Recenzja filmu

Prevrteno (2007)
Igor Ivanov Izy

Perspektywa odmieńca

Do góry nogami. Tak wygląda świat widziany oczami Jana. Nie zawsze, tylko wtedy gdy oddaje się specyficznym medytacjom, stojąc na rękach, na balustradzie balkonu czwartego piętra. Bohater staje ...
Do góry nogami. Tak wygląda świat widziany oczami Jana. Nie zawsze, tylko wtedy gdy oddaje się specyficznym medytacjom, stojąc na rękach, na balustradzie balkonu czwartego piętra. Bohater staje na krawędzi w poszukiwaniu wrażeń w wyjałowionym świecie. Reżyser Igor Ivanov Izy w sposób bezkompromisowy rysuje portret współczesnego dekadenta. 

W Macedonii – państwie nowo powstałym po rozłamie starej Jugosławii walka o polityczne wpływy rozlewa się na ogół populacji, indywidualne wybory jednostki przestają mieć znaczenie. Postępuje degradacja społeczeństwa. W takiej rzeczywistości przyszło żyć Janowi – nastoletniemu bohaterowi z trudem wkraczającemu w dorosłość.

Jan ma poczucie odrębności, wyjątkowości, jest postacią pokroju dekadenckich buntowników, jego postawa przypomina współczesną ikonę młodych nonkonformistów – Holdena Caulfielda, tytułową postać kultowego "Buszującego w zbożu" J.D. Salingera. Sam Jan też ma swój literacki pierwowzór, bowiem film powstał w oparciu o macedoński bestseller – "Papokot na svetot" (Pępek świata), autorstwa Venko Andonowskiego. 

Melancholijny charakter, skłonność do alienacji, wewnętrzna potrzeba działania wbrew innym nie przysparza Janowi wielu przyjaciół. Jest silnym indywidualistą, ma wyraźny problem z autorytetami, nie potrafi się dostosować. W przeciwieństwie do akrobatycznej perfekcji panowania nad ciałem, nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami ani posępnymi myślami. Oryginał, meloman, wrażliwiec, wolny duch, który postawiony w zderzeniu z natłokiem pesymizmu podąża w kierunku autodestrukcji.

Igor Ivanov Izy – młody reżyser o niewielkim dorobku artystycznym stworzył dzieło nieoczywiste i intrygujące. Zdaje się inspirować wielkimi dziełami Davida Lyncha, mistrza surrealistycznej grozy, dziwności i niedopowiedzenia. Oniryczny klimat, absurd, w mrocznej i niepokojącej powłoce, są efektem działania człowieka, fantazmatem otaczającego go świata. Jan wraz ze swoim jedynym przyjacielem Pavlem wkracza w mglisty obszar dorosłości, przeznaczony tylko dla wtajemniczonych. Wizyty z nocnych klubach, eksperymenty z substancjami odurzającymi przeplatają się ze scenami codziennymi, szkołą i problemami rodzinnymi. 

Młody, odklejony od społeczeństwa bohater, odludek o specyficznych upodobaniach nie był by kompletny gdyby nie nieszczęśliwa miłość. Wybranka jego serca jest równie nietuzinkowa jak on sam, jest zarazem jego przeciwieństwem – piękna, inteligenta, wyrachowana, skrywa ciemne sekrety. Para wzajemnie zadaje sobie kolejne ciosy prowadzi wojnę okopową, w której równie cierpią obie strony.
Ponury obraz, pełen wynaturzeń, zdemoralizowanych jednostek ożywia energiczny punk zespołu the Badmingtons, doskonale kontrastujący z szarzyzną prezentowanego miasta. 

Schemat filmu raczej oklepany, ale obrazowi nie brakuje nowego spojrzenia na problem. Widz ma przyjemność zanurkować w gęstym sosie mrocznych spraw, o których po seansie długo jeszcze będzie rozmyślać. Pozycja nie dla każdego, jednak tym, którzy cenią sobie kino zgłębiające mroczne zakamarki egzystencji z pewnością przypadnie do gustu. Ponadto bardzo ciekawa propozycja ze względu na bałkańską proweniencję. 
1 10
Moja ocena:
9
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
100% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (1 głos).
Udostępnij: