Nie da się tego oglądać przez tą kelnerkę. Serio, każda minuta z nią i młodym wspólnie na ekranie powoduje spazmy. Mam nadzieję, że Santi przegra wszystkie zawody, bo nie zasługuje na nic. Odcinek tak zły, że nie zamierzam już tego oglądać.
Po cholerę wrzucać i tak w bardzo słaby odcinek te chore ideologie niebinarne? Nie dosyć, że wybrali do roli "koleżanki", chyba najbardziej drętwą aktorkę z dostępnych, to jeszcze jakieś przesłania z kolorowego frontu.
Podobał mi się serial do momentu kiedy jedna z bohaterek określiła się imieniem Zero z zaimkami ona/ich myślałem że chociaż Apple da sobie spokój z tym,
Poczatek nie jest jakis mega zachwycajacy, ale z czasem, jak juz sie dotrzemy z postaciami, to swietnie sie oglada i robi sie ciekawie, gdy juz nam zalezy na tych ludziach. Do tego troche smiechu tradycyjnie z Owenem Wilsonem :) Przyjemny serial.