Ten o śmierci legendy

Jakby na to nie spojrzeć kino od zawsze stanowiło rolę rozrywkową. Każdy sięga czasem po produkcje, które nie wymagają zbyt wiele - są kojące i służą możliwości relaksu i uśmiechnięcia się nawet
Jakby na to nie spojrzeć kino od zawsze stanowiło rolę rozrywkową. Każdy sięga czasem po produkcje, które nie wymagają zbyt wiele - są kojące i służą możliwości relaksu i uśmiechnięcia się nawet z rzeczy pozornie nieśmiesznych. Można rzec, że za tym idąc każdy ma też postać, którą traktuje jako symbol komedii i tego co bawi go najbardziej. Tym symbolem dla wielu mógł być on, dzisiaj oglądamy laurkę o postaci, która stworzyła portret bohatera, a najprawdopodobniej malowała po prostu siebie. I nie ten serial to nie wspomniana wcześniej strefa relaksu i uśmiechnięcia.

Matthew Perry to postać tak samo barwna jak i ukryta dla szerokiej grupy odbiorców. Jak na legendę “Przyjaciół” przystało jego historię opowiadają nam jego przyjaciele (i siostra, której perspektywa jest zasadniczym elementem), a i on sam napomknie trochę z materiałów archiwalnych. Dokument to tak naprawdę Ten o śmierci legendy, która nigdy nie sięgnęła gwiazd. Jak wielokrotnie można usłyszeć w materiale, istnieje wysoki współczynnik niesprawiedliwości pomiędzy tym jakie zdolności miał Perry, a ile udało mu się osiągnąć. Opowiada więc o walce, z tym czym walczyć najtrudniej, bo nie wiadomo w jakim trybie można wygrać. Ta walka pomimo kilku wygranych bitew skończyła się jednak przegraną, a wręcz zdradą z ręki najbliższego sojusznika.


Jest jednak przede wszystkim szczery i bezpośredni w problemach gwiazdora, nie unika żadnej odpowiedzialności, a wręcz dokładnie wchodzi w szczegóły i krytycyzm (który Matthew sam prezentował w napisanej przez niego książce “Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz”). Opowiada na zasadzie paraboli o życiu Perry’ego. Dogłębnie zagląda w świetne momenty kariery, przybliża nas do jego sukcesów, zadowolenia z siebie i uśmiechu, który towarzyszył mu na co dzień. Po chwili jednak wraca do mrocznych momentów, pełnych smutku, samotności, pustki i najszerszej gamy rozrywek to ukrywających. I od nowa - znowu super, znowu źle - świetnie odzwierciedla (i wywiera emocje) związane z realnymi skokami i spadkami samopoczucia. 


Końcowo głównym sukcesem Matthew byli “Przyjaciele”, którzy nie pojawili się jako perspektywa w tym dokumencie. To chyba główny zarzut do tego materiału, że nie pojawia się komentarz ludzi, którzy bezpośrednio widzieli codzienne zmiany bohatera przez 10 lat i byli współautorami największego pomniku jaki Perry nam pozostawił. Jak mówią autorzy serialu dostał on tą rolę, bo spełniał sobą charakter Chandlera i zachwycił na castingu już od pierwszego momentu. Dlaczego, więc jego ekranowi przyjaciele nie wzięli udziału w jego pomniku, tak jak on brał udział w ich? Być może mogliby go zniszczyć, przez szczere opowieści o tym jak wyglądała praca na planie, a może po prostu nie byli gotowi na prawdziwą opowieść o aktorze. Pierwszy powód wydaje się być trochę bezsensowny po książce, w którym Matty krytykuje sam siebie od A do Z. Pokazał on, że nie jest już tym śmieszkiem, który żartował i ukrywał swoje emocje za tymi żartami (dokładnie jak Chandler), teraz jest człowiekiem gotowym na szczerość i bycie przestrogą dla innych, lecz to że on był gotowy, nie oznacza, że oni byli.


“Ten o Matthew Perrym” opowiedział nam jego historię dokładnie, mrugał do fanów przyjaciół i do tych którzy widzą w nim upadek wielkiego gwiazdora. Spełnia swój cel, jako biograficzne podsumowanie. Dla jednych jest podsumowaniem i dodatkiem do książki “Przyjaciele, Kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz”, dla innych ten serial to pretekst, aby w tą lekturę się zagłębić. To chyba dowód na to, że dobrze balansuje pomiędzy fanami, nieznającymi i tymi którzy tylko kojarzą go z dawnych lat. Każdego ten serial uderzy w inny sposób i w innej formie w zależności od tego jak bardzo postać Perry’ego jest bliska myślom człowieka. Mnie poruszył, ale to chyba wiąże się ze wstępem, czyli faktem iż dla mnie to on był legendą komedii.
1 10
Moja ocena serialu:
8
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Recenzja Ten o Matthew Perrym
Jest w "Przyjaciołach: Spotkaniu po latach" taka scena, w której Matthew Perry wyznaje, jak wielkie... czytaj więcej