A z każdą sekundą serialu dostrzegamy coraz więcej smutku doskonale maskowanego, którego żadne zabawki nie osłodzą.
W życiu jest tak, że możesz budować góry, ale można spieprzyć to jednym ruchem.
Obecnie jest sam, widać samotność w jego oczach. Otacza się zabawkami, gra wyuczone pozy "nic się nie stało". Towarzystwem...
Arnold Schwarzenegger był bohaterem mojego dzieciństwa i wczesnych lat młodzieńczych. Z trudem zdobywane plakaty, filmy oglądane na niemożliwej jakości kasetach VHS, dla dorastającego smyka to był ktoś a o filmach pokroju Predatora czy Commando dyskutowało się godzinami. W dokumencie Netflixa jest to i sporo więcej,...
więcejByl niemal bogiem. Chodziło się na Schwarzenneggera. On i Sly byli największymi postaciami lat 80-tych w kinie.
Serial N łyknąłem na raz. I nie jest to ani złe ani dobre.
Z pewnością na plus cała masa archiwalnych zdjęć. Powrót do przeszłości aczkolwiek odcinek opowiadający o Arnoldzie aktorze drastycznie krótki....
Arnold kulturysta to super motywacja i ciągle piękna historia, nawet w obecnych czasach. Arnold aktor to kultowe role i kawał popkultury, na której wychowały się całe pokolenia. Arnold polityk to lewacka Kalifornia i brak wolności co przy okazji pandemii wyszło. Mimo że w wielu kwestiach nie podzielam jego poglądów, a...
więcejMhm. Ciekawe w ilu kwestiach nawinął nam makaron na uszy. Spoko, szanuję za upór w dążeniu do wyznaczonych celów. Odnośnie kariery kulturysty wspomniał, że brał sterydy tylko na 4 miechy przed zawodami pod nadzorem lekarza. Kumpel, który trochę zna się na temacie mówi, że kłamie. Z cyklu nie schodził latami, aby...
Sprawnie i z tempem zrealizowany dokument. Może i mało samokrytyczny, ale czy gośc który został wielokrotnym mistrzem świata w kulturystyce, potem mega wielką gwiazdą kina wszechczasów, a na koniec dwukrotnie gubernatorem Kalifornii ma się użalać na swój los przed kamerą? Żeby było bardziej "naturalnie"? ;-)) Ogląda...
więcejCzłowiek pełen sprzeczności: republikanin walczyący o prawa mniejszości seksualnej i środowisko naturalne i dotego jeszcze mający syna z nieprawego łoża. mówiący że polityka i aktorstwo to wciskanie kitu ( trochę kitu tu trochę kitu tam ) sam wciskający kit widzom przez 90 % filmu. Austyjak mówiący że jego prawdziwym...
więcejTo zapewne wina autobiograficznej konwencji, ale zero wzmianek o nazizmie (można domniemywać jakie były poglądy ojca,żołnierza żandarma w latach 40. i 50.) ani apartheidzie w latach 60. (Tam pomieszkiwał u swego - białego- idola Arnold). Ameryka i Europa lat 60. i 70. również bez konfliktów społecznych czy...
guess who's back for the third time?
(pierwszy był przy Last Stand prawie dziesięć lat temu, drugi przy Fubarze jakoś w zeszłym tygodniu).
męski wyczyn muskularny - prawdziwy killer kinematograficzny - z rozlicznymi garbami podskórnej gigantomanii w postaci tak zwanych mięśni - jednoosobowy potop szwedzki -...
Za jego role w kinie akcji, nawet za te komediowe. Tekstem "screw your freedom" wyleczył mnie skutecznie z tego uwielbienia.
No właśnie, jedne tytuły są omówione szczegółowo, jak Bliźniacy (Reitman, 1988) czy Conan Barbarzyńca (Milius, 1982), a inne w ogóle nie wspomniane, choć ikoniczne. Nie ma też rozwiązania wątku konfliktu Schwarzenegger-Stallone, a wiadomo że spotkali się na planie serii "Niezniszczalni" (2010-, Stallone).
Mi się podobało. Z lekka bawią mnie komentarze na temat tego jako to jest mistrz autokreacji itp. Przecież wciąż powtarza ile to kitu w życiu sprzedał i to jest oczywiste. Zapewne ma wiele za uszami ale co z tego - kto nie ma przywar niech pierwszy rzuci kamień. Gość jest ikoną, wydaje się niesamowicie zabawny. Czego...
więcejTeraz lubię Arniego jeszcze mniej. Ciekawe, ile kitu tym razem nam wcisnął. Prawdę mówi chyba jedynie o zwycięstwach, kiedy wspomina zmarłych przyjaciół i sam gorzko trybi, co po nim zostanie. Serial powstał w takiej formie z podobnych pobudek, by nadać kierunek i interpretację. O ile jego książkowa autobiografia jest...
więcej