Jakby na to nie spojrzeć kino od zawsze stanowiło rolę rozrywkową. Każdy sięga czasem po produkcje, które nie wymagają zbyt wiele - są kojące i służą możliwości relaksu i uśmiechnięcia się nawet
Jakby na to nie spojrzeć kino od zawsze stanowiło rolę rozrywkową. Każdy sięga czasem po produkcje, które nie wymagają zbyt wiele - są kojące i służą możliwości relaksu i uśmiechnięcia się nawet z rzeczy pozornie nieśmiesznych. Można rzec, że za tym idąc każdy ma też postać, którą traktuje jako symbol komedii i tego co bawi go najbardziej. Tym symbolem dla wielu mógł być on, dzisiaj oglądamy laurkę o postaci, która stworzyła portret bohatera, a najprawdopodobniej malowała po prostu siebie. I nie ten serial to nie wspomniana wcześniej strefa relaksu i uśmiechnięcia.
Netflix
Matthew Perry to postać tak samo barwna jak i ukryta dla szerokiej grupy odbiorców. Jak na legendę “Przyjaciół” przystało jego historię opowiadają nam jego przyjaciele (i siostra, której perspektywa jest zasadniczym elementem), a i on sam napomknie trochę z materiałów archiwalnych. Dokument to tak naprawdę Ten o śmierci legendy, która nigdy nie sięgnęła gwiazd. Jak wielokrotnie można usłyszeć w materiale, istnieje wysoki współczynnik niesprawiedliwości pomiędzy tym jakie zdolności miał Perry, a ile udało mu się osiągnąć. Opowiada więc o walce, z tym czym walczyć najtrudniej, bo nie wiadomo w jakim trybie można wygrać. Ta walka pomimo kilku wygranych bitew skończyła się jednak przegraną, a wręcz zdradą z ręki najbliższego sojusznika.
Netflix
Jest jednak przede wszystkim szczery i bezpośredni w problemach gwiazdora, nie unika żadnej odpowiedzialności, a wręcz dokładnie wchodzi w szczegóły i krytycyzm (który Matthew sam prezentował w napisanej przez niego książce “Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz”). Opowiada na zasadzie paraboli o życiu Perry’ego. Dogłębnie zagląda w świetne momenty kariery, przybliża nas do jego sukcesów, zadowolenia z siebie i uśmiechu, który towarzyszył mu na co dzień. Po chwili jednak wraca do mrocznych momentów, pełnych smutku, samotności, pustki i najszerszej gamy rozrywek to ukrywających. I od nowa - znowu super, znowu źle - świetnie odzwierciedla (i wywiera emocje) związane z realnymi skokami i spadkami samopoczucia.
Netflix
Końcowo głównym sukcesem Matthew byli “Przyjaciele”, którzy nie pojawili się jako perspektywa w tym dokumencie. To chyba główny zarzut do tego materiału, że nie pojawia się komentarz ludzi, którzy bezpośrednio widzieli codzienne zmiany bohatera przez 10 lat i byli współautorami największego pomniku jaki Perry nam pozostawił. Jak mówią autorzy serialu dostał on tą rolę, bo spełniał sobą charakter Chandlera i zachwycił na castingu już od pierwszego momentu. Dlaczego, więc jego ekranowi przyjaciele nie wzięli udziału w jego pomniku, tak jak on brał udział w ich? Być może mogliby go zniszczyć, przez szczere opowieści o tym jak wyglądała praca na planie, a może po prostu nie byli gotowi na prawdziwą opowieść o aktorze. Pierwszy powód wydaje się być trochę bezsensowny po książce, w którym Matty krytykuje sam siebie od A do Z. Pokazał on, że nie jest już tym śmieszkiem, który żartował i ukrywał swoje emocje za tymi żartami (dokładnie jak Chandler), teraz jest człowiekiem gotowym na szczerość i bycie przestrogą dla innych, lecz to że on był gotowy, nie oznacza, że oni byli.
Netflix
“Ten o Matthew Perrym” opowiedział nam jego historię dokładnie, mrugał do fanów przyjaciół i do tych którzy widzą w nim upadek wielkiego gwiazdora. Spełnia swój cel, jako biograficzne podsumowanie. Dla jednych jest podsumowaniem i dodatkiem do książki “Przyjaciele, Kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz”, dla innych ten serial to pretekst, aby w tą lekturę się zagłębić. To chyba dowód na to, że dobrze balansuje pomiędzy fanami, nieznającymi i tymi którzy tylko kojarzą go z dawnych lat. Każdego ten serial uderzy w inny sposób i w innej formie w zależności od tego jak bardzo postać Perry’ego jest bliska myślom człowieka. Mnie poruszył, ale to chyba wiąże się ze wstępem, czyli faktem iż dla mnie to on był legendą komedii.
110
Moja ocena serialu:
8
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Udostępnij
Facebook
X
Udostępnij
Skopiuj link
Obserwuj nas na Google News
Obserwuj nas na Google News
Dodaj Filmweb jako preferowane źródło w Google
Częściej zobaczysz nasze artykuły w wynikach wyszukiwania.