Twórca serialu to jakiś perwersyjny sadysta, a oglądanie tego serialu to z masochizm. Fabuła jest tak dobrze rozpisana, że po prostu musisz oglądać kolejne odcinki. Ale postać Carrie jest tak trudna i drażniąca, że muszę robić sobie przerwy. Tak rozchwianej emocjonalnie i niesubordynowanej osoby nie zatrudniłbym nawet...
więcejWczoraj obejrzałem ostatni odcinek 8 sezonu i łza się w oku zakręciła że to już koniec. Zakończenie piękne, ale chciałbym więcej.
- Carrie uważana za najlepszą agentkę, lata po mieście w peruce, rozgląda się na lewo i prawo co krok i nerwowo wypatruje, czy ktoś ją obserwuje. Nawet pijany menel niemiecki zwróciłby uwagę na jej podejrzane zachowanie. CD rozimprowizowała się na amen, chyba trzeba zwiększyć dawkę leków.
- Quinn musiał kiedyś dostać,...
Uff, zmęczyłem te 7 sezonów. Po czwartym sezonie miałem już sobie odpuścić ale byłem już na tyle zaangażowany, że szkoda było nie dociągnąć oglądania do końca. NAJWIĘKSZĄ i najbardziej psującą całą intrygę serialu porażką jest osoba głównej bohaterki czyli Carry Mathison. O MATKO I CÓRKO – to mógł być naprawdę...
Jakiś czas temu wziąłem się za Homeland. Po pierwszym sezonie byłem bardzo zadowolony i miałem ochotę na więcej. Słyszałem co prawda wiele złego o kolejnych odsłonach ale nie wiem skąd tyle krytyki dla drugiej serii. Dostałem dokładnie to, na co liczyłem: więcej tego samego plus próby rozwinięcia dodatkowych wątków....
więcejw kontekscie akcji ktora rozgrywala sie w poprzednich sezonach ten jest b. statyczny i kręci sie wylacznie wokol bialego domu. Dłuży sie niesamowicie. Poprzednie odcinki z innych sezonow moglam ogladac jeden po drugim - tutaj brnę, powoli, ślamazanie.
Cały ten wątek białego domu, Rosji, gra aktorska pani "prezydent...
Kończę wlasnie 4 sezon, tego całkiem dobrego serialu. Niestety wszystko psuje tu postać Carrie. Jest tak irytująca, i jej dziecinne decyzje psują moją ocenę agencji CIA jak i całego założenia serialu. Jak na tak odpowiedzialnym stanowisku mogą sterować nami hormony czy zespół napięcia przedmiesiączkowego...tragedia