Dla mnie, jedna z najlepiej zagranych rol w ,,Herkulesie'' i ,,Xenie''. Wszystko ,,pasowalo'' w tej postaci, po prostu ...Ideal (niezastapiony wzorzec). To rola zycia tego aktora...
to moja ulubiona postać w Xenie, wielka szkoda,że on nie żyje, dopiero niedawno się dowiedziałam właśnie oglądam Xenę od nowa i ciekawe relacje łączyły ją z Aresem, on zawsze ją kochał i miał do niej wielką słabość - wróg który kocha i nienawidzi
Kurczę... nie miałam pojęcia że on nie żyje... Zafundowałam sobie powtórki Xeny i Kevin idealnie pasował do roli Aresa, był boski. Szkoda że tak szybko odszedł...
dzis 5 rocznica smierci kevina... kevin to super aktor a rola aresa... nikt inny niezagral by jej lepiej. kevin jako ares forever... spoczywaj w pokoju kev...
Nie tylko przystojny ale i uzdolniony. Grał, śpiewał był kochającym ojcem i mężem. Serce pęka na myśl iż on już nigdy dla nas nie zagra ukochanego Aresa.
Tak sobie chodzę po stronkach moich seriali ulubionych w "młodości" i widzę że kolejej osoby już nie ma..... Smutno mi jakoś.... Lubiłam Boga Wojny.....:(((