Leos Carax

Alexandre Oscar Dupont

[{"id":2,"name":"director","above5p":true,"career":{"name":"reżyser"},"ranking":{"name":"Reżyserii","link":"/person/ajax/roles/44248/2","url":"/ranking/person/director"},"rating":{"count":98,"rate":7.520408163265306,"desc":"ocen","profession":"pracy reżysera"}},{"id":1,"name":"screenwriter","above5p":true,"career":{"name":"scenarzysta"},"ranking":{"name":"Scenariuszy","link":"/person/ajax/roles/44248/1","url":"/ranking/person/screenwriter"},"rating":{"count":48,"rate":6.541666666666667,"desc":"ocen","profession":"scenariuszy"}},{"id":6,"name":"actors","above5p":true,"career":{"name":"aktor"},"ranking":{"name":"Ról aktorskich","link":"/person/ajax/roles/44248/6","url":"/ranking/person/actors/male"},"rating":{"count":14,"rate":7,"desc":"ocen","profession":"gry aktorskiej"}}]
7,5
98 ocen pracy reżysera
powrót do forum osoby Leos Carax
  • Ostatnio siedząc w parku rozmawiałam z jednym z moich znajomych o kinie francuskim i napomknęłam coś o Leosie Caraxie. On popatrzył na mnie, powtórzył nazwisko i zapytał czy może chodzi mi o reżysera, który jest twórcą tak pięknego filmu, jak "Zła krew". Rozmowa automatycznie zeszła na temat kina autorskiego lat 80-tych. Przyznam, że była to dla mnie bardzo miła niespodzianka, choć z drugiej strony fakt, iż ten reżyser ma pewne grono zwolenników nie powinien przecież nikogo wcale dziwić... Poza tym cieszę się bardzo, że istnieją jeszcze ludzie, którzy oglądają takie filmy i potrafią o nich pięknie i mądrze mówić.

  • użytkownik usunięty

    Klaudia Żebym ja to przeczytał w 2005 roku i sięgnął wtedy po Leosa, to może bym właśnie teraz pił szampana w Mieście Aniołów. Jako znany i rozpieszczany reżyser. A tak, dopiero po obejrzeniu "Holy Motors", które jest moim największym filmowym odkryciem, a następnie wszystkich pozostałych obrazów Caraxa (a każdego z nich po trzy razy!), zaczynam układać w głowie (na razie tylko w głowie) swoje własne historie.

    Szkoda, bardzo szkoda, że jesteś tu samotna w tym wyznaniu miłości do Leosa Caraxa. No, może już nie całkiem samotna, bo ja z miłą chęcią się przyłączam. Nie jestem tego taki pewien, ale podobno lepiej późno niż wcale.

  • Też mogę wyznać miłość Caraxowi. Długo się do niego przekonywałem. Droga była ciernista, prowadziła od dobrego technicznie (co należy docenić, bo autor miał 22 lata), ale nijakiego "Boy Meets Girl", przez kafkowskiego "Pola X", aż po mistrzowski "Holy Motors". Doceniam przede wszystkim drogę Leosa Caraxa. Czekam na więcej. Z "Anette" nie wiąże dużych nadziei, oby m się mylił, ale wierzę, że LC powróci jeszcze do tego swojego "offu" i zrobi coś jeszcze lepszego.

  • Klaudia Do Holy Motors zbierałem się 3 lata, jak dobrze, że wytrwałem i nie sięgnąłem za wcześnie. Uwielbiam ten moment, kiedy jakiś twór wdziera się w twój umysł, a ty wiesz, że zostanie z tobą już na zawsze i że musisz mu pozwolić dokonać zmian nawet jeśli ich do końca nie rozumiesz i nie znasz ich celu.