Jak dla mnie, to jeden z najlepszych seriali kryminalnych w historii. W sumie...właściwie...najlepszy! Czysty majstersztyk. Minusów tutaj nie widzę.
Takich seriali już nie ma. Fantastyczne dialogi, przeuroczy trochę niezdrarny Porucznik :) i jak go nie kochać :))
Vincent Ludwig z "Nagiej broni" (1988) albo Khan ze "Star Trek 2" (1982) - czyli Ricardo Montalban :)
Oprócz tego, że fajne kryminalne historie (chociaż jest wiele błędów w każdym odcinku) to pokazuje świat USA, którego już nie ma i nie będzie. Dużo mniej brutalny od Kojaka.
Co tu dużo mówić. Odcinki zawsze oglądam z przyjemnością Mimo, że dany odcinek widzę po raz kolejny oglądam go z przyjemnością.
Dużym plusem jest to, że nie ma w tym serialu bezsensownych pościgów, strzelanin, czy innych bijatyk, bez których nie może obyć się stanowcza większość seriali kryminalnych. U Columbo podoba...
Może byśmy się pobawili w test o serialu "Columbo"?
Jedna osoba zadaje pytanie, gdy ktoś zna odpowiedź to odpowiada i może zadać własne pytanie, i tak dalej.
Jeśli prawidłowa odpowiedź już jest to proszę o nie dublowanie odpowiedzi.
Podobnie z pytaniami.
A i najlepiej żeby pytanie było tak sformułowane, żeby...
- wszyscy podejrzani o dwa morderstwa (komandora oraz jego zięcia, Roberta Vaughna) zebrani w jednym pomieszczeniu i ze sobą konfrontowani, czad!
Ted Post - nakręcił drugie części "Planety Małp" (1970) i Brudnego Harry'ego (1973) - ciekawe, co go skłoniło do powrotu do telewizji?...
to Patrick McGoohan. Odcinek, choć nie krótki, to zwarty. Nie ma powtórzeń, nikt nie dubluje informacji, co tak częste w "Columbo". I najważniejsze - co też nierzadkie w "Columbo", może nawet irytujące - nikt tu się nie podkłada. McGoohan na tle innych reżyserów wybija się tym, że mimo że znamy mordercę (acz nie w tym...
więcejPo odcinku Columbo Goes to the Guillotine z 1989 stwierdzam że to już nie ten sam Columbo. Prędzej jakaś zramolała parodia, serial dla seniorów.
w rolach głównych m.in. młodziutki Matthew Rhys (serial: "Zawód: Amerykanin" czy "Czwarta władza" Spielberga) w roli założyciela i architekta klubu nocnego "Przynęta" oraz Jennifer Sky jako Vanessa, początkująca aktorka, była żona chorobliwie zazdrosnego biznesowego partnera tego pierwszego.