Ja nie płaczę na filmach... Dziś płakałam po pierwszych 12 minutach. Bardzo realistyczne sceny. Ciężko mi oddychać i myśleć a obejrzałam raptem 1 odcinek. Bardzo dobra produkcja.
po parunastu minutach pierwszego odcinka stwierdziłem, że jest moc i potencjał. klimat jak dla mnie - niesamowity. czuć grozę, przerażenie, emocje, strach, ból i walkę. ciekaw jestem jak dalej.
Akcja ratunkowa koszmarnie nudna mogli sobie darować. Później mamy emocje bliskich czyli darcie gęby i szlochanie. Reżyser fatalny. Zero klimatu. Historia ciekawa ale całkiem zmarnowana przez tego dyletanta.
W pierwszym odcinku port w Świnoujściu tak naprawdę jest portem w Gdyni, w tle widać nawet współczesne okręty. Ciała rozbitków wyciągał trałowiec, a nie Kzop i Lech ( lub Piast). Szczegóły, ale zawsze.
Dziwi mnie, że jeszcze nie ma takiego watku - czy naprawdę nikt nie uważa tych scen sztormu za wyjątkowo kiepskie? Odrealnione od rzeczywistości? Tak jakby reżyser nie skonsultował tych scen z żadnym czlowiekiem morza...