Recenzja filmu Pamiątki Claire Darling (2018)
Julie Bertuccelli

Znikające życie

Oryginalność twórczyniom filmu skończyła się na samym pomyśle wyprzedawania wszystkiego przez kobietę, która przekonana jest, że wkrótce umrze. Pamiątki są katalizatorami retrospekcji, które ...
Filmweb sp. z o.o.
Krzesła, puzderka, obrazy, zastawa kuchenna, klejnoty, listy, książki. Wszystko to wystawione na żer pazernych i skąpych ludzi, wyrzucone na trawnik, niczym nic nieznaczące śmieci. Za garść banknotów niejeden bywalec pchlich targów może się obłowić jak nigdy. Dla nich są to tylko przedmioty, jedne bezcenne, inne pożyteczne. Nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jaką wartość mają one dla bohaterki filmu Julie Bertuccelli. Dla Claire Darling (Catherine Deneuve) są całym życiem. I to całkiem dosłownie.

photo.title

"Pamiątki Claire Darling" są dość przewrotną pochwałą zbieractwa i materializmu. Gromadzenie dóbr doczesnych nie jest tu wcale grzechem, lecz głęboko egzystencjalnym doświadczeniem. W każdym przedmiocie uchwycone zostają bowiem chwile z życia tego, kto je gromadzi. Niektóre z nich przywołują sceny szczęścia i błogiej radości. Za innymi kryją się bolesne dramaty i tragedie, o których chciałoby się zapomnieć. Obraz nie jest po prostu ładną ozdobą w pokoju. Pierścionek to coś więcej niż złoto i kamienie szlachetne. Dla Claire Darling, której pamięć mocno już szwankuje, te przedmioty są jak kapsuły czasu – przenoszą ją w przeszłość. Pozbywając się ich, raz na zawsze traci do nich dostęp. Tak oto życie Claire znika na jej oczach i za jej przyzwoleniem, bo bohaterka filmu ma wrażenie, że dotarła do końca swej drogi. Ta postawa jest jednak kompletnie niezrozumiała dla córki bohaterki. A większość kupujących nawet się nie zastanawia, co kryje się za tą totalną podwórkową wyprzedażą.

Jeśli jednak ktoś liczył na ciekawą opowieść o więzi łączącej ludzi, przedmioty martwe, wydarzenia z życia i wspomnienia o nich, ten musi się przygotować na rozczarowanie. Oryginalność twórczyniom filmu skończyła się na samym pomyśle wyprzedawania wszystkiego przez kobietę, która przekonana jest, że wkrótce umrze. Pamiątki są katalizatorami retrospekcji, które niestety składają się na klasyczną kinową wersję ludzkiego żywotu. Pełno jest więc scen wzlotów i upadków bohaterki, bólu i radości. A wszystko to zaprezentowane zostało poprawnie z wyczuciem smaku i estetyki. Próżno szukać magii, która rzekomo istnieje na styku przedmiotów i posiadającą jej bohaterką. W pewnym momencie można wręcz odnieść wrażenie, że koncepcja filmu jest przekombinowana, jak koleje życia Claire Darling, które szczególnie interesujące nie są.

photo.title

Problemem jest również to, że Bertuccelli nie do końca trzyma się osobistej perspektywy tytułowej bohaterki. Istotną rolę w całej opowieści odgrywa grana przez Chiarę Mastroianni córka Claire, Marie. Jednak wątek ten jest za słabo rozbudowany, jeśli reżyserkę naprawdę interesowała relacja matki z córką. Marie jest z kolei zbyt dużo, jak na osobistą historię Claire – jej postać niepotrzebnie rozcieńcza i tak niezbyt gęstą emocjonalnie konsystencję fabuły.

Oczywiście plusem filmu jest Catherine Deneuve. Aktorka nie wydaje się korzystać z pełni swojego talentu, grając Claire, a mimo to potrafi nadać postaci psychologicznej głębi. To dzięki niej z kina nie wychodzi się zupełnie rozczarowanym. Jednak jej kreacja do pewnego stopnia jest też wadą filmu. Nie pozwala bowiem cieszyć się tym, co przygotowała reżyserka, gdyż patrząc na grę Deneuve, trudno nie widzieć oczami duszy tego, czym mogły być "Pamiątki Claire Darling", gdyby za kamerą stanął ktoś artystycznie odważniejszy, kto porzuciłby schemat na rzecz osobistego podejścia do tematu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 50% uznało tę recenzję za pomocną (4 głosy).
Marcin Pietrzyk
ocenia ten film na:
1 10 5/10 średni
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię