
13 stycznia 1993 roku pasażerowie i załoga promu Heweliusz wypływają z portu w Świnoujściu w Polsce w kierunku Ystad w Szwecji. Podróż szybko zamienia się w desperacką walkę o przetrwanie, gdy potężny sztorm stawia ich w obliczu brutalnej siły morza. Na lądzie zrozpaczone rodziny zderzą się z mroczną stroną ludzkiej natury i podejmują równie trudną walkę o ujawnienie prawdy o katastrofie oraz zachowanie godności i dobrego imienia osób zaginionych na morzu.
Obejrzałam przedpremierowy pokaz w Gdyni. Po pierwszym odcinku dziękowałam losowi, że nigdy nie musiałam i pewnie nie będę musiała pracować na morzu. Scena sztormu tak realistyczna, że aż czuć zapach morskiej wody w powietrzu. Miazga! Emocje są tak prawdziwe jakby się tam walczyło razem z załogą o przeżycie. Drugi...