Amerykanin przerażony Ameryką, co wyraził wciąż groźną trylogią paranoiczną:

"PRZEŻYLIŚMY WOJNĘ"
"SIEDEM DNI W MAJU"
"TWARZE NA SPRZEDAŻ"

Chyba żaden reżyser w żadnych filmach jak w tych właśnie nie wyraził swoich obaw względem swojego kraju i o swój kraj.

JOHN FRANKENHEIMER okazał się patriotą, ale nie patriotą naiwnym. Boi się swojego kraju i jednoczesnie usiłuje mu pomóc.

Jeszcze bodaj ALAN J.PAKULA sięgnął tego poziomu i wyraził podobny stan lęku (SYNDYKAT ZBRODNI, WSZYSCY LUDZIE PREZYSENTA), SYDNEY POLLACK (TRZY DNI KONDORA) i RICHARD DONNER (TEORIA SPISKU).



FRANKENHEIMER jest jednak wciąż najbardziej przekonujący i niestety dla widza druzgocący.

Nadziei upatruje tylko w dobrych ludziach. System jest wadliwy i groźny dla jednostki. Nawet konstytucja może zostać zanagowana.

Trylogia paranoiczna to filmy tak mądre, a co za tym idzie niebezpieczne dla każdej władzy kwestionującej elementarne prawa jednostki, że nawet w POLSCE unika się ich emisji w telewizji.

Czyżby spisek?

1

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: