Najlepszy album KULTu

Jak dla mnie najlepszy był "Muj wydafca"- rewelacja po prostu, a takie utwory jak "Krutkie kazanie na temat jazdy na maxa", "Kulcikriu", "Psalm 151" czy cover "Dziewczyny o perłowych włosach" na zawsze pozostaną w mej pamięci... Niestety, ostatnie albumy wydają mi się trochę słabsze (choć generalnie i tak je lubię), ale cóż... nic nie trwa wiecznie.

1

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: