...
Większość z was to laleczki,które zazdroszczą jej i tyle...Dla mnie to śmieszne wypowiadać się o kimś kogo się widziało w zaledwie paru filmach...Poza tym większość z was od razu ją przekreśla... Ona tak jak napisał ktoś wyżej znana jest tak naprawdę od Sin City... No to raczej wiadomo,że nie będzie super aktorką od tak,bo wiele się musi nauczyć....I nikt tu nie pisze,że jest naj i w ogóle... Z resztą jak widać,umie się ustawić mimo tego,że dopiero zaczyna już jest tak znana i ma tysiące fanów...
Aby być dobrym aktorem wystarczy kilkanaście lat pracy....Nikt od razu nie zostaje super aktorem....Każda gwiazda zaczynała tak jak Alba....
No właśnie chodziło,bo raczej zaliczyła ją do czekoladopodobnych..... dokładnie myślenie nie boli :]... Czy ja mówiłam ,ze Jolie to kiepska aktoreczka i jest gwiazdeczką a Alba gwiazdą????.... sama sobie to dopisałaś...więc jak chcesz dyskutować to nie zmyślać.... Po 1 pisałam o urodzie Jess,a nie porównywałam ich talenty.... A co do Brittany Murphy to ona miała taka role...boshe ludzie wy nie możecie pojąć,że gra aktorów zalezy od scenariusza..."Dobry aktor nawet z bylejakiej roli moze zrobic perle".... o czym ty mówisz w ogóle... nie pojmujesz nic... Taka była rola Nancy i mogę się założyć,ze gdyby ją ktoś zastąpił,nie byłby tak dobry...
Większość z was to laleczki,które zazdroszczą jej i tyle...Dla mnie to śmieszne wypowiadać się o kimś kogo się widziało w zaledwie paru filmach...Poza tym większość z was od razu ją przekreśla... Ona tak jak napisał ktoś wyżej znana jest tak naprawdę od Sin City... No to raczej wiadomo,że nie będzie super aktorką od tak,bo wiele się musi nauczyć....I nikt tu nie pisze,że jest naj i w ogóle... Z resztą jak widać,umie się ustawić mimo tego,że dopiero zaczyna już jest tak znana i ma tysiące fanów...
Aby być dobrym aktorem wystarczy kilkanaście lat pracy....Nikt od razu nie zostaje super aktorem....Każda gwiazda zaczynała tak jak Alba....
No właśnie chodziło,bo raczej zaliczyła ją do czekoladopodobnych..... dokładnie myślenie nie boli :]... Czy ja mówiłam ,ze Jolie to kiepska aktoreczka i jest gwiazdeczką a Alba gwiazdą????.... sama sobie to dopisałaś...więc jak chcesz dyskutować to nie zmyślać.... Po 1 pisałam o urodzie Jess,a nie porównywałam ich talenty.... A co do Brittany Murphy to ona miała taka role...boshe ludzie wy nie możecie pojąć,że gra aktorów zalezy od scenariusza..."Dobry aktor nawet z bylejakiej roli moze zrobic perle".... o czym ty mówisz w ogóle... nie pojmujesz nic... Taka była rola Nancy i mogę się założyć,ze gdyby ją ktoś zastąpił,nie byłby tak dobry...
Większość z was to laleczki,które zazdroszczą jej i tyle...Dla mnie to śmieszne wypowiadać się o kimś kogo się widziało w zaledwie paru filmach...Poza tym większość z was od razu ją przekreśla... Ona tak jak napisał ktoś wyżej znana jest tak naprawdę od Sin City... No to raczej wiadomo,że nie będzie super aktorką od tak,bo wiele się musi nauczyć....I nikt tu nie pisze,że jest naj i w ogóle... Z resztą jak widać,umie się ustawić mimo tego,że dopiero zaczyna już jest tak znana i ma tysiące fanów...
Aby być dobrym aktorem wystarczy kilkanaście lat pracy....Nikt od razu nie zostaje super aktorem....Każda gwiazda zaczynała tak jak Alba....
"Poza tym bardzo piękna,inne gwiazdeczki w Hollywood są zrobione ich uroda jest sztuczna,(operacje plastyczne jak ta cała Jolie)"
mam wrazenie ze w tym momencie nazwalas Jolie gwiazdeczka.
Jak dla mnie Jess nie zagrala przekonywujaco Nancy. Czy w scenariuszu bylo napisane "nie graj jej przekonywujaca"? Nie sadze... Gdy patrzylo sie na Brittany w niektorych chwilach mozna bylo zapomniec, ze tak naprawde nie ma na imie Shellie. A kiedy patrzylo sie na Jessice przez caly czas bylo widac Albe. I to o to mi chodzi.
No nazwałam gwiazdeczką,ale Alby nie nazwałam gwiazdą...
Poza tym jak można było odczuć,ze gra tam Alba,jeśli ona wcześniej nie była znana i wiele widzów widziało tą aktorkę pierwszy raz...Dużo aktorów zagrało dobrze w tym filmie...To według Ciebie jak Alba miała zagrać słodką i niewinną dziewczynę? Moim zdaniem dobrze sobie poradziła...No,ale to rzecz gustu,jednym się będzie podobać ,a drugim nie....Już tak jest.... Tylko nie przekreślajcie osoby skoro ona dopiero zaczyna....Najwidoczniej inni w nią wierzą dlatego jest tak wysoko na liście....
zgadzam się w 100% z wypowiedzią Flexii....zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu Brittany, ciekawsza i bardziej poruszająca postać...co do Szajby, to czuję że Alba złapała go na lasso ( pytanie ..co złapała?? ,-)))) z Szajbą nie ma żartów, jest nieobliczalny jak Kianol podczas koncertu, a najbardziej mnie martwią jego słowa że da sobie rękę obciąć...Szajbo!!nie chcę byś pozbył się tego ważnego pisarskiego instrumentu..nie będziesz mógł walczyc piórem o dobre imię albki, której naprawde nie zazdroszczę...przecież tyle wspaniałych i pięknych aktorek podziwiam, prawdziwe perełki kinomatografii...które są jak orchidee przy tym pospolitym chwaście! czegóż więc zazdrościć? może tylko całusa od Brucea Willisa....z tym, ze on podobno nie był prawdziwy...wkrótce rozprawię się z Tobą na dobre..do broni!!!!