Liczyłem na porządne łupnięcie a po 5 odcinkach dostałem bijanie w fotelu. Oprócz naszego wyrazistego głównego bohatera reszta ... w zasadzie mogłaby nie istnieć. No, może tylko Carter dawał ognia.
Najbardziej razi mnie jednak więzienie. Miało być wiezienie psychopatów i najgorszych szumowin, przed którym wszyscy...
Ten serial przypomina mi klimatem True Detective. Mamy psychopatycznego mordercę, którego psychika jest niesamowicie skrzywiona przez warunki w których dorastał. Nie posiada on żadnej empatii, tak jakby nie odczuwał emocji w ogóle. Jego sposób myślenia jest bardzo niebezpieczny. Uważa on że "tamten świat" jest lepszy...
więcejIlość cringu (nie znajduje polskiego odpowiednika na to) mnie przerosło. Świetny Paul Hauser nawet tego nie uratował. Bardziej amerykańskiego początku i końca serialu, który w połowie dawał nadzieję na niezłe kino, nie widziałam już dawno. Główny, narcystyczny bohater, który oczywiście musiał zostać przedstawiony jako...
więcej