Nawet szkoda mi chłopa..

Mam na myśli, to co ostatnio dzieje się w mediach a propos rzekomego uderzenia swojej przyszłej ex małżonki. Historia stara jak świat, a ludzie łykają wszystko jak młode pelikany. Laska realizuje teraz decydujący punkt swojego (w sumie niedługiego)planu zniszczenia dorobku sławnego mężczyzny show biznesu i odebrania mu jego majątku na który pracował całe życie. Dodatkowo młoda może jeszcze przy tym ugrać większy rozgłos i współczucie. Show-biznes w końcu tak bardzo kocha i pomaga biednym bitym dziewczynom(patrz: Rihanna. Kim by dzisiaj była, gdyby nie sławne pobicie?). Uderzył, czy nie, to Depp już praktycznie jest tam skończony, nawet jak udowodni swoją niewinność w sądzie. Skoro homoseksualna laska potrafiła omotać starego kozła, do tego stopnia że wziął z nią tak szybki ślub bez sporządzania intercyzy, to oczywistym jest że przy rozwodzie nie cofnęłaby się do kłamstw, ani nawet samookaleczenia, kiedy chodzi o tak wielką kasę. Niejedna zmasakrowałaby sobie nawet całą twarz na myśl o setkach milionów. Przecież w większym, czy mniejszym stopniu na współczucie gra większość rozwodzących się kobiet. Istnieją też podwójne standardy sądów i mężczyzna nawet bez tego ma przewalone. Najgorsze to natrafić na swojej drodze modliszkę(a dzisiaj media produkują co drugą taką), a co dopiero dać się jej omotać.

136
  • A mnie w sumie nie szkoda, Johnny głupi chyba nie jest (albo przynajmniej nie był) i mógł to przewidzieć. A nawet jeśli nie mógł to nie podpisywanie intercyzy, w momencie kiedy jego majątek wycenia się na 400 milionów $, rodzi poważne pytania na temat jego stanu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że w Hollywood małżeństwa trwają średnio rok (o czym on sam doskonale wie). Zdarzają się przypadki, gdzie związek starszy pan-młodsza pani albo starsza pani-młodszy pan funkcjonują w miarę zdrowo i są szczęśliwe, nie można powiedzieć, że nie. Ale tutaj ewidentnie mamy przykład małżeństwa będącego czystym, wykalkulowanym skokiem na kasę. Facet pracował całe życie na swój majątek, a teraz nie dość, że odda połowę młodej, pięknej i nieszczęśliwej małżonce, to jeszcze wypromuje ją bardziej niż samym małżeństwem.

    • Deppowi zdecydowanie nie można odmówić inteligencji... Mężczyźni nie przykładają, aż tak dużej wagi do intercyz, kiedy chodzi o to na czym niby całe małżeństwo ma się opierać - czyli zaufanie. Można też zwalić to na jakąś pierwotną słabość do hazardu. Postawić coś na jedną kartę, nieważne czy w kasynie, w małżeństwie, czy na wojnie - co moim zdaniem m.in. pozwalało żołnierzom iść w ogień walki i stawiać swoje życie na łut szczęścia. Nawet pójście do lekarza i zrobienie podstawowych badań, to dla nas niepotrzebny ambaras. Częściej się przegrywa, niż wygrywa, ale to z kolei już na korzyść kobiet ;)

    • Cóż, może po prostu się zakochał. Czy nie o to chodzi w braniu ślubu? O powiedzenie sobie, że jest się gotowym postawić wszystko właśnie na tę kartę?

  • Rozmyślała o milionach i potknęła się o dywan. Oj, nieuważna roztropka... To Johnny powinien zaryć facjatą, może wróciłaby mu ta klepka, którą gdzieś zgubił.
    A tak na poważnie - sam se Depp naważył, więc teraz smacznego! A sucz nie jest głupia. Wiedząc, że J ma niemałe znajomości - kombinuje. W końcu taki pieniądz to nie w kij dmuchał.

  • coś mi tu śmierdzi , a że Amber to kombinatorka i perfidna oszustka wiadomo już bylo kiedy chciała nielegalnie przewieźć swoje pieski do Australii, juz samo to powinno dawac wszystkim do myślenia... a czy Johnny jest skonczony, mam nadzieje że nie.

  • A ja mam nadzieję, że zapłaci jej dokładnie tyle ile powinien w związku z brakiem intercyzy. Może to ds mu trochę do myślenia. To był mój ulubiony aktor, widziałam większość jego filmów (przynajmniej tych starych bo ostatnie 3-5 lat to jakiś żart), robiło na mnie wrażenie, że gra różne role,czasami w filmach do których nikt inny nie dałby się namówić, miał fajną rodziną i to też były dla mnie przyjemne obrazki jak widziałam, że mój ulubiony aktor jest nie tylko zdolny ale ma też poukładane w głowie, ma partnerkę, dobry kontakt z dziećmi i nie odbija mu jak innym. A tu proszę! Sam zniszczył swoją karierę. Jeśli okaże się, że prał swoją żonę to powinien ponieść karę jak każdy. Kobiety są słabsze od mężczyzn i jakis trzeba być ch*jem żeby to wykorzystać i kobietę pobić? Może ona walczy o miliony ale nie wierzę, że sama się pobiła. Dostałaby kasę i bez tego - przecież nie ma intercyzy.

  • Nie cierpię przemocy wobec kobiet ale tu coś jest nie tak.Pani Amber twierdzi,że Johnny ją uderzył telefonem,a godzinę po tym zajściu umieściła zdjęcie ,na którym jest uśmiechnięta,już je usunęła.Poza tym nawet policja nie daje wiary jej zeznaniom.Facet ma znów problem z nałogami przyszedł pod wpływem zaczęli się kłócić i rzucił tel.Jednorazowa akcja a ona to teraz rozdmuchuje.Z drugiej strony jak był z Kate Moss to brał,pił i rozwalali razem pokoje hotelowe i Kate powiedziała,że Depp lubi przemoc rzekomo.Paradis broni go,ale jak był z nią to się ogarnął.Nigdy się nie dowiemy jaka jest prawda,ale jedno jest pewne trudno mu będzie udowodnić swoją niewinność.

  • Dlaczego to zawsze kobieta jest winna kiedy facet za nią poleci, i jest głupi i ślepy i w ogóle? To znaczy, ze ona go omiotała, że to jej wina? Niech myśli sam.

    Po drugie, dlatego, że jest sławny i uwielbiany przez wszystkich od lat ma mu ujść na sucho bicie kobiet? Może tak było, może nie. Nie potępiajcie ciągle jej, a bądźcie choć trochę krytyczni wobec niego.

  • Fakt, że kobiety często wykorzystują element współczucia przy sprawach rozwodowych powoduje to, że sądy z dużą ostrożnością i rezerwą podchodzą do relacji dotyczących przemocy domowej, uzależnień współmałżonka itd. Sprawy rozwodowe są najłatwiejszymi sprawami pod względem prawnym a jednocześnie jednymi z najtrudniejszych z uwagi na trudności przy ocenie dowodów - wyjaśnienia zainteresowanych są przeważnie całkowicie sprzeczne, a świadkowie klepią bezmyślnie zeznania, o które poprosili je rozwodzący się. Trzeba jednak powiedzieć, że przekonanie o tym, że kobiety grają ofiary niesie za sobą często to, że jako społeczeństwo, pochopnie i niesłusznie bagatelizujemy sytuacje, gdy kobiety są faktycznie ofiarami domowej przemocy.
    Kierując się własnym doświadczeniem twierdzę, że prawdą jest, że Depp w ostatnich latach ochoczo sięga po używki - rozpasł się, jest ciągle opuchnięty, zdarzają mu się publiczne wpadki etc. Wielce prawdopodobne, że skutkiem sięgania po "czasoumilacze" jest jego zmienny nastrój, podatność na zaczepki i wdawanie się w konflikty. Mam podejrzenie, że jego małżonka umiała "grać" jego słabostkami i możliwe, że szturchańce i powierzchowne siniaki zamieni w ładną sumkę na koncie osobistym - jako aktorka, musi mieć niemałą wyobraźnię i do każdego siniaka może dorobić wzruszającą historię, a oto by cały rozwodowy scenariusz był logiczny zadba jej pełnomocnik.

    • Temat rzeka, ale tak pokrótce, to nie wydaje mi się, że sądy aż z taką ostrożnością podchodzą do spraw z podejrzeniem przemocy domowej. Mogę pisać tylko o polskich warunkach i tego co zaobserwowałem wśród znajomych, ale wystarczy że już tylko pojawi się takie podejrzenie, a kobiety traktowane są jak święte krowy. Mężczyzna oczywiście może się bronić, ale co z tego skoro pojawia się np. taki świadek o którym wspominasz i sprawa jest już praktycznie skończona, wiadomo na czyją korzyść. Klepią bezmyślnie, a nawet bez strachu o zarzut krzywoprzysięstwa, właśnie przez te trudności przy ocenie. O sprawie wygrywania przez ojców opieki nad dzieckiem już nawet nie wspomnę - bez względu czy matka, zła, patologiczna, czy dziecko podrzuca do wychowania dziadkom. Warto też napomknąć, że 90 procent polskich sędziów rodzinnych to kobiety... To mówi samo za siebie o powodach tych podwójnych standardów, o których pisałem. Mężczyzna sądzony o rozwód z orzeczeniem o wyłącznej winie, czy walczący o prawo do wychowywania swojego dziecka, znaczy mniej niż zero w polskich realiach.

      • Bez urazy ale to co piszesz to androny. Pogląd, który opiera się na doświadczeniu znajomych nie może uchodzić za trafny. Proces wygrywa tylko jedna strona a co za tym idzie jest tylu samo zadowolonych co niezadowolonych z polskiego wymiaru sprawiedliwości. Opinie ludzkie są silnie subiektywne, co potęguje w tym wypadku poczucie krzywdy i niezadowolenia. Trzeba wziąć pod uwagę, że Polacy, którzy z jednej strony są społeczeństwem stosunkowo dobrze wykształconym, ludźmi obytymi i mającymi coraz mniejsze kompleksy są ciągle niewyedukowani prawnie. Świadomość obowiązującego prawa, procedur sądowych jest bardzo niska, co uniemożliwia rzeczową ocenę tego co ich spotyka w toku postępowania. Sędziowie są zawodem sfeminizowanym. W większości wydziałów orzeka więcej kobiet niż mężczyzn. Sugerowanie, że za płcią idzie jakość sądzenia jest nie na miejscu. Sędziowie orzekając w ważnych sprawach rodziny, np. o władzy rodzicielskiej czy kontaktach przy braku porozumienia rodziców zawsze opierają się na wiedzy specjalistów, którzy w sprawach takich opiniują, często sięgają po dowód z rozmowy z dzieckiem właśnie po to by dziecko mieszkało z rodzicem, który daje lepszą gwarancje jego dobrego wychowania. Sąd zawsze zachęca do ugody, często kieruje do mediacji po to by dać pierwszeństwo polubownemu załatwieniu sprawy, niestety niewielki (ba, śladowy) odsetek rodziców chce ze sobą rozmawiać o dobru wspólnych dzieci - nie dziwi zatem czemu potem mamy tylu niezadowolonych z orzeczeń, skoro mało kto w ogóle rozumie doniosłość spraw, o których rozstrzygają te niedobre, stronnicze sądy. Najlepiej własną niedojrzałość i roszczeniowy stosunek usprawiedliwić podwójnymi standardami.

  • Bo wszystko co Amber jest złe;)))) Amber Head i Amber Gold;))) I tu i tu poszło o kase.....

  • Moim zdaniem to niekoniecznie musiało być "rzekome uderzenie". Depp ostatnio chodzi nawalony jak bela, a znając jego porywczy charakter, to mógł ją szturchnąć podczas kłótni czy za mocno złapać za rękę, a laska to wykorzystała. Cała ta sytuacja jest podejrzana i chyba wygląda na to, że dobrze zaplanowana. Johnny to typ faceta, który potrzebuje odpowiedniej kobiecej ręki, a Heard z pewnością takiej nie ma. Co więcej pod jej wpływem Depp stacza się coraz bardziej, aż przykro patrzeć... Biorąc pod uwagę sam fakt, że zwykle młode żony odmładzają starszych panów i "dodają im wigoru", może wydać się dziwne, że Johnny nie wygląda ostatnio najlepiej - tłuste włosy, przebarwione zęby (zapewne od fajek/narkotyków) i wiecznie opuchnięta twarz z podkrążonymi oczami. Przyczyna - chyba oczywista...
    Amber to kombinatorka. Omamiła go zgrabnym tyłkiem i rzucił dla niej rodzinę, przeniósł się do Hollywood, którego ponoć nie znosi, i wrócił na dawną ścieżkę. To, że dołączył do Hollywood Vampires (bodajże za jej namową) też daje okazję do imprezowania, a po pijaku łatwiej nim manipulować. Zawsze mogła powiedzieć, że był pijany, więc nie pamięta albo nie panował nad sobą, nie wiedział, co robi... To smutne, ale wprost nie sposób nie pomyśleć, że przyczyniła się do jego stanu. Gdyby nie bajeczka o znęcaniu się, wszyscy by wiedzieli, że zrobiła to dla kasy, a tak, jeśli by wygrała, nikt oficjalnie jej tego nie zarzuci, a kasę i tak dostanie. Czy nie warto trochę się pomęczyć dla takiego finału...?
    Pytanie tylko, gdzie Depp miał głowę, że dał się aż tak bardzo omotać. Miłość jest ślepa? W sumie należało mu się, może to mu da do myślenia. Mam nadzieję, że pójdzie w końcu po rozum do głowy i ogarnie się.

  • też mi szkoda johnny'ego

  • Jeśli to prawda co tutaj zostało powiedziane i napisane : http://www.plotek.pl/plotek/7,78649,20569416,amber-heard-dos... ,to jednak tej cwaniarze nie chodziło o kasę, a o rozgłos. Zresztą nie wierzę w to rzekome pobicie, a Depp i tak pozostanie jednym z moich ulubionych aktorów.

  • z Rihanną to grubo przesadziłeś już przed pobiciem była sławna i na szczytach list przebojów i zdążyła już zdobyć American Music Awards, Grammy, MTV Awards.Łatwo się broni ulubionego aktora, jest świetny na ekranie ale w realnym życiu może być zupełnie inny.Na filmie w którym kopie w mebel, trzaska drzwiczkami od szafki nie wygląda to normalnie, jak wielki ja pan gwiażdzior.Nie chce tu nikogo bronić bo nie śledzę sprawy.Słyszałem że Depp wali w czajnik chleje ostro.Teraz po rozstaniu do psychiatry trafił.53 letni koleś zachowuje się jak głupi małolacik.Otrząsnął by się ,ma grubą kase może żyć na luzie.Nie wiem co mu dolega

  • A wiesz to wszystko, ponieważ...?
    Przecież to takie same osądzanie na podstawie szczątkowych informacji jak te wobec Deppa - tyle że osądziłeś laskę, a nie jego. Na czym polega różnica dla kogoś kto widzi dwójkę ludzi, a nie słynnego, lubianego aktora i jego anonimową partnerkę?
    Po bzdurnym tekście o Rihannie dochodzi jeszcze widoczna stronniczość na niekorzyść kobiet - temat kompletnie bezwartościowy.

  • Pani Heard to pazerna kobietka i okropna osoba, zrezygnowałam z seansu Aquamana tylko dlatego, że niestety jest w obsadzie. Wystarczająco $$$ się nabrała, ode mnie ani grosza nie zobaczy.
    Cieszy mnie tylko to, że Johnny ostatnio wygląda trochę lepiej niż wcześniej.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: