W młodości hrabia Visconti odciął się od swych znamienitych przodków i został marksistą jednak mam wrażenie, że po tym jak skończył swój miraż z marksizmem i neorealizmem zaczął za pomocą filmów jakby szanować i uznawać za ważne a może nawet czcić to pochodzenie; może po prostu pogodził się z tym, że jest przodkiem...
Jego filmy są naprawde niezywkłe. Kto raz zobaczył "Portret rodzinny we wnetrzu", "Zmierzch bogów", "Lamparta", "Śmierć w Wenecji" zawsze bedzie o nich pamiętał. Visconti robił filmy malarsko piękne, wysmakowane, dbajace o kazdy szczegół scenograficzny i kostiumowy.
Ale wazniejsze było przesłanie Visontiego. - Lubię...
Nie przeczę, że Luchino Visconti był wybitnym reżyserem i scenarzystą, bo był i brawa mu za to. Ja najbardziej cenię go za jeden z moich ulubionych filmów, czyli "Śmierć w Wenecji". Ale za to, do jakich nadużyć dopuścił się wobec młodziutkiego wtedy Björna Andrésena (15-16 lat), to za to on powinien odpowiedzieć przed...
więcejprzereklamowany przez snobów, którym imponowało jego pochodzenie (ród Visconti, to prawdziwa arystokracja, a nie jakieś tam szlachetki), odmienność (homoseksualista) oraz , co było wówczas w modzie - przyznawanie się do komunistycznych sympatii. W dużej mierze dzięki reklamowaniu komunizmu jako świetnego rozwiazania...
więcejMi najbardziej żal, że mistrz Luchino Visconti nie nakręcił filmu na podstawie powieści Thomasa Manna "Józef i jego bracia". Miał to być jeden z filmów w cyklu biblijnym finansowanym przez Dino de Laurentisa. Pierwszy był "Biblia - Początek" w reż. Johna Hustona. Visconti miał zekranizować trzeci i czwarty tom...
"Famous Italian director of such movie classics as 'Ossessione' (1942), 'La Tetra Trema' (I948), and 'Bellissima' (I95I) - a satisfying ironic slice-of-life drama. I957 brought to the silver screen his 'I Bianche Notre' adapted by Dostoyevsky, a mannered and romantic melancholy of snow and mist and moonlit encounters...
więcej