Michael Corrente zrobił film oparty o scenariusz Davida Mameta, którego akcja rozgrywa się w środku niczego. Życiowi rozbitkowie zawieszeni w próżni amerykańskiej prowincji, dwaj frustraci z
Grzegorz Cieśla
Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Facebook
X
Udostępnij
Skopiuj link
Bądź na bieżąco
Dodaj jako źródło
Michael Corrente zrobił film oparty o scenariusz Davida Mameta, którego akcja rozgrywa się w środku niczego. Życiowi rozbitkowie zawieszeni w próżni amerykańskiej prowincji, dwaj frustraci z przetłuszczonymi włosami – Teach (Dustin Hoffman) i Don (Dennis Franz) – próbują utrzymać się na powierzchni swojej nędznej egzystencji. Egzystencji rozpostartej pomiędzy handlem starymi rupieciami, knajpą i hazardem. Ten ostatni wydaje się jedynym źródłem emocji w codziennym życiu obciążającym barki postaci z podejrzaną przeszłością. Ich życie, podobnie jak akcja filmu, nabiera tempa wraz z pojawieniem się pozornie istotnego, cennego przedmiotu, którym jest 5 centów z Amerykańskim Bizonem. Wartości monecie dodaje nieznana siła sprawcza w osobie tajemniczego kolekcjonera, który nabywa pieniądz za niewiarygodna sumę 90 dolarów. Uniesieni ambicją bohaterowie postanawiają odzyskać monetę sposobami znanymi z gangsterskich filmów drugiej kategorii. Przygotowania do kradzieży obnażają poziom ich inteligencji, chociaż dzięki odtwórcom głównych ról trudno dać wiarę, że można być tak tępym rzezimieszkiem. Niestety, pod tym względem rozczarowanie nie przychodzi. Zawodzi natomiast coś zgoła odmiennego, a mianowicie to, że film trudno nazwać filmem. Tak naprawdę to sztuka teatralna przeniesiona na ekran. Jedność miejsca, czasu i akcji z klasycystycznej tragedii podważają sens realizacji tego przedsięwzięcia środkami filmowymi, to jak podcieranie tyłka szkłem. Sam scenariusz pozostawia niedosyt tak pod względem konstrukcji postaci, które z jednej strony są niezbyt dobrze umocowane w ekranowej rzeczywistości, gdyż są wyrwanie z szerszego kontekstu, jak i jednowymiarowości wynikającej z braku przemiany tychże postaci w czasie spektaklu. Nieznaczne napięcie pojawiające się w okolicach końcówki również nie zostaje wykorzystane, przez co osobiście pozostałem zupełnie niezaspokojony. Na przyzwoicie wydanej płycie DVD obok filmu w formacie 16:9 z dźwiękiem DD 5.1 (lektor, napisy) znalazły się biogramy twórców, zwiastun i materiały promocyjne repertuaru dystrybutora.
1106
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Udostępnij
Facebook
X
Udostępnij
Skopiuj link
Obserwuj nas na Google News
Obserwuj nas na Google News
Obserwuj nas na Google News
Obserwuj nas na Google News
Dodaj Filmweb jako preferowane źródło w Google
Częściej zobaczysz nasze artykuły w wynikach wyszukiwania.