Recenzja Sezonu 2

Awantura (2023)
Lee Sung Jin
Jake Schreier

Wielka draka w koreańskiej dzielnicy

Twórca serialu Lee Sung Jin zabiera widzów na przejażdżkę kolejką górską w absolutnej ciemności – od początku wiadomo, że będzie emocjonująco, ale przez całą drogę nie mamy pojęcia, w która
Wielka draka w koreańskiej dzielnicy
W kadrze widać mężczyznę z kijem golfowym uniesionym nad głową stojącej obok kobiety. Kij szybko opada. Nie z zamiarem ciosu, ale jako wyraz bezradności i zaskoczenia. Oto domowa awantura małżonków eskalowała do tego stopnia, że inna para, słysząc krzyki, postanowiła sprawdzić, co się dzieje. I nagrać całe zdarzenie.



Nagrywanymi są Josh (Oscar Isaac) i jego żona Lindsay (Carey Mulligan). On jest menadżerem w Monte Vista Point Country Club, ekskluzywnym klubie rekreacyjno-sportowym dla bogaczy; ona – pracującą nad klubem projektantką wnętrz.  Nagrywający to Ashley (Cailee Spaeny) i Austin (Charles Melton) – dorabiająca w klubie para zakochanych. Ona rozwozi zimne napoje na polu golfowym, on z kolei z klubem styczność ma okazjonalnie. Przez większość czasu pracuje jako trener personalny… a raczej pracowałby, gdyby miał jakichkolwiek klientów. Gdy poznajemy obie pary, jedni jawią się jako nienawidzący się małżonkowie, drudzy jako para, która świata poza sobą nie widzi. Poza stopniem miłosnego zaangażowania różnią ich też pokolenia. Josh i Lindsay to ustatkowani, egocentryczni xillenialsi, a Ashley i Austin są wrażliwymi, zaangażowanymi społecznie zetkami. Posiadają też odmienny kapitał – nie tylko finansowy, ale i kulturowy. 


Młodzi ledwo wiążą koniec z końcem. Ashley zakończyła naukę na liceum, a Austin w college’u zajęty był grą w football – późniejsza kontuzja złamała jego marzenia o zawodowstwie. Z kolei Josh i Lindsay są wykształceni i żyją na niezłym poziomie, ale i tak od bogatych klientów klubu dzieli ich przepaść. Wydawać by się więc mogło, że obie pary dzieli wszystko. Ich losy połączy jednak scena awantury, a za sprawą nagrania niebawem dojdzie do konfrontacji. W końcu to "Awantura" i jeśli ktoś widział pierwszą serię antologii, wie, jak jeden incydent może zapoczątkować lawinę konsekwencji. 

Tym razem jest jednak inaczej. Szybko okazuje się, że obie pary są znacznie bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać, a eskalacja ich relacji nie zawsze odbywa się na kursie kolizyjnym. Oto bowiem klub wykupiony zostaje przez nową właścicielkę – przewodniczącą Park (Youn Yuh-jung, laureatka Oscara za "Minari"), koreańską miliarderkę, która szybko zacznie dyktować w okolicy własne warunki. 


O ile pierwsza seria ze Stevenem Yeunem i Ali Wong w głównych rolach operowała w rejestrze między nienawiścią a obsesją, o tyle seria druga kręci się wokół tematu miłości i kapitalizmu oraz jego roli w międzyludzkich relacjach. Wzajemne zależności, społeczny awans, przywileje idące wraz z pieniędzmi i wpływem oraz gromadzenie kapitału w celu realizacji marzeń i jako marzenie samo w sobie to tylko część z motywów, które dzięki bohaterom będziemy zgłębiali w kolejnych odcinkach. 

Twórca serialu Lee Sung Jin zabiera widzów na przejażdżkę kolejką górską w absolutnej ciemności – od początku wiadomo, że będzie emocjonująco, ale przez całą drogę nie mamy pojęcia, w która stronę porwie nas kolejny zakręt. A tych jest po drodze bardzo dużo. Już sam ten fakt sprawia, że druga seria "Awantury" jest równie dobra, co pierwsza. Dokładając do tego cały garnitur świetnie napisanych i zagranych postaci – nie tylko czworo głównych bohaterów – dostajemy serial jeszcze lepszy niż poprzednio. 

Owszem, brakuje nieco zaskakującego poczucia świeżości, jaki niosła ze sobą pierwsza opowieść, ale oglądając sezon drugi, już na początku widać, że twórcy będą się powtarzać. Jako antologia "Awantura" sprawdzą się więc doskonale jako wnikliwy obraz konfliktów, zarówno tych międzyludzkich, jak i wewnętrznych. Gdy z kolejnymi odcinkami lepiej poznajemy bohaterów, płynnie zmieniamy strony wsparcia. Raz trzymamy kciuki za młodych, potem za starszych, z czasem za nikogo lub za wszystkich na raz. 


Kluczowy jest tu też kapitalizm jako system, w którym funkcjonować muszą takie stany i idee jak miłość i partnerstwo. Lee Sung Jin nie stawia tu banalnych tez, unika też prostych odpowiedzi. To nie historia o tym, że "pieniądze szczęścia nie dają", albo że "wszystko bez pieniędzy to…". 

Im dalej w las, tym wątki i konflikty stają się gęstsze, a odpowiedzi na fundamentalne pytania mniej jednoznaczne, a przez to prawdziwsze. Chwilami scenariusz staje się aż nazbyt chaotyczny, by innym razem porządkować rzeczy zbyt oczywistą ekspozycją. Ale to w gruncie rzeczy drobne uwagi nijak nie odbierające satysfakcji z oglądania jednego z najlepszych seriali roku. 


Część recenzentów porównuje drugą serię "Awantury" do "Białego Lotosu", ale wszelkie podobieństwa między serialami są jedynie naskórkowe. "Biały Lotos", nawet jeśli dzieje się w różnych zakątkach świata, jest produkcją na wskroś zachodnią, a elementy obcych kultur robią w nim za egzotyczne ozdoby. "Awantura", teraz jeszcze silniej niż w serii pierwszej, jest za to podszyta koreańską wrażliwością – zarówno w podejściu do sztuki filmowej, spraw społecznych (jak dysproporcje ekonomiczne), jak i kwestii filozoficznych. 

Lee Sung Jin jako Amerykanin o południowokoreańskich korzeniach jest idealnym przewodnikiem po tym kulturowym pograniczu. A przy okazji naprawdę sprawnym filmowcem, co czyni podróż wyjątkowo atrakcyjną. 
1 10
Moja ocena sezonu 2:
8
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Recenzja Awantura
Netflixowy serial "Awantura", stworzony przez Lee Sung Jina, to fascynująca eksploracja gniewu,... czytaj więcej