Akcja kreskówki Popetown rozgrywa się w Watykanie, gdzie papież jest zdziecinniałym dziadkiem, skaczącym po Watykanie na trampolinie pogo. W otoczeniu którego widać skorumpowanych kardynałów, którzy m. in. handlują dziećmi jako niewolnikami. Film ośmiesza papieża, kardynałów, cały kościół katolicki i przedstawia go w zdecydowanie negatywnym świetle.
Nie widziałem wszystkich odcinków, ale humor nie jest jakiś strasznie chamski. Powiedziałbym, że spodobałby się wyluzowanym katolikom. Ot taki Lucky Luke w Watykanie. Tylko Polacy nie mogą znieść tego jak ktoś jawnie i otwarcie kpi sobie z katolicyzmu, nawet jeśli jest to delikatna satyra. Najlepszy przykład to South...
więcejOczywiście, jest to dalszy stopień przełamywania tabu. Jest niby zabawnie, a może i czasami prawdziwie. Na szczęście niektórych, i ku smutku pozostałych świat traci już resztkę powagi. Czy to dobrze? Niektórzy twierdzą że lekarstwem na ból istnienia jest śmiech. Ale wtedy, w imię czego pozostaje żyć?