4 sezon to porażka. Masa głupot, irracjonalnych scen, nic niewnoszących flachbacków, bezsensownych wątków (np. gwałt Arturito), wzniosłych monologów, przesadzonej do granic możliwości akcji i, co najgorsze, nudnych jak flaki z olejem wykładów "genialnego" Profesora, którego plan to czysta prowizorka poparta...
Nie rozumiem zachwytu co poniektórych tym serialem. Chyba z 10 osób mi go polecało aż w końcu stwierdziłem, że w końcu obejrzę. Opis serialu czytałem chyba kilkanaście razy. Skok stulecią? Tajemnicza osoba o pseudonimie Profesor rekrutuje grupę przestępców o różnych zdolnościach, których szkoli pół roku? Brzmi jak...