Czytam te dyskusje tutaj i nie rozumiem postawy antyfanów Deppa. Czemu Wam to tak przeszkadza, że tyle osób dało Deppowi 10? Nawet jeśli robili multikonta, to właściwie co z tego? Czy coś przez to innym aktorom ubędzie? Czemu by ich to miało właściwie obchodzić?
I czy uważacie, że jeśli wejdziecie na forum o Deppie i napiszecie "Jesteś głupi że lubisz Deppa, on gra jak kołek" to ten ktoś sobie pomyśli "kurcze, ten gość ma rację! Depp faktycznie jest do dupy!". No z pewnością...
Więc po co w ogóle te puste dyskusje? Nie rozumiem skąd u ludzi takie upodobanie do prowokowania i obrażania. Tak szczerze: co zyskaliście na pisaniu tutaj i prowokowaniu fanów?
Na pewno byłoby bardziej efektywnie gdyby każdy znawca kina zrobił przynajmniej po kilka kont i wystawił deppowi jego należność 1/10/
Gorszych aktorów ludzie cenią. Nie lubisz go - nie musisz. Jednak nie powinieneś obrażać ludzi, bo mają inne zdanie na ten temat. Amayor ma poniekąd rację, aczkolwiek te rankingi są faktycznie głupie. Nie odzwierciedlają prawdy, a chyba do tego miały z początku służyć.
W odpowiedzi na zadane pytania, nasuwa mi się jedna myśl:
Czytanie wypocin sanczopansy, i użytkowników jemu podobnych, jest lepsze niż....
oglądanie nowych, ciekawych filmów? wyjście na imprezę?
W sumie to Ci współczuje, jeśli nie masz nic ciekawszego do roboty niż rozrywka pod tytułem "Czytanie wypocin sanczopansy"
nie, to jest lepsze niż sex i jedzenie! Czyli dwie największe przyjemności, jakie człowiek może odczuwać podczas życia.
Edit:
Powiem więcej: czytanie wypocin sanczopansy jest lepsze niż seks i jedzenie jednocześnie!
:) No cóż, na tej podstawie mogę jedynie sądzić, że nigdy nie uprawiałeś seksu, a u Ciebie w domu ktoś fatalnie gotuje
Masz rację, trochę przesadziłem. Z powyższego można wywnioskować wiele błędnych rzeczy, pomijając powyższe, to jeszcze ktoś mógłby pomyśleć, że mam nadwagę albo jestem wręcz otyły.