Mam wrażenie, że ostatnimi czasy, jak już wychodzi coś ciekawego i intrygującego, to większość jest niezadowolona.
I dzięki temu mamy następne durnowate serialiki i wampirach lub zombi.
A tutaj?
Jak z ekranu nie wylewają się tony flaków i litry krwi, to nikt nie odczuwa frajdy.
Jak w maksymalnie drugim odcinku nie...