Jak nie Severence, to teraz Stick. Naprawdę... cieszę się, że trafiłem na ten serial. Dość zabawny (jak na to, że ostatnio nie mam zbytnio humoru), a także zmuszający do pewnych refleksji, a nawet wzruszający. W dodatku zwrócił moją uwagę na golfa, którym dotąd w ogóle się nie interesowałem.
W dodatku szacunek dla...